Świętokrzyskie: więcej pobrań narządów do przeszczepień

Autor: Radio Kielce/Rynek Zdrowia • • 13 stycznia 2020 10:25

W 2019 roku w województwie świętokrzyskim udało się pobrać 14 nerek, 7 wątrób, 3 serca, jedną trzustkę i jedne płuca. To znaczący wzrost w stosunku do 2018 r. , kiedy w sumie pobrano 15 organów.

W polskiej transplantologii jak dotąd rekordowy był rok 2012, kiedy przeszczepiono 1546 narządów. Fot. PTWP

Specjaliści zwracają uwagę, że chociaż ten wzrost cieszy, to wciąż w regionie pobiera się mało organów do przeszczepów. W ich opinii pobrań narządów mogłoby być więcej, ale wciąż w społeczeństwie brak jest świadomości na temat transplantologii.

W Polsce w 2019 roku przeszczepiono 1473 narządy, czyli o 83 więcej niż w 2018 roku. W polskiej transplantologii jak dotąd rekordowy był rok 2012, kiedy przeszczepiono 1546 organów.

Skala wzrostu liczby przeszczepianych narządów nie jest jednak satysfakcjonująca. Liczby nie świadczą o załamaniu się systemu, ale pokazują wyraźny trend - funkcjonuje on coraz mniej sprawnie.

W rozmowie z Rynkiem Zdrowia w grudniu 2019 r. dr hab. Artur Kamiński, dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne do spraw Transplantacji Poltransplant stwierdził, że kiedyś system pobrań narządów do przeszczepień opierał się na entuzjazmie i zapale jego pionierów. Dzisiaj już jest jednak inaczej.

- Z czasem zachodzi potrzeba zastąpienia działań kampanijnych rozwiązaniami systemowymi. Taki moment nadszedł. Potrzebny jest nam sprawnie i efektywnie działający system koordynatorów ds. pobrań - podkreśla dyrektor Kamiński i dodaje, że ustawa transplantacyjna najważniejszym osobom w całym systemie - koordynatorom - poświęca zaledwie jedno zdanie. Nie określa też zakresu ich obowiązków i kompetencji.

Dr Wojciech Saucha, prezes Polskiego Stowarzyszenia Koordynatorów Transplantacyjnych zauważa, że dyrektorzy szpitali nie są zainteresowani wykonywaniem procedur pobrań narządów od zmarłych dawców, bo jeśli nie zachodzi potrzeba wykonania wielu badań, to koszty zaledwie się bilansują.

- Trzeba wziąć pod uwagę wszelkie niedogodności jakie towarzyszą pobraniom, np. załamanie planu operacyjnego. Często jest konieczne przeorganizowanie pracy sali operacyjnej, bo czasem pobranie trwa kilka godzin. Do tego trzeba wykonać wiele telefonów, aktualizować stan potencjalnego dawcy w systemie komputerowym, pozyskać potwierdzenia, współpracować z prokuraturą… - wylicza koordynator.

W przypadku koordynatorów (było ich w Polsce w 2018 roku 296 - red.), ich zatrudnienie w wielu miejscach przyniosło tylko krótkotrwały wzrost donacji, ale są miejsca, które w dalszym ciągu są donacyjną białą plamą, mimo zatrudnienia koordynatora.

Więcej: radio.kielce.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum