Światowy Dzień POChP: główne zagrożenia to dym tytoniowy i smog

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 14 listopada 2019 13:57

14 listopada przypada Światowy Dzień POChP. Kampania Płuca Polski chce w tym roku zwrócić uwagę na takie zagrożenia jak dym papierosowy i smog.

Światowy Dzień POChP: główne zagrożenia to dym tytoniowy i smog
Bardzo duży wpływ na rozwój chorób płuc ma zanieczyszczenie powietrza Fot. Archiwum

Jak informuje Kampania Płuca Polski, na POChP - przewlekłą obturacyjną chorobę płuc - chorują 2 miliony Polaków. Co godzinę w Polsce z powodu tej nieuleczalnej choroby umierają 2 osoby. Choć wiedza oraz świadomość społeczeństwa na temat POChP wzrasta, to jednocześnie rośnie także ryzyko zachorowania wywołane zwiększonym zanieczyszczeniem powietrza.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc polega na zaburzeniu przepływu powietrza przez drogi oddechowe. Duszność, zadyszka, gorsza kondycja fizyczna i kaszel z początku mogą kojarzyć się ze starzeniem się, w związku z czym są ignorowane przez wielu pacjentów. Objawy POChP przypominają też inne choroby płuc, takie jak astma czy zapalenie oskrzeli. Utrudnia to proces diagnostyczny i opóźnia wprowadzenie właściwego leczenia w odpowiednim czasie.

Kampania Płuca Polski przypomina, że jednym z podstawowych badań dla rozpoznania i obserwacji rozwoju POChP jest spirometria, która pozwala ocenić funkcję i pojemność płuc. Na podstawie wyniku badania lekarz wnioskuje o stopniu zwężenia, czyli obturacji oskrzeli. Jeśli obturacja jest nieodwracalna, jest to sygnał, że u badanej osoby rozwija się POChP.

- Przewlekła obturacyjna choroba płuc jest schorzeniem, którego nie da się wyleczyć. To oznacza, że uszkodzone struktury układu oddechowego i zaburzone jego funkcje mają trwały charakter. Aktualnie leczenie POChP to przede wszystkim zatrzymanie postępu choroby i poprawa jakości życia pacjenta, a to w przypadku tego schorzenia ma najwyższą wartość. Chorzy poddani właściwej terapii mają mniej zaostrzeń - mniejszą duszność, słabszy kaszel, lepiej tolerują wysiłek. Dzieje się to między innymi dzięki nowoczesnym lekom, które skutecznie wydłużają życie pacjenta. Trzeba mieć jednak absolutną świadomość faktu, iż uszkodzone w wyniku POChP płuca i utrata wentylacji są nieodwracalne - komentuje prof. Adam Antczak, ekspert kampanii Płuca Polski.

Dotychczas do badań spirometrycznych przede wszystkim kwalifikowano osoby po 50. roku życia, czynnie i biernie palące papierosy. Właśnie ta grupa społeczna była najbardziej narażona na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc - dym nikotynowy odpowiada, aż za 90 proc. zachorowań. Najnowsze wytyczne Światowej Inicjatywy Zwalczania Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc oprócz palenia tytoniu wskazują drugi ważny czynnik, który drastycznie zwiększa ryzyko zachorowania na POChP - jest nim smog.

W krajach rozwiniętych, w tym również w Polsce, bardzo duży wpływ na rozwój chorób płuc ma zanieczyszczenie powietrza. W styczniu 2018 roku stwierdzono, że to właśnie smog był przyczyną zwiększonej liczby zgonów pacjentów z przewlekłymi chorobami płuc podczas jesieni i zimy, kiedy stan powietrza był najgorszej jakości. Według najnowszych danych, w Polsce zanieczyszczenie powietrza jest największe w Europie. Pył oznaczany PM 2,5 jest przyczyną wszystkich dolegliwości zdrowotnych związanych ze smogiem i co roku zabija ok. 50 tysięcy Polaków.

W przypadku osób chorych na POChP zwiększona emisja szkodliwych substancji w powietrzu, takich jak metale ciężkie, czy benzo(a)piren powoduje dodatkowe zwężenie dróg oddechowych. W związku z tym poważne zaostrzenia przewlekłej obturacyjnej choroby płuc występują częściej u osób, które żyją w zanieczyszczonych obszarach, głównie w dużych aglomeracjach miejskich. Leczenie POChP jest tam niestety trudniejsze i mniej efektywne. Parametry spirometryczne u pacjentów poprawiają się dopiero w momencie dłuższego przebywania w miejscach, gdzie powietrze jest lepszej jakości.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum