Specjalista: nowa terapia skuteczna w walce ze stresem pourazowym

Autor: Ludwika Tomala, PAP/Rynek Zdrowia • • 29 września 2013 13:55

Znalezienie równowagi między myśleniem o przyszłości, pozytywnej przeszłości i elementach teraźniejszego hedonizmu może być skuteczne w leczeniu zespołu stresu pourazowego (PTSD) - mówi PAP światowej klasy psycholog prof. Philip Zimbardo.

Specjalista: nowa terapia skuteczna w walce ze stresem pourazowym
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Prof. Philip Zimbardo, znany przede wszystkim dzięki więziennemu eksperymentowi stanfordzkiemu (z 1971 r.) odwiedził Polskę promując książkę "Siła czasu" (Wydawnictwo Naukowe PWN), którą napisał wspólnie z Richardem i Rosemary Sword. Publikacja poświęcona jest nowej metodzie psychoterapii, która pomóc ma osobom z zespołem stresu pourazowego.

Ekspert zwraca uwagę, że dawniej zespół stresu pourazowego wiązano głównie z wojną, podczas której żołnierze doświadczają dramatycznych zdarzeń. Po kilku miesiącach od powrotu do domu wspomnienia zaczynają odżywać z podwójną siłą. Przeszłość powraca do teraźniejszości. Mogą wtedy uciekać się do narkotyków czy alkoholu. Oprócz lęku może się pojawić agresja wobec bliskich.

W ocenie specjalisty problem z amerykańskimi weteranami jest tak duży, że przekracza możliwości systemu. Wiele z nich popełnia samobójstwo - w ostatnich dwóch latach w USA aż 650 weteranów po powrocie do domu pozbawiło się życia. To więcej, niż zginęło w walce. Do tego dochodzą jeszcze ci, którzy przeżyli nieudaną próbę samobójczą.

Największy procent ludzi z zespołem stresu pourazowego - zwłaszcza w Polsce - stanowią ludzie, którzy ocaleli w tragicznym wypadku samochodowym. Inną dużą grupą wśród osób z zespołem stresu pourazowego są kobiety, które były molestowane, zgwałcone czy katowane.  Ostatnią, dość nową kategorią osób z PTSD, są ofiary naturalnych katastrof.

Ekspert wyjaśnia, że pacjenci z PTSD mogli dotychczas otrzymywać leki, które miały zapobiec pogorszeniu ich stanu. Inna terapia to terapia poznawczo-behawioralna, podczas której rozmawia się o swoich doświadczeniach. To zdaje się pomagać, ale nie leczy całkowicie. Najgorsza jest terapia metodą przedłużonej ekspozycji. Weterani w grupach wymieniają się swoimi najtrudniejszymi wspomnieniami. To czasami działa, ale czasami - tylko pogarsza sprawę.

Prof. Zimbardo przypomina, że przez ostatnie 20 lat badał, jak ludzie żyją w różnych perspektywach czasowych. Niektórzy są bardziej zorientowani na przeszłość, inni - na teraźniejszość, a niektórzy - na przyszłość. 

Specjalista podkreśla, że w terapii równoważeniem perspektyw spostrzegania czasu (TPT), którą opisuje wspólnie z Richardem i Rosemary Sword, terapeuta jest trenerem. Uczy m.in. dostrzegania perspektyw czasowych. Prosi, by ludzie zastanowili się nad przyjemnymi zdarzeniami, których dawniej doświadczyli. Z tego, co sobie przypominają, zaczyna budować pozytywny obraz przeszłości. Uczy też myślenia o przyszłości - np. zachęca do planowania zajęć, które się lubi. Buduje też myślenie o przyjemnej teraźniejszości. To terapia nadziei.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze