Specjaliści: wciąż niska świadomość wpływu palenia na ryzyko nowotworów urologicznych

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 19 czerwca 2017 19:49

Większość pacjentów chorujących na raka pęcherza nie wie o ścisłym związku tego nowotworu z paleniem papierosów - wynika z badań, zaprezentowanych w poniedziałek (19 czerwca)  w Katowicach podczas 47. Kongresu Naukowego Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

Specjaliści: wciąż niska świadomość wpływu palenia na ryzyko nowotworów urologicznych
Większość chorujących na raka pęcherza nie wie o ścisłym związku tego nowotworu z paleniem papierosów. Fot. archiwum

W badaniu ankietowym - przeprowadzonym przez naukowców Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie - wzięło udział 718 pacjentów, 84 proc. z nich to palacze. Aż 60 proc. badanych informacje o raku pęcherza i jego korelacji z paleniem otrzymało dopiero od lekarza, do którego trafili w związku z tą chorobą.

Do nowotworów układu moczowego, mających ścisły związek z paleniem tytoniu i długotrwałą ekspozycją na zawierający toksyny mocz należą: rak pęcherza moczowego, nerki, moczowodu i miedniczki.

Chociaż - jak podkreślano podczas konferencji - choroby układu moczowego i wizyty u urologa przestają być w Polsce tematem wstydliwym, to wciąż wielu chorych zgłasza się do lekarza zbyt późno.

Standardem powinna być wizyta u urologa mężczyzny po ukończeniu 50. roku życia.

Kongres, który potrwa w Międzynarodowym Centrum Kongresowym do środy, zainaugurowały w poniedziałek sesje chirurgii na żywo - operacje transmitowane do Katowic z dwóch wiodących ośrodków urologicznych w kraju - Krakowa i Torunia.

Transmitowano m.in. laparoskopową operację wycięcia pęcherza moczowego z wykorzystaniem robota da Vinci, prowadzoną przez prof. Tomasza Drewę w Szpitalu Wojewódzkim w Toruniu. Równolegle taki sam zabieg metodą laparoskopii wykonywano w Katedrze i Klinice Urologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

- Przewaga robota polega na tym, że daje możliwość manipulacji takiej jak ręką chirurga. W klasycznej laparoskopii wprowadzamy jedynie narzędzia, którymi możemy obracać wzdłuż ich osi. Dzięki robotom najtrudniejsze operacje stają się więc łatwiejsze w wykonaniu - ocenił urolog z Kliniki Urologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Bartosz Dybowski.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum