Specjaliści: co piąte dziecko cierpi na chorobę przewlekłą

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 09 września 2015 17:28

Co piąte dziecko w Polsce cierpi na chorobę przewlekłą. Konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii prof. Teresa Jackowska apeluje o poprawę monitorowania stanu zdrowia dzieci i młodzieży.

Specjaliści: co piąte dziecko cierpi na chorobę przewlekłą
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Z przedstawionych na konferencji danych wynika, że zwiększa się zachorowalność na astmę, alergie skórne i pokarmowe oraz cukrzycę i nowotwory. Blisko 86 proc. sześciolatków i 96 proc. osiemnastolatków ma próchnicę.

- Chcemy przede wszystkim lepiej nadzorować badania profilaktyczne dzieci i młodzieży do 18. roku życia. Ze statystyk wynika, że jest nimi objętych 90 proc. uczniów szkół podstawowych oraz 79 proc. szkół zawodowych, co oznacza, że z upływem lat szkolnych pogarsza się opieka profilaktyczna - podkreśliła prof. Teresa Jackowska.

Prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego prof. Alicja Chybicka zwróciła z kolei uwagę, że badania profilaktyczne mogą być rzadziej wykonywane, niż wskazuje na to oficjalna statystyka.

- Analiza w jednej ze szkół we Wrocławiu ujawniła, że wypełniane i podpisywane są jedynie ankiety  dotyczące tych badań - powiedziała.

Specjalistka wskazała, że dziecko powinno być dokładnie obejrzane i zbadane, jedynie wtedy można wcześnie wykrywać nieprawidłowości w jego rozwoju fizycznym i psychicznym oraz ewentualne schorzenia. Taki bilans zdrowia powinien być jednak przeprowadzany regularnie. W wieku niemowlęcym powinno odbyć się sześć wizyt u lekarza, w wieku przedszkolnym - trzy, a w wieku szkolnym - cztery.

- Niektóre dzieci "gubią się" w obecnym systemie i po raz pierwszy są badane dopiero wtedy, gdy zaczną chodzić do szkoły - zaznaczyła prof. Jackowska. Jej zdaniem, każde dziecko powinno być pod opieką lekarza i dentysty, obojętnie w jakim miejscu. - W MZ prowadzone są prace legislacyjne, które mają to zapewnić - dodała.

Kierownik zakładu dzieci i młodzieży Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, prof. Anna Oblacińska wyjaśniała, iż pediatrzy dążą do tego, żeby zwiększyć z 13 do 18 liczbę badań profilaktycznych u osób do 18. roku życia.

- Same badania jednak nie wystarczą, aby poprawić stan zdrowia dzieci. Ważna jest również dostępność do specjalistów po wykryciu u dziecka zaburzenia. Nie może ono czekać na fachową konsultację i dalsze leczenie pół roku, czy nawet rok, jak to się zdarza - dodała.

Konsultant wojewódzki w dziedzinie stomatologii dziecięcej dr Anna Turska-Szybka jako przykład podała stomatologię. Na 10 tys. mieszkańców do 18. roku życia przypada w naszym kraju zaledwie od 1 do 2 stomatologów dziecięcych. Aż 51 powiatów nie ma żadnej umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia na ogólne świadczenia stomatologiczne dla dzieci i młodzieży. W 2014 r. zaledwie sześciu dentystów zrobiło specjalizacje ze stomatologii dziecięcej.

- Głównym powodem jest niska wycena świadczeń dotyczących zarówno profilaktyki próchnicy jak i jej leczenia - podkreśliła specjalistka. Przytoczyła dane, z których wynika, że na 2015 r. ze środków publicznych przeznaczono 45,43 zł na leczenie stomatologiczne jednej statystycznej osoby, co wystarczy na leczenie 1,5 zęba mlecznego.

Prof. Oblacińska ostrzegła, że w 2009 r. nadwagę lub otyłość miało u nas 16,4 proc. dzieci od 6. do 9. roku życia. - W Unii Europejskiej średnio już co czwarte dziecko ma problemy z wagą, ale nasze dzieci doganiają te z innych krajów - przypomniała. Dodała, że 70-80 proc. nastolatków otyłych w okresie dojrzewania cierpi z powodu otyłości również w okresie dorosłości.
 

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum