Specjaliści chorób zakaźnych: oddziałom zakaźnym grozi całkowity paraliż

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 30 września 2020 12:17

Zdaniem prof. Anny Piekarskiej z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, odsyłanie wszystkich pacjentów z koronawirusem do zakaźników jest dramatem i dla pacjentów i dla tych specjalistów, których mamy zbyt mało.

Specjaliści chorób zakaźnych: oddziałom zakaźnym grozi całkowity paraliż
Chodzi o odsyłanie wszystkich pacjentów z koronawirusem do zakaźników Fot. Shutterstock

Jak przekonuje w rozmowie z Gazetą Wyborczą prof. Piekarska, zakaźnicy są nadmiernie obciążeni. Od kilku miesięcy walczą z epidemią a obecny system walki z COVID-19 zaczyna paraliżować szpitale. W izbie przyjęć lekarz zakaźnik przyjmuje chorych w kombinezonie i przyłbicy przez wiele godzin, co wymaga nie lada kondycji. Ten czas wydłuża się, gdy musi przyjąć osoby bezobjawowe - tylko po to, aby im zakomunikować, że mają pozostać w domu.

Jak podkreśla profesor, na oddziałach czekają ciężko chorzy pacjenci z COVID-19, a tymczasem w powodu nowych zaleceń do izb przyjęć w całym kraju przyjeżdża po kilkadziesiąt osób na dobę z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa. Tymi ludźmi nie musi się zajmować zakaźnik. Z powodzeniem może to robić lekarz pierwszego kontaktu.

Zakaźnicy protestują. Prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, napisał do ministra zdrowia:"W imieniu środowiska specjalistów chorób zakaźnych apeluję o natychmiastowe wycofanie zarządzenia powodującego obowiązek kierowania przez lekarza POZ praktycznie każdego pacjenta z dodatnim wynikiem genetycznym w kierunku SARS-CoV-2 do oddziału chorób zakaźnych. Tylko pierwszy dzień funkcjonowania tego zarządzenia spowodował zatkanie Izb Przyjęć, a w kolejnych dniach sparaliżuje oddziały zakaźne".

Prof. Flisiak zaalarmował, że jeśli zasady nie zostaną zmienione, "w najbliższym czasie dojdzie do nasilenia już i tak daleko posuniętej frustracji personelu oddziałów zakaźnych, czego konsekwencją będą już sygnalizowane wypowiedzenia specjalistów chorób zakaźnych, a w najlepszym wypadku zamknięcia izb przyjęć z powodu zapełnienia oddziałów”.

Przypomnijmy, że odpowiedzią na postulaty środowiska lekarzy specjalistów w dz. chorób zakaźnych była zapowiedź ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, dotycząca zmiany postępowania z pacjentem bezobjawowwym i skąpoobjawowym z dodatnim wynikiem testu na koronawirusa.

Minister zdrowia przedstawił propozycje zmian podczas wtorkowej (29 września) konferencji prasowej. - Modyfikacja polega na tym, że pacjent z dodatnim wynikiem wraca do lekarza rodzinnego lub do szpitala I poziomu. Lekarz na tym poziomie dokonuje oceny, którą wcześniej wykonywał tylko lekarz zakaźnik - wyjaśniał minister.

Według nowego schematu postępowania to lekarz rodzinny lub ze szpitala I poziomu sieci covidowej będzie teraz wydawał decyzję o izolacji pacjenta bez objawów lub skąpoobjawowego. Pacjent trafi na izolację domową, gdzie znajdzie się pod opieką lekarza rodzinnego

- Będziemy chcieli przygotować specjalne rozporządzenie opisując schemat postępowania z pacjentem zakażonym, do końca tygodnia - zapowiedział minister.

Więceej: lodz.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum