Śmigłowce LPR zamiast karetek. Latają nawet do kolizji i zasłabnięć

Autor: oprac. PW • Źródło: PAP, Rynek Zdrowia06 września 2021 14:30

Śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego są w ostatnich dniach wzywane zdecydowanie częściej. W Warszawie latały w minionym tygodniu nawet do kolizji i zasłabnięć. Powód? Część karetek pogotowia ratunkowego nie wyjeżdża, bo protestują ratownicy medyczni.

Śmigłowce LPR zamiast karetek. W ostatnich dniach latają nawet do kolizji i zasłabnięć Fot. Shutterstock
  • Śmigłowce LPR w Warszawie są wzywane do kolizji, nawet omdleń. Lądowały na ulicach w centrum miasta
  • Problem w tym, że brakuje ratowników medycznych w zespołach karetek pogotowia, nie wszystkie karetki wyjeżdżają na ulice. Stąd konieczność wzywania śmigłowców LPR
  • Śmigłowiec LPR tylko w jednym dniu lądował centrum Warszawy trzy razy: w Alejach Jerozolimskich, na Jelonkach i przy ul. Górnośląskiej. Przy Górnośląskiej śmigłowiec LPR wylądował na boisku obok liceum, gdzie zasłabła uczennica
  • Minister zdrowia Adam Niedzielski mówił w sobotę, że wzywanie śmigłowców jest ujęte w procedurach na wypadek kryzysów. Do zdarzeń wzywani mogą być też strażacy
  • Podał, że w miniony piątek (3 września) w skali kraju nie wyjechało ze stacji pogotowia 25 proc. karetek

W Warszawie śmigłowce zamiast karetek

Śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) w ubiegłym tygodniu były wyjątkowo często wzywane do zdarzeń. Wielokrotnie lądowały na ulicach Warszawy. Jedno z takich spektakularnych lądowań miało miejsce w stolicy w miniony piątek. Śmigłowiec, wezwany do kolizji, został posadzony w ścisłym centrum miasta, na placu Konstytucji. Nikt nie został przewieziony do szpitala.

Śmigłowce są wzywane do zdarzeń, gdyż w stacjach pogotowia brakuje ratowników medycznych do zespołów karetek i część z nich nie wyjeżdża na ulice. Ratownicy nie zgadają się na podwyżki wynagrodzeń, jakie wynikają z ustawy o gwarantowanym wynagrodzeniu minimalnym medyków. Biorą zwolnienia lekarskie lub wypowiadają kontrakty.

- Ten tydzień zapowiada się spokojniej - twierdzi Justyna Sochacka, rzeczniczka LPR. Przyznaje natomiast, że tak częste wezwania śmigłowców LPR do zdarzeń w Warszawie nie zdarzały się wcześniej.

Czytaj również: Gdzie nie ma karetek? MAPA Trwa protest ratowników medycznych

Medycy o podwyżkach: ratownicy mają 3772 zł brutto, minister zdrowia - 17 786,83 zł

Zasłabła uczennica, poleciał śmigłowiec

W środę śmigłowiec LPR lądował dwukrotnie na Ursynowie. W czwartek trzy razy: w Alejach Jerozolimskich, na Jelonkach i przy ul. Górnośląskiej. Przy Górnośląskiej śmigłowiec LPR wylądował na boisku przy liceum, gdzie zasłabła uczennica.

W piątek śmigłowiec LPR lądował w centrum stolicy dwukrotnie - oprócz placu Konstytucji wezwany też został do zdarzenia przy ul. Batorego. Oprócz tego załoga z Sokołowa Podlaskiego lądowała w Wawrze.

 - W sobotę śmigłowce z bazy w Warszawie wykonały 7 lotów, a w niedzielę - 2. W bazach w innych miastach Polski nie zaobserwowaliśmy wyraźnego wzrostu liczby wezwań - podaje Justyna Sochacka.

O to, ile karetek nie miało w piątek w Polsce obsady, był pytany minister Adam Niedzielski w TVN24.

Sprawdź: Żołnierze w karetkach zamiast protestujących ratowników medycznych? To prośba wojewody mazowieckiego do MON-u

W piątek 25 proc. karetek pogotowia nie wyjechało na ulice

- To są informacje, które w zasadzie codziennie rano na odprawie kierownictwa analizujemy. Ten stan niedysponowania karetkami wynosił mniej więcej 25 proc. Mówię o skali kraju - powiedział szef resortu zdrowia, podając informację o brakach karetek dotyczącą minionego piątku (3 września).

- To jest bardzo dużo, to jest informacja bardzo niepojąca, ale również chcę wszystkich państwa zapewnić, że dojazd i bezpieczeństwo karetek jest zapewnione, bo obserwujemy też równolegle jak wyglądają czasy dojazdu zespołów ratownictwa medycznego i one, póki co, się nie zmniejszyły - zapewnił Niedzielski.

Mówił, że są opracowane procedury w przypadku kryzysów. - I korzystamy czy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, czy z tzw. karetek pozasystemowych, (...) czy również z obsady, która jest brana chociażby z wojska, czy ze straży pożarnej - wyjaśnił.

Czytaj też: Około 25 proc. karetek w kraju nie wyjechało na ulice. Ratownicy protestują

Niedzielski mówił, że "jeżeli karetka nie jest możliwa do uruchomienia, to następuje kontakt z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym, bo to też jest część systemu ratownictwa medycznego".

- Więc pod tym względem wygląda to niestandardowo, ale to jest standardowa procedura - uzupełnienie zdolności podstawowych zespołów ratownictwa medycznego.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum