Służba zdrowia gotowa na epidemię. Lekarze pytają, czy aby na pewno

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 26 lutego 2020 10:28

W kontekście gotowości naszego systemu na wypadek epidemii wywołanej koronawirusem mnożą się sprzeczne informacje. Decydenci zapewniają, że jesteśmy przygotowania na przyjęcie większej liczby pacjentów zakaźnych, ale lekarze i placówki POZ sygnalizują, że w praktyce wygląda to inaczej.

Lekarze nie ukrywają wątpliwości w kwestii przygotowania kraju na nadejście koronawirusa Fot. Fotolia

Lekarze rezydenci domagają się np. od prezydenta Andrzeja Dudy, aby państwo zaczęło profesjonalnie przygotowywać się do nadejścia epidemii. Wskazują, że lekarze nie mają pewności co zrobić, jeżeli trafi do nich pacjent z podejrzeniem koronawirusa. Podkreślają, że  z ogólnikowych wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego z 14 lutego trudno to wywnioskować - informuje Gazeta Wyborcza.

Zwracają też uwagę, że w jednostkach sanepidu nie ma specjalnych numerów telefonów do szpitali i przychodni, gdzie można poinformować o podejrzeniu zakażenia koronawirusem. 

Specjaliści przypominają, że pierwszy krok, jaki należy podjąć w przypadku podejrzenia takiego zachorowania, to rozstrzygnięcie czy mamy do czynienia z grypą czy z innym wirusem. To diagnostyka różnicowa, służą do niej szybkie testy w kierunku grypy. Nie są one jednak refundowane przez NFZ i przychodnie kupują je z własnych środków. Dziesięć takich testów kosztuje 250-300 zł.

Lekarze nie ukrywają, że nie mają też pewności co zrobić z rodziną osoby z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Podobnie jest w przypadku środków ostrożności w sytuacji gdy doszło do kontaktu z pacjenta z koronawirusem. Pytają również czy i jak dezynfekować gabinet.

Więcej: gazeta.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum