Słupsk: kroplówek w weekend nie podajemy...

Autor: Głos Pomorza/Rynek Zdrowia • • 04 października 2009 11:30

Cierpiąca na chorobę Downa 51-letnia pacjentka od chwili powrotu ze szpitala przestała jeść. Zanikł jej odruch połykania. Jest bardzo osłabiona Jej siostra zaczęła szukać pomocy. Lekarz rodzinny stwierdził, że nie może jej pomóc. Nie przepisał nawet kroplówki, bo stwierdził, że nie można tego zrobić w tym przypadku.

Słupsk: kroplówek w weekend nie podajemy...
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Lekarka z rejonu skierowała szukających pomocy do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. Tam też nie pomogli – twierdzi pomagająca w opiece sąsiadka pacjentki. Skierowano ją do Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Słupsku. Problem był w tym, że lekarz, do którego miała się zwrócić… był na urlopie.

Kobiety straciły cierpliwość i zwróciły się o pomoc do dziennikarza Głosu Pomorza. To było skuteczne. Cierpiąca kobieta w końcu otrzymała pomoc. Lekarka rodzinna chorej, która pierwsza została poproszona o pomoc, nie ma sobie nic do zarzucenia.

 – Kroplówka nie rozwiąże problemu, bo nie można jej podawać non stop Tłumaczyłam kobietom za każdym razem, jak pomóc chorej, i kierowałam na badania do specjalistów. Starałam się pomóc. Kroplówki nie można na przykład podawać w soboty i niedzielę, bo pielęgniarka środowiskowa nie pracuje – opowiada Zofia Richter-Giętkowska

Opiekunki chorej boją się, że w weekend stan chorej się pogorszy. Małgorzata Orłowska, zastępca kierownika pogotowia ratunkowego w Słupsku, spisała dane kobiet oraz zapewniła, że nie dojdzie do takiego przypadku (po interwencji dziennikarzy).

W poniedziałek pacjentkę czeka zabieg.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze