Śląskie: po kartę zgonu od lekarza do lekarza

Autor: Dziennik Zachodni/Rynek Zdrowia • • 17 czerwca 2014 11:58

Siedem dni zajęło mężczyźnie, żeby uzyskać kartę zgonu swojego ojca. Był odsyłany od lekarza do lekarza.

Jak podaje Dziennik Zachodni, mężczyzna zmarł 10 czerwca, ale dopiero po tygodniu jego synowi udało się załatwić kartę zgonu. Ojciec zmarł w domu, zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Potwierdziło to pogotowie wezwane do mężczyzny.

W prokuraturze powiedziano mu, że kartę zgonu, czyli dokument niezbędny do załatwienia jakichkolwiek spraw związanych z pogrzebem, powinna wystawić przychodnia w miejscu pobytu ojca. W przychodni otrzymał informację, że ośrodek nie może wystawić karty zgonu, bo ojciec nie był u nich zdeklarowany.

Tam podano mu, że kartę zgonu może wystawić wyłącznie lekarz, który stwierdził zgon. Niestety, ów lekarz ponownie w Jaworznie miał być dopiero za kilka dni. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że w zastępstwie za tego lekarza kartę zgonu może wystawić ktoś inny w pogotowiu.

Więcej: www.dziennikzachodni.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum