Śląskie: operatorzy CPR w Katowicach odebrali w ub.r. 1,8 mln połączeń

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 11 lutego 2019 12:37

1,8 mln połączeń odebrali w 2018 r. operatorzy Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR) w Katowicach, obsługującego numer alarmowy 112. Mimo rosnącej liczby zgłoszeń, m.in. na skutek przejęcia numeru 997, CPR odnotowuje coraz mniej nieuzasadnionych zgłoszeń.

Śląskie: operatorzy CPR w Katowicach odebrali  w ub.r. 1,8 mln połączeń
CPR odnotowuje coraz mniej nieuzasadnionych zgłoszeń Fot. Archiwum

Dane statystyczne dotyczące działalności katowickiego CPR przedstawiono podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, zorganizowanej z okazji Europejskiego Dnia Numeru Alarmowego 112. Według tych informacji, do CPR w Katowicach w ubiegłym roku wpłynęło 2,6 mln połączeń (prawie 400 tys. więcej niż 2017 r.), z czego 1,8 mln (310 tys. więcej niż w 2017 r.) zostało odebranych przez operatorów.

Obok uzasadnionych zgłoszeń, wiele telefonów nadal dotyczy spraw niezwiązanych z działalnością ratunkową. Niektórzy dzwonią po pizzę, proszą o nr PIN do telefonu lub chcą zamówić taksówkę. Szef CPR w Katowicach Tomasz Michalczyk odtwarzał podczas konferencji wybrane rozmowy. Obok poważnych, nagłych zgłoszeń była to m.in. prośba o poradę medyczną, czy zgłoszenie kradzieży kozy. Specjaliści przypominają, że każde nieuzasadnione, fałszywe zgłoszenie to blokowanie numeru alarmowego. Osoba, która naprawdę potrzebuje pomocy, może się nie dodzwonić.

Na konferencji odtworzono też zapis rozmowy kobiety, która alarmowała, że traci kontakt ze swoim trzyletnim synem. Dziecko, syna policjanta, udało się uratować. Funkcjonariusz przysłał wojewodzie list z podziękowaniem dla zespołu ratowników. Ratownikowi, który uratował jego dziecko, po raz kolejny podziękował podczas konferencji.

Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek podkreślał, jak ważne jest profesjonalne zarządzanie numerem 112 i całym centrum ratownictwa. Podkreślał, że w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia liczy się każda minuta. Dziękował wszystkim zaangażowanym w ratownictwo. Przypomniał, że ubiegły rok był pierwszym, w którym CPR w pełni przejął obsługę numer 997.

Szef śląskiej policji nadinspektor Krzysztof Justyński ocenił, że przejęcie numeru 997 znacząco odciążyło dyżurnych i pozwala im skupić się na innych zadaniach. - Na przykładzie sześciu dużych komend policzyliśmy, że miesięcznie sama obsługa tych zgłoszeń to - w zależności od jednostki - od 40 do 113 godzin miesięcznie. Tyle czasu trzeba było poświęcać na to, żeby te zgłoszenia zostały odebrane, przyjęte i przekazane - mówił komendant.

Michalczyk przyznał, że były duże obawy przed przejęciem 997 - według prognoz liczba zgłoszeń do CPR miała się nawet podwoić, tak się jednak nie stało. - Okazało się, że strach ma wielkie oczy. Do momentu przejęcia 997 odnotowywaliśmy stały spadek liczby odebranych przez operatorów zgłoszeń. Po przejęciu "dziewiątek" naturalne było, że będzie trochę więcej - zaznaczył szef CPR. W skali całego roku było to ponad 300 tys. połączeń więcej.

- Co najciekawsze, pomimo wzrostu liczby zgłoszeń, odnotowaliśmy spadek (liczby) połączeń fałszywych. Udało się nauczyć obywateli korzystania z tego telefonu - ocenił Michalczyk.

Katowickie CPR jest jednym z największych w Polsce, obsługuje około 13 proc. wszystkich zgłoszeń w kraju, także spoza regionu śląskiego. Ponad połowa zgłoszeń jest przekazywana do policji, jedna trzecia do ratownictwa medycznego, 4 proc. do straży pożarnej, a pozostałe 11 proc. do innych służb.

Numer 112 służy do powiadamiania w nagłych sytuacjach realnego zagrożenia zdrowia, życia lub mienia, takich jak np. pożary, wypadki drogowe, kradzieże, włamania, użycie przemocy, nagłe omdlenia i utrata świadomości, poważne uszkodzenie ciała czy rozpoznanie osoby poszukiwanej przez policję. Z numerem tym można połączyć się bezpłatnie zarówno przez telefon stacjonarny, jak i komórkowy. Można go wybrać także w telefonie nieposiadającym karty SIM.

Od 2008 roku numer 112 jest numerem ratunkowym, obowiązującym na terenie wszystkich krajów Unii Europejskiej, połączenie z nim jest bezpłatne.

Centra Powiadamiania Ratunkowego znajdują się w każdym mieście wojewódzkim oraz dodatkowo w Radomiu. Podstawowym założeniem systemu jest jak najszybsze odebranie połączenia i powiadomienie służb udzielających pomocy. W przypadku, gdy osoba przebywająca na terenie danego województwa łączy się z numerem 112 i nie może uzyskać połączenia z centrum na tym terenie, zgłoszenie jest przekazywane do innego ośrodka.

PAP - Krzysztof Konopka

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum