Sanepid nie wykonuje po śmierci testów w kierunku koronawirusa. To błąd?

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 30 marca 2020 09:44

Włosi, jeśli przed śmiercią wystąpiły objawy COVID-19, wykonują testy post mortem. W Wielkiej Brytanii robi się je tylko wtedy, gdy chory zmarł w szpitalu. Z kolei Niemcy badają jedynie próbki pobrane od potencjalnych zakażonych za życia. Dla polskiego sanepidu w tej sytuacji dywagacje, "kto i dlaczego umarł" są zbędne.

Czy w sytuacji, gdy w domu umiera osoba w kwarantannie, z objawami koronawirusa, sanepid nie powinien wykonywać badań post mortem? Fot. Archiwum

Czy w sytuacji, gdy w domu umiera osoba w kwarantannie, z objawami koronawirusa, sanepid nie powinien wykonywać badań post mortem?

Pytany o to przez Gazetę Wyborczą Jan Bondar, rzecznik GIS, przypomina, że „przyczynę zgonu zawsze ustala lekarz” i dodaje, że „toczenie dywagacji, kto jeszcze w Polsce i na świecie mógł umrzeć z powodu zakażenia tym czy innym wirusem", to "gonienie za tanią sensacją”.

Stowarzyszenie Kolegium Lekarzy Rodzinnych uważa, że jeśli takie przesłanki będą, należy powiadomić sanepid, bo lekarze rodzinni nie mają środków ochrony osobistej: kombinezonów, masek, gogli. Jest też inny problem: jak ustalić, czy zmarli nie byli zakażeni i czy powodem śmierci nie była choroba Covid-19?

"Jeden z medyków sądowych tłumaczy, że sekcja zwłok nie wchodzi w grę, bo zlecić musiałby ją prokurator. (...) Poza tym żaden zakład medycyny sądowej nie jest przygotowany do sekcji osoby zakażonej koronawirusem" - czytamy w GW.

Gazeta pisze, że najprostszą metodą byłoby pobranie przez sanepid wymazu z górnych dróg oddechowych i zbadanie go w laboratorium, ale "sanepid jednak nie jest tym zainteresowany". Lekarze rodzinni zauważają, że nawet jeśli jest podejrzenie graniczące z pewnością, że zmarły miał koronawirusa, nie napiszą o tym w karcie zgonu, bo nie mają tego jak udowodnić.

Według Michała Sutkowskiego, rzecznika stowarzyszenia, jeśli lekarz ma takie podejrzenia, powinien to jednak odnotować w dokumentach i "wymusić na sanepidzie reakcję". "Nie możemy w obawie przed urzędnikami godzić się na cenzurę medyczną" - podkreśla w GW.

Więcej: wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum