PAP/Rynek Zdrowia | 16-10-2018 14:54

Sanepid i inspekcja weterynaryjna "nie będą wchodziły sobie w drogę"

Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas oraz Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk zawarli we wtorek (16 października) w Warszawie porozumienie, w którym precyzyjnie zapisano m.in. obszary kompetencji. Część kontroli ma być wspólna, producenci odczują, że będzie ich mniej - ocenił GIS.

Jarosław Pinks: - Za bezpieczeństwo żywności odpowiada teraz pięć instytucji rządowych. Fot. PTWP

W siedzibie Głównego Inspektoratu Sanitarnego trwa narada Głównego Inspektora Sanitarnego i Głównego Lekarza Weterynarii z Państwowymi Wojewódzkimi Inspektorami Sanitarnymi i Wojewódzkimi Lekarzami Weterynarii z udziałem konsultantów wojewódzkich w dziedzinie zdrowia publicznego.

Podczas narady podpisano porozumienie o współpracy i współdziałaniu organów obu inspekcji.

- Inspekcja sanitarna i inspekcja weterynaryjna są odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Do tej pory były pewne problemy kompetencyjne. One zostały rozwiązane dzięki precyzyjnym zapisom w porozumieniu, które właśnie podpisaliśmy - powiedział dziennikarzom Pinkas.

Jego zdaniem współpraca umożliwi efektywniejsze, ale też bardziej racjonalne kontrolowanie. Pinkas zaakcentował, że inspekcje nastawione są także na edukację oraz promowanie właściwych postaw i nie chcą być postrzegane wyłącznie jako podmioty, których należy się bać.

Niemczuk wskazał, że niektóre kontrole będą wspólne, bo inspekcje mają częściowo wspólny zakres działania. - Rozdzieliliśmy konkretnie, co należy do inspekcji sanitarnej, co do inspekcji weterynaryjnej. Chodzi o to, żebyśmy nie wchodzili sobie w drogę, ale współpracowali, by konsument, czyli każdy Polak, mógł jeść w naszym kraju bezpieczną żywność i nie martwić się o to, czy może mu zaszkodzić - mówił.

Dopytywany o szczegóły, przekazał, że "w porozumieniu szczegółowo zapisano wiele sytuacji - małe zakłady, większe, hurtownie i sklepy wielkopowierzchniowe".

- Jeżeli będziemy kontrolować wspólnie, to kontroli będzie mniej, to istotne dla wszystkich producentów. Producenci nie mogą mieć tak wielkiej ilości kontroli - ocenił Pinkas. - Za bezpieczeństwo żywności odpowiada teraz pięć instytucji rządowych. Jesteśmy przed procedowaniem ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności, ale te największe inspekcje muszą współpracować, by już teraz producenci odczuli, że są im przyjazne - wskazał.

Pinkas wyraził przekonanie, że współdziałanie obu inspekcji w wymiarze edukacji i promocji może wzmocnić przekaz, że Polska jest potentatem, jeżeli chodzi o eksport dobrze sprawdzonej, zdrowej żywności.

Katarzyna Lechowicz-Dyl