Rzuć palenie właśnie teraz! Pandemia koronawirusa to świetna okazja, by to zrobić

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 29 marca 2020 12:05

Osoby palące to kolejna grupa, w przypadku której zakażenie koronawirusem może mieć szczególnie niebezpieczny przebieg. Dlatego eksperci apelują do nich o rozstanie się z nałogiem właśnie teraz.

Rzuć palenie właśnie teraz - apelują eksperci w czasie epidemii koronawirusa. Fot. Archiwum

- Palenie tytoniu, wdychanie dymu papierosowego bezpośrednio i natychmiast wpływa negatywnie na nasze zdrowie, a szczególnie na funkcjonowanie układu oddechowego i sercowo-naczyniowego. U pacjentów o szczególnie wysokim ryzyku zachorowania czy zarażonych koronawirusem, właśnie ze strony tych układów dochodzi do groźnych powikłań - zwraca uwagę prof. Witold Zatoński z Europejskiego Obserwatorium Nierówności Zdrowotnych przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu, założyciel Fundacji "Promocja Zdrowia".

I dodaje: - Oczywiście my nie znamy jeszcze dobrze tego wirusa, ale wydaje się pewne, że w przypadku palaczy zagrożenie zakażeniem i przebieg choroby jest częstszy i może przebiegać ostrzej. Trzeba pamiętać, że palenie jest główną przyczyną wystąpienia takich chorób jak przewlekła obturacyjna choroba płuc i inne stany zapalne płuc. Palenie zwiększa też ryzyko chorób naczyniowych serca i mózgu. Dlatego u pacjentów szczególnie z osłabieniem układu immunologicznego także z powodu wieku, palenie jest przeciwwskazane.

WHO: rzuć palenie w czasie epidemii
Także WHO zwraca uwagę na zależność między paleniem a cięższym przebiegiem COVID-19. Dlatego rekomenduje wszystkim palaczom natychmiastowe rzucenie palenia.

Jak czytamy w stanowisku WHO każdy rodzaj palenia tytoniu jest szkodliwy dla układu ciała, w tym układu sercowo-naczyniowego i oddechowego . Informacje płynące z Chin, pokazują, że osoby z chorobami sercowo-naczyniowymi i oddechowymi spowodowanymi używaniem tytoniu są bardziej narażone na wystąpienie ciężkich objawów COVID-19.

Organizacja powołuje się na analizy chińskich specjalistów wskazujące, że wyższy wskaźnik śmiertelności u pacjentów z COVID-19 wśród osób z chorobami układu krążenia, cukrzycą, nadciśnieniem, przewlekłą chorobą układu oddechowego lub rakiem niż u tych, u których wcześniej nie występowały przewlekłe schorzenia, których występowanie miało związek z paleniem papierosów.

Badania nie kłamią
Badania wykazały, że pacjenci z COVID-19 w Chinach, którzy mają cięższe objawy, często mają powikłania związane z sercem. Ta zależność między COVID-19 a zdrowiem sercowo-naczyniowym jest ważna, ponieważ używanie tytoniu jest czynnikiem ryzyka tej choroby. Wpływ COVID-19 na układ sercowo-naczyniowy może zatem pogorszyć istniejące wcześniej choroby sercowo-naczyniowe.

Jak mówiła nam wcześniej Magdalena Kocierz-Woznowska, kardiolog z Oddziału Dziennego Rehabilitacji Kardiologicznej Górnośląskiego Centrum Medycznego Szpital w Ochojcu, palenie jest powodem 30 proc. ryzyka sercowo-naczyniowego. To oznacza, że palacz dwa razy częściej będzie miał zawał, trzy razy częściej udar, pięć razy częściej amputację kończyny z powodu choroby tętnic obwodowych, trzykrotnie większe ryzyko zgonu sercowo-naczyniowego i czterokrotnie większe ryzyko nagłego zgonu sercowo-naczyniowego.

- To obciążenie ryzyka sercowo-naczyniowego jest bezpośrednio wynikiem przyjętej dawki nikotyny. Wypalenie nawet jednego papierosa dziennie powoduje zwiększenie ryzyka pierwszego zawału serca aż o 50 proc. Przy biernym paleniu ryzyko sercowo-naczyniowe też jest większe, aż o 30 proc. - wyjaśniała Kocierz-Woznowska.

Rzucenie palenia to czynnik, który jest najważniejszy w prewencji zarówno pierwotnej, jak i wtórnej w ryzyku sercowo-naczyniowym. Ponadto słabszy układ sercowo-naczyniowy wśród pacjentów z COVID-19 z historią używania tytoniu może sprawić, że tacy pacjenci będą podatni na ciężkie objawy, zwiększając w ten sposób ryzyko śmierci.  Dlatego WHO rekomenduje, by osoby palące - najszybciej jak to możliwe - zaprzestały tego nałogu.

Nie dajesz rady sam, sięgaj po wsparcie
- Pacjenci z grupy wysokiego ryzyka powinni tak szybko jak to możliwe zaprzestać palenia. Lekarze, farmaceuci powinni wspomagać tę grupę preparatami nikotynowej terapii zastępczej (gumami, plastrami nikotynowymi, etc.) Osoby te powinny także unikać e-papierosów, a w razie potrzeby zastępować je farmaceutycznymi preparatami nikotynowej terapii zastępczej, dostępnymi bez recepty w aptekach - wyjaśnia profesor Zatoński.

Również profesor powołuje się na chińskie badania wskazujące na związek między paleniem a chorobą wywołaną przez nowy groźny wirus. Zaznacza, że jest coraz więcej obserwacji dowodzących, że to właśnie u palaczy zakażenie i przebieg choroby wywołanej koronawirusem jest poważniejszy.

Chinki nie palą i...
Kobiety żyjące w Chinach praktycznie nie palą papierosów. Szacuje się, że sięga po nie zaledwie kilka proc. Tamtejsi specjaliści zauważyli, że w ich kraju to właśnie kobiety rzadziej rozwijały ciężkie objawy COVID-19. Według chińskich badaczy może to dowodzić, że palenie stanowi czynnik wpływający na przebieg tego zakażenia. 

Oczywiście wiemy, że palenie predysponuje do występowania współtowarzyszących chorób jak niewydolności płuc, innych stanów zapalnych w płucach, tym samy palacze, którzy teraz zmagają się z wirusem mogą mieć w procesie chorobowym większe problemy.

- Nie wyobrażam sobie sytuacji, by chorzy czy osoby będące w kwarantannie nie zdawały sobie sprawy z tego, na co narażają się paląc. Wydaje się, że ta epidemia powinna skutecznie zachęcić Polaków do rozstania z tym nałogiem. Jeżeli nie są w stanie odstawić palenia całkowicie to powinni wybrać teraz nikotynową terapie zastępczą - zauważa prof. Zatoński.

Zwraca też uwagę, że dotyczy to również wprowadzania do płuc oparów nikotynowych, poprzez tzw. e-papierosy. - Jak już pokazują badania wdychanie oparów jest również szkodliwe dla płuc jak wdychanie dymu tytoniowego. Szczególnie osoby na kwarantannie powinny unikać innych ognisk zanieczyszczenia powietrza. Smog to kolejny czynnik zwiększający ryzyko zachorowań ze strony układu oddechowego i sercowo-naczyniowego - podsumowuje specjalista.

Zwiększaj szanse
WHO tłumaczy, że do wzmożonego zakażenia koronawirusem wśród palaczy może przyczyniać się też fakt, że ci częściej dotykają palcami ust w trakcie palenia. Jak podkreślają samo rzucenia palenia ma niemal natychmiastowy pozytywny wpływ na czynność płuc i układu sercowo-naczyniowego, a poprawa ta zwiększa się z upływem czasu - co w przypadku zachorowania może zwiększyć zdolność pacjentów z COVID-19 do reagowania na infekcję i zmniejszyć ryzyko śmierci.

Specjaliści podkreślają, palenie to silne uzależnienie, ale warto podjąć wysiłek pozbycia się nałogu, ponieważ w ten sposób wydłużamy sobie życie. Jak mówił nam wcześniej prof. Adama Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi osoby, którym uda się tego dokonać w wieku 45 lat, mogą wydłużyć sobie życie o 10 lat, a w wieku 70 lat - o 3 lata. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum