Rzecznik MZ: obecnie większość zakażonych to pacjenci do 50. roku życia

Autor: PAP • Źródło: PAP16 kwietnia 2021 12:54

Mamy oznaki trendu spadkowego zachorowań na COVID-19, ale nie ma pola do luzowania obostrzeń - powiedział rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Rzecznik MZ: obecnie większość zakażonych to pacjenci do 50. roku życia
Obecnie większość zakażonych koronawirusem w Polsce to pacjenci do 50 roku życia. Fot. Shutterstock
  • Wojciech Andrusiewicz: - Skala wirusa w wersji brytyjskiej to jest blisko 95 procent, więc praktycznie nie mamy już innego koronawirusa
  • Rzecznik MZ: - Na pewno mamy oznaki trendu, który się umacnia i jest to trend spadkowy
  • Dzisiaj nie ma pola do luzowania obostrzeń, które nas obowiązują - powiedział Andrusiewicz

W piątek ministerstwo zdrowia poinformowało o 17 847 nowych zakażeniach koronawirusem i zgonach kolejnych 595 osób.

Andrusiewicz na konferencji prasowej podkreślił, że ten wynik jest w pełni miarodajny. - Wciąż wykonujemy dużo testów, dzisiaj ponad 83 tysięcy, więc jest to w pełni odzwierciedlenie tego, co się dzieje w sytuacji epidemicznej w naszym kraju-  - wskazał rzecznik MZ.

Spadkowy trend, ale minimalny

- Na pewno mamy oznaki trendu, który się umacnia i jest to trend spadkowy. Jeśli spojrzymy na dane z województw, to mamy tylko dwa takie, które notują ponad 60 zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców - Śląsk i Dolny Śląsk, natomiast w sytuacji całego kraju mamy tę liczbę na poziomie 49,2 zakażenia na 100 tysięcy mieszkańców, więc widzimy ten spadek w nawiązaniu do poprzednich dni - mówił.

Andrusiewicz zwrócił też uwagę, że "widzimy też delikatny spadek liczby wyników pozytywnych (testów), bo w tej chwili mówimy o 23-procentowej wynikowości, czyli tyle to są wyniki pozytywne. Widać więc to światełko w tunelu, które może sugerować, że będziemy powoli wychodzić z tej dość dużej trzeciej fali zakażeń".

Jego zdaniem świadczyć o tym może też spadająca liczba wyjazdów karetek pogotowia, która w tej chwili ukształtowała się, jak podał, na poziomie 9300.

Ale - dodał rzecznik MZ - "jeżeli chcemy z optymizmem patrzeć w przyszłość, to nadal musimy utrzymać rygor sanitarno-epidemiologiczny. To, że pojawi się światełko w tunelu to nie znak, że już dzisiaj możemy w nadmiarowy sposób poluzować obostrzenia. Dzisiaj nie ma pola do luzowania obostrzeń, które nas obowiązują".

Nie mamy praktycznie innego wirusa niż brytyjski

- Skala wirusa w wersji brytyjskiej to jest blisko 95 procent, więc praktycznie nie mamy już koronawirusa w innej wersji niż wersji brytyjskiej - zaznaczył. - To świadczy, że wirus w wersji brytyjskiej wyparł koronawirusa, którego znaliśmy z Chin, a który przyszedł do nas do Europy.

Andrusiewicz podkreślił, że nadal jest trudna sytuacja. - Mimo, że liczba zakażeń spada proszę o powstrzymanie się od "hura optymizmu". Nadal ta sytuacja jest trudna - nadal trudna jest sytuacja w polskich szpitalach z łóżkami covidowymi, łóżkami respiratorowymi - powiedział rzecznik resortu zdrowia.

Komentując dane dot. zakażeń Andrusiewicz powiedział, że na ten moment "nie ma pola do dalszego luzowania obostrzeń, które nas obowiązują".

Przyznał, że jest spadek zakażeń, ale "te spadki są minimalne".

Odnosząc się do łóżek covidowych Andrusiewicz powiedział, że "ich liczba spadła jedynie o niecałe 4 procent". - Jesteśmy na poziomie 71,5 proc. zajętych łóżek, więc to jest duża skala. To jest nadal ponad 32 tysięcy zajętych łóżek - zaznaczył.

- W drugiej fali nie mówiliśmy o takiej skali zajętości łóżek - dodał.

Zwrócił również uwagę, że "liczba zajętych respiratorów, to jest minimalny spadek - jedynie o 3 procent".

- W tej chwili mówimy o zajętości łóżek na poziomie 75 proc., gdzie na Śląsku łóżka respiratorowe są zajęte w ponad 90 proc. W takich województwach jak mazowieckie, małopolskie, podkarpackie czy świętokrzyskie zajętość łóżek respiratorowych to ponad 80 proc. Mamy dziś zajętych ponad 3300, nie możemy jeszcze patrzeć "hura optymistycznie" w przyszłość. Na razie jesteśmy nadal na dość dużej liczbie hospitalizowanych pacjentów i dość dużej liczbie pacjentów pod respiratorami - powiedział Andrusiewicz.

Maseczki na świeżym powietrzu wciąż obowiązują

Zaznaczył, że "obecnie większość zakażonych to pacjenci do 50 roku życia". - To jest ponad 56 procent wszystkich zakażonych - powiedział rzecznik resortu zdrowia. - To oznacza - jak wyjaśnił - iż zakażają się młodzi ludzie w sile wieku, dlatego ten wirus jest tak niebezpieczny.

Zaapelował także by zgłaszać się do lekarzy. - Jeżeli notujemy jakiekolwiek objawy to zgłaszamy się na badanie. Nie chorujemy w domu - zaapelował Andrusiewicz.

Andrusiewicz pytany był na piątkowej konferencji prasowej o to, co dalej z obowiązkiem noszenia maseczek na świeżym powietrzu.

- Maseczki na świeżym powietrzu nas obowiązują. Pamiętajmy, że na świeżym powietrzu nie znajdujemy się sami. Niejednokrotnie znajdujemy się w towarzystwie innych osób, niejednokrotnie rozmawiamy. Ta emisja wirusa jest nadal duża - odpowiedział rzecznik resortu zdrowia.

Na uwagę, że minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że idziemy w kierunku zdjęcia tych maseczek na terenie otwartym Andrusiewicz odparł: - Ale minister nie powiedział, że zdejmujemy już maseczki. Idziemy w tym kierunku. Jeżeli wyszczepimy polskie społeczeństwo, to możemy mówić o tym, że wraz z postępującymi szczepieniami będą również możliwe luzowania w zakresie maseczek. Na dziś jeszcze o tym za wcześnie mówić - powiedział rzecznik MZ.

Andrusiewicz pytany był też, czy po wypowiedzi Episkopatu Polski zmniejszyło się zainteresowanie szczepieniami preparatem AstraZeneca.

- Na dzień dzisiejszy po tej konferencji Episkopatu Polski nie zmniejszyło się zainteresowanie szczepionkami AstraZeneca - odpowiedział rzecznik resortu zdrowia.

Przypomniał, że szczepionka każdej firmy ratuje życie i zdrowia. - To jest dla nas w tej chwili najważniejsze - zaznaczył Andrusiewicz.

Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych zaprezentował w środę stanowisko, w którym stwierdzono, że technologia produkcji szczepionek firm AstraZeneca i Johnson&Johnson budzi poważny sprzeciw moralny, gdyż korzysta się w niej z linii komórkowych stworzonych na materiale biologicznym pobranym od abortowanych płodów. W stanowisku zaznaczono jednak, że pomimo zastrzeżeń ze szczepionek tych mogą korzystać ci wierni, którzy nie mają możliwości wyboru innej szczepionki.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum