Rzecznik MZ: dziennie jesteśmy w stanie wykonać ponad 2 tys. testów na obecność koronawirusa

Autor: PAP, RZ/Rynek Zdrowia • • 08 marca 2020 11:04

Dziennie jesteśmy w stanie wykonać ponad 2 tys. testów na obecność koronawirusa; obecnie takich testów wykonywanych jest ok. 90-100 - poinformował rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz - podkreślił.

Test musi spełnić standardy WHO, ważna jest też opinia krajowego konsultanta ds. chorób zakaźnychFot. Shutterstock

Dotąd w Polsce odnotowano sześć przypadków zakażenia koronawirusem. Pierwszy przypadek potwierdzono w środę. Pacjent, u którego go wykryto, jest hospitalizowany w Zielonej Górze. Przyjechał autokarem z Niemiec.

W piątek potwierdzono kolejne cztery przypadki: dwoje pacjentów przebywa w szpitalu w Szczecinie (przyjechali w Włoch), jeden w szpitalu Wrocławiu (przyleciał z Wielkiej Brytanii). Czwarty przypadek to pacjentka w szpitalu w Ostródzie. Podróżowała ona autokarem z Niemiec razem z pacjentem, u którego wykryto pierwszy przypadek. Również w Ostródzie jest hospitalizowany kolejny, szósty, pacjent z zakażeniem, który także podróżował tym samym autokarem, co tzw. pacjent zero.

O przygotowanie na dalsze rozprzestrzenianie się koronawirusa rzecznik Ministerstwa Zdrowia pytany był w niedzielę (8 marca) rano w TVN24.

- Jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz. Sam fakt, że w ostatnich dniach szpital w Ostródzie został przekształcony wyłącznie w szpital zakaźny, świadczy o tym, że państwo się przygotowuje - powiedział Andrusiewicz.

Jak dodał, w miarę zapotrzebowania szpitale będą przekształcać inne oddziały w oddziały zakaźne, natomiast na chwilę obecną liczba łóżek na oddziałach zakaźnych i obserwacyjno-zakaźnych jest wystarczająca.

Rzecznik MZ podkreślił przy tym, że resort dostaje codziennie raporty w tej sprawie, a Agencja Rezerw Materiałowych ciągle dokupuje sprzęt.

- Cały czas też jest prowadzony monitoring, jak nam schodzą testy, którymi wykrywamy obecność koronawirusa. Mamy z dużym naddatkiem bardzo spory zapas testów. Co ważne - testy kupujemy z każdego źródła - podkreślał Andrusiewicz.

Jak dodał, test musi spełnić standardy WHO, ważna jest też opinia krajowego konsultanta ds. chorób zakaźnych. - W tej chwili dzienna możliwość przerobu wszystkich próbek to jest ponad 2 tys., a tak naprawdę testujemy obecnie w granicach 90-100 - poinformował rzecznik resortu.

Przypomnijmy, że w sobotę (7 marca) minister zdrowia Łukasz Szumowski był pytany przez dziennikarzy czy w związku z sytuacją epidemiologiczną nie należy zmienić kryteriów i rozpocząć szersze stosowanie testów wykrywających koronawirusa.

- W krajach gdzie mamy tzw. klastry, gdzie mamy ponad 100 pacjentów zarażonych koronawirusem faktycznie przechodzi się już na ten tryb badania osób, które są potencjalnie zakażeni - przyznał.

Dodał natomiast: - W kraju w tej chwili mamy 6 przypadków i nie trzymamy się ściśle reguł geograficznych, tylko oceniamy prawdopodobieństwo zarażenia. Czyli, jeżeli ktoś był w autobusie i spędził w nim wiele godzin, i był w bliskim sąsiedztwie osoby zarażonej a inspekcja sanitarna uzna, że istnieje u tej osoby wyższe ryzyko, to pobieramy również próbki.

- I tak będziemy robili. Ten stopień ryzyka będzie się zmieniał w zależności od ilości przypadków w Polsce. Im więcej tych przypadków, tym częściej będziemy pobierali próbki.

Minister uznał, że aktualnie nie ma potrzeby uruchamiania kolejnego laboratorium badającego próbki.

Jak wyjaśniała nam wcześniej Anna Dela, pełnomocnik dyrektora ds. badań i rozwoju w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny, proces diagnostyczny oparty o testy zajmuje nawet 18 godzin. - Najmniejszy cień wątpliwości w tym procesie jest analizowany i wówczas przeprowadzamy ponowne próby - tłumaczyła.

Po umieszczeniu próbki w laboratorium BSL-3 poddaje się ocenie jej przydatność do badań. Wirus zostaje inaktywowany poprzez dodanie odczynnika, który niszczy samego wirusa, ale pozostawia jego kwas nukleinowy. W tym momencie wirus nie ma już skuteczności zakaźnej.

Te czynności wykonywane są w laboratorium BSL -3, laboratorium o podwyższonym bezpieczeństwie mikrobiologicznym. Dalsze etapy badania są już wykonywane w laboratorium BSL-2, z podwyższonym poziomem środków ochrony osobistej i tam właśnie izolowany jest kwas nukleinowy wirusa. Następnie wyizolowane RNA przekazuje się do badań molekularnych. Jedna z metod badań to reakcja PCR z użyciem odwrotnej transkryptazy (RT PCR). Druga metoda polega na tym samym, ale używa się przy niej termocyklerów odczytujących wynik w czasie rzeczywistym tzw. real-time PCR przy użyciu specjalnej sondy DNA - mówiła Anna Dela.

Według najnowszych danych resortu zdrowia w całym kraju hospitalizowanych jest 146 osób, 1 548 osób poddano kwarantannie domowej, a 6 409 objęto nadzorem sanepidu.

Choroba zakaźna COVID-19, wywołana przez koronawirusa SARS-CoV-2, pojawiła się w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Zakażenia odnotowano od tego czasu m.in. w Korei Południowej, Iranie, Iraku, Izraelu, Japonii, Tajlandii, Wietnamie, Singapurze, Tajwanie, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Australii.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum