Rybnik: bliscy górników skarżą się na bałagan w sanepidzie. Skutek: trzy kwarantanny

Autor: Dziennik Zachodni/Rynek Zdrowia • • 18 maja 2020 13:44

Mieszkam w Rybniku, moja rodzina od pokoleń pracuje w kopalni KWK Jankowice. Problem zaczął się, gdy rozprzestrzenił się w niej koronawirus. Bałagan w sanepidzie spowodował, że od miesiąca jesteśmy odcięci od świata - mówi Aleksandra Kuczera na opublikowanym w serwisie YouTube filmie.

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Kobieta tłumaczy, że 17 kwietnia jej brat wrócił z pracy i oznajmił, że osoba, z którą pracuje, jest zarażona koronawirusem. Zgodnie z procedurami na całą rodzinę została nałożona kwarantanna. Po tygodniu test wykazał również u tego mężczyzny COVID-19 - i to wtedy zaczęły się problemy. Mieszkanka dzielnicy Boguszowice mówi o tysiącach telefonów do sanepidu i "zerowym odzewie" - informuje Dziennik Zachodni.

Opowiada, że na rodzinę została nałożona druga kwarantanna, a bliscy nawet nie zostali przebadani pod kątem obecności koronawirusa. Izolacja miała zostać zakończona 14 maja, ale z powodu braku testu nałożono trzecią kwarantannę (do 19 maja).

"14 maja mój brat odebrał telefon z sanepidu. Dostał informację, że jego drugi wynik się zgubił. Rosną w nas wątpliwości, czy był w ogóle osobą zarażoną. Bałagan w sanepidzie spowodował, że od miesiąca jesteśmy odcięci od świata zewnętrznego. Nie mamy jakiegokolwiek wykonanego testu" - skarży się kobieta.

Więcej: dziennikzachodni.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum