Ruszyła kampania dot. diagnozowania i leczenia choroby nowotworowej u dzieci

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 04 kwietnia 2019 19:26

Dobre przygotowanie, szybkość i właściwa decyzja są kluczowe zarówno w rajdach, jak i w diagnozowaniu oraz leczeniu choroby nowotworowej u dzieci - mówili w czwartek (4 kwietnia) w Warszawie uczestnicy konferencji inaugurującej kampanię „Wyprzedzamy nowotwór”.

Ruszyła kampania dot. diagnozowania i leczenia choroby nowotworowej u dzieci
Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Rozpoczynająca się kampania "Wyprzedzamy nowotwór" ma pomóc w poprawie wczesnej diagnostyki choroby nowotworowej u dzieci. Kampanię zainaugurowała konferencja, zorganizowana w siedzibie Automobilklubu Polski. Jej uczestnicy zauważyli, że tylko niewielka liczba dzieci chorujących na nowotwory jest diagnozowana w I lub II stadium zaawansowania choroby. Później jednak szanse na całkowite wyleczenie dramatycznie spadają.

Jak wyjaśniali przedstawiciele Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową, dotychczasowe szkolenia dla lekarzy, dotyczące wczesnej diagnostyki nowotworów u dzieci, nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Dlatego rozpoczynają akcję na większą skalę.

Dr hab. Anna Raciborska, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka zauważyła, że "mentalnie nie jesteśmy przygotowani na to, żeby rozpoznawać nowotwory u dzieci". - W naszych głowach nie mieści się to, że dziecko, które się rodzi, może mieć nowotwór - mówiła prof. Raciborska.

- Właściwie to bardzo słuszne. Ogromna większość lekarzy nigdy w życiu nie spotka się w swojej pracy zawodowej z dzieckiem nowotworowym. Jeśli mowa o nowotworach w wieku noworodkowym, jest ich w Polsce rocznie około szesnastu na 360 tysięcy dzieci - dodała.

Prof. Raciborska tłumaczyła, że dziecko, które trafia do lekarza, może mieć dużo różnych chorób - i nie zawsze nowotwór przychodzi na myśl jako pierwszy. Uczulała zarazem, że w leczeniu nowotworów bardzo istotne znaczenie ma czas. Dla wyników leczenia kluczowe jest zachowanie czujności przez lekarza pierwszego kontaktu i wychwycenie pierwszych objawów choroby na jej jak najwcześniejszym etapie.

- Gdy ponad 20 lat pojęłam pracę w onkologii, to w ciągu ponad 15 lat obserwacji tylko dwoje dzieci spośród noworodków trafiło pod opiekę onkologa. Tylko jedno z nich przeżyło - wspominała prof. Raciborska. - Teraz mamy około 80 proc. wyleczeń, czyli na 14-15 dzieci, u których każdego roku nowotwór rozpoznaje się nowotwór, więcej niż 5 lat przeżywa dwanaścioro. To olbrzymia różnica, ale walczymy, żeby przeżyło jeszcze więcej. Żeby wiedzieć, należy się szkolić; jeżeli szybko rozpoznamy nowotwór, skierujemy do odpowiedniego specjalisty, dobrze poleczymy - to szanse na wyleczenie są olbrzymie.

Jak podkreślali organizatorzy, w onkologii dziecięcej nie ma kolejek, nie ma problemów z dostaniem się do specjalisty, a leczenie jest dokładnie takie, jak w Europie Zachodniej.

Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową wraz z Automobilklubem Polski oraz PZMOT namawia rodziców i lekarzy, aby się przygotowali, zachowali czujność onkologiczną. Nowotwory u dzieci postępują błyskawicznie, dlatego trzeba je bardzo szybko rozpoznawać i podejmować właściwą decyzję o leczeniu. Jeśli lekarz szybko zdiagnozuje i rozpocznie właściwą terapię, wygra z chorobą. W rajdzie jest podobnie. Dobra i szybka decyzja skutkuje zwycięstwem.

Jak podkreślali organizatorzy konferencji, w diagnostyce i leczeniu nowotworów - podobnie jak w rajdach - kluczowe znaczenie ma czas. W akcję mającą przyciągnąć do tego problemu uwagę mediów, lekarzy i rodziców, włączyli się kierowcy jeżdżący samochodami historycznymi.

Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową finansuje programy szkoleniowe dla lekarzy i rodziców, dotyczące m.in. nowotworów u dzieci. Można je znaleźć na Medycznej Platformie Edukacyjnej https://www.medycyna.org.pl/

Paweł Wernicki

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum