Ruda Śląska: górnicy czekali na pomoc 40 minut

Autor: RMF/Rynek Zdrowia • • 22 września 2009 09:59

Karetki pogotowia wezwano na pomoc dopiero 40 minut po wypadku w kopalni Wujek - Ruch Śląsk - tak twierdzi Michał Świerszcz, koordynator akcji ratunkowej. Zazwyczaj w takich sytuacjach, zgłoszenie pojawia się znacznie szybciej.

Ruda Śląska: górnicy czekali na pomoc 40 minut
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Pogotowie ratunkowe na miejsce jechało dziewięć minut. Pierwsza karetka pojawiła się przed kopalnią Wujek - Ruch Śląsk o godzinie 11:02. Do zapłonu, lub wybuchu metanu doszło o godzinie 10:12. Michał Świerszcz powiedział reporterowi RMF FM, że zazwyczaj w takich sytuacjach zgłoszenie pojawia się znacznie szybciej.

Jeszcze przed przyjazdem pogotowia na miejscu pracowali ratownicy górniczy, którzy udzielali rannym górnikom pierwszej pomocy. Reporter radia chciał poprosić o komentarz Andrzeja Bieleckiego, głównego inżyniera kopalni. Niestety od rana nie odbiera telefonu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze