Rewolucja w chirurgii szczękowo-twarzowej. Jest mniej powikłań, a operacje trwają krócej

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia10 lutego 2022 17:01

Chirurgia szczękowo-twarzowa XXI wieku to, między innymi złożone zabiegi rekonstrukcyjne z zastosowaniem personalizowanych implantów, technologii 3D, czynników wzrostu oraz nawigacji śródoperacyjnej. Nowe technologie redukują ilość powikłań i prowadzą do skrócenia czasu operacji.

Rewolucja w chirurgii szczękowo-twarzowej. Jest mniej powikłań, a operacje trwają krócej
Operacja twarzy w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie Fot. PAP
  • Chirurgia szczękowo-twarzowa XXI wieku to przede wszystkim urazy związane ze stylem życia, który prowadzimy - mówi prof. Agata Cieślik-Bielecka
  • Dodaje: - Mamy, między innymi do czynienia ze skomplikowanymi urazami powstającymi wskutek aktywności zawodowej, a także sportowej oraz licznymi urazami komunikacyjnymi
  • We współczesnej chirurgii szczękowo-twarzowej dokonała się rewolucja technologiczna, dzięki której jest mniej powikłań, a operacje trwają krócej
  • Chirurgia rekonstrukcyjna to dzisiaj także skomplikowane przeszczepy, między innymi narządów szyi

Chirurgia szczękowo-twarzowa nie jest dziedziną stomatologiczną

Dr hab. Agata Cieślik-Bielecka, prof. WST w Katowicach, chirurg szczękowo-twarzowy z Centrum Urazowego w Sosnowcu, podkreśla, że chirurgia szczękowo-twarzowa nie jest dziedziną stomatologiczną, jak się powszechnie się uważa.

- To ogólnolekarska dziedzina medyczna wywodząca się z chirurgii ogólnej, a powstała na przełomie XX i XXI wieku. Zajmuje się leczeniem chorób tanek miękkich w części twarzowej czaszki, a także chorób tanek miękkich szyi i jamy ustnej. Jednak przede wszystkim specjaliści chirurgii szczękowo-twarzowej leczą schorzenia części kostnej twarzoczaszki, z wyłączeniem dołu przedniego czaszki, ponieważ to już jest domena neurochirurgii - wyjaśnia specjalistka.

- Kolejnym obszarem chirurgii szczękowo-twarzowej są wady nabyte i wrodzone twarzoczaszki oraz szeroko pojęta onkologia - dodaje specjalistka.

Przyznaje, że jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku bardzo dużo pacjentów trafiało do chirurgów szczękowo-twarzowych z tzw. izolowanymi złamaniami twarzoczaszki. Te osoby przyjmowano do szpitala z urazami nierzadko powstałymi w wyniku bójek i przestępstw.

- Pacjenci w takich przypadkach są poddawani rozległym zabiegom rekonstrukcyjnym w obrębie twarzoczaszki, zarówno oczodołu, kości jarzmowej, jak i szczęki - wymieniała prof. Agata Cieślik-Bielecka podczas I Konferencji „Innowacyjność w medycynie. Integracja Nauki i Opieki Zdrowotnej dla Dobra Pacjenta” (Katowice, 2 lutego 2022 r.). Zaznaczyła, że dyscyplina, którą się zajmuje, to również chirurgia szczękowo-twarzowa dzieci.

Zmienia się styl życia, zmieniają się przyczyny urazów twarzoczaszki

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące zakresu interwencji medycznych, które obejmuje chirurgia szczękowo-twarzowa ekspertka wskazała, że specjaliści w tej dziedzinie zajmują się, między innymi leczeniem:

  • Złamań szkieletu kostnego części twarzowej czaski (m.in. złamań żuchwy, w tym wyrostków kłykciowych złamań jarzmowo-szczękowo-oczodołowych)
  • Wad morfologicznych w zakresie części twarzowej czaski (zabiegi ortognatyczne)
  • Stanów zapalnych w zakresie tkanek miękkich głowy i szyi (np. ropnie, ropowice twarzy, przetoki skórne)
  • Leczeniem rekonstrukcyjnym złamań ścian oczodołów (autogenne przeszczepienia kości z talerza biodrowego)
  • Leczeniem rekonstrukcyjnym ubytków potorbielowych trzonu żuchwy (autogenne przeszczepienia kości gąbczastej z guzowatości piszczelowej).

Prof. Cieślik-Bielecka zaznacza, że współczesna chirurgia szczękowo-twarzowa XXI wieku to przede wszystkim urazy związane ze stylem życia, który prowadzimy. - Mamy, między innymi do czynienia ze skomplikowanymi urazami powstającymi w wyniku aktywności zawodowej, a także sportowej, a ponadto z licznymi urazami komunikacyjnymi - często wielomiejscowymi i wielonarządowymi - tłumaczy ekspertka.

Pręt zniszczył oczodół, ale jakimś cudem nie uszkodził gałki ocznej

- U jednego z pacjentów rekonstruowaliśmy kość jarzmową, kość oczodołu, a także kości szczęki i żuchwy. Przeprowadziliśmy rozległy zabieg rekonstrukcyjny na tkankach miękkich w obrębie twarzoczaszki. Ten mężczyzna uległ wypadkowi, kiedy bez osłony twarzy obsługiwał piłę kątową - relacjonuje prof. Cieślik-Bielecka.

Podała też przykład pacjentki, która przeżyła bardzo groźny wypadek jadąc z dużą prędkością na quadzie. Wpadła na metalowe ogrodzenie. W tym nieszczęściu miała jednak bardzo dużo szczęścia, ponieważ metalowy pręt, mimo że przebił oba policzki, nie uszkodził gałki ocznej.

- Pręt poczynił natomiast duże spustoszenia w obrębie prawej części twarzoczaszki, niszcząc oczodół, zatokę szczękową, kość jarzmową, szczękę oraz żuchwę. Udało nam się u tej pacjentki pomyślnie przeprowadzić zabieg rekonstrukcyjny - mówi specjalistka z Centrum Urazowego w Sosnowcu.

Innowacje w chirurgii szczękowo-twarzowej. Technologie XXI wieku

Prof. Agata Cieślik-Bielecka zwraca uwagę na ogromny postęp technologii medycznych we współczesnej chirurgii szczękowo-twarzowej. Wymienia najważniejsze grupy innowacyjnych rozwiązań stosowanych w tej dziedzinie.

  • Czynniki wzrostu pod postacią żelu bogatopłytkowego (PRP), a także bogatego w fibrynę (PRF). - Te czynniki wzrostu otrzymujemy po odwirowaniu krwi własnej operowanego pacjenta. Czynniki wzrostu, jako substancje stymulujące procesy gojenia, wykorzystujemy zarówno u pacjentów, u których chcemy wyleczyć tkanki miękkie, jak i wśród pacjentów, którzy doznali urazów kostnych - mówi ekspertka.
  • Personalizowane implanty i narzędzia w technologii 3D. - Modele 3D są przetwarzane na podstawie anatomii pacjenta przy użyciu danych uzyskanych z tomografii komputerowej. W ten sposób wytwarza się, np. płytki tytanowe stosowane w operacjach rekonstrukcyjnych - wyjaśnia prof. Cieślik-Bielecka.
  • Nawigacja śródoperacyjna. - Nowoczesne systemy nawigacji śródoperacyjnej to swoistego rodzaju GPS dla chirurga. Do takiego systemu najpierw wprowadzane są obrazy pochodzące z tomografii komputerowej. Dzięki zastosowaniu tego rozwiązania chirurg szczękowo-twarzowy w trakcie zabiegu ma możliwość obserwowania pola operacyjnego dokładnością do 0,3 milimetra - informuje specjalistka.

- Taka nawigacja śródoperacyjna gwarantuje nam niezwykłą precyzję wykonywanych zabiegów, redukuje ilość powikłań pooperacyjnych, zapewnia też chirurgowi duży komfort pracy i prowadzi do skrócenia czasu operacji - podsumowuje prof. Agata Cieślik-Bielecka.

Z kolei prof. Iwona Niedzielska, lekarz kierujący Oddziałem Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Szpitala Klinicznego im. Andrzeja Mielęckiego w Katowicach wskazuje, że przeprowadzając operacje specjaliści w dziedzinie chirurgii szczękowo-twarzowej wykorzystują dziś, m.in. endoprotezy stawu skroniowo-żuchwowego, pracują z użyciem mikroskopów w sieci nerwów nerwu twarzowego, wykonują zespolenia mikronaczyniowe.

Chirurgia rekonstrukcyjna to także skomplikowane przeszczepy

Przypomnijmy, że 20 listopada ub.r. zespół chirurgów pod kierunkiem prof. Adama Maciejewskiego, kierownika Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej gliwickiego oddziału Narodowego Instytutu Onkologii, przeprowadził kolejny bardzo rozległy i skomplikowany zabieg transplantacji narządów szyi. Pacjentem był 31-letni Irakijczyk, wykładowca akademicki na uniwersytecie w Bagdadzie.

Pacjent przeszedł najpierw chemio- i radioterapię w Indiach, a następnie został poddany radykalnej operacji usunięcia krtani, po której doszło u niego do powikłania w postaci zaburzeń funkcjonowania drogi pokarmowej. Trzeba było u niego wykonać operację transpozycji żołądka w miejsce przełyku, który nie spełniał właściwie swojej funkcji - był zwężony i utworzyła się w nim przetoka.

- Pacjent oddychał przez rurkę tracheostomijną, nie mówił i praktycznie spał na siedząco. Mógł połykać, ale cały czas się zachłystywał wskutek cofania się pokarmu z drogi pokarmowej do ust - tłumaczy prof. Adam Maciejewski.

31-latek jest piątym pacjentem, któremu gliwiccy chirurdzy przeszczepili narządy szyi od zmarłych dawców. Doświadczenia zespołu lekarzy z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach skłoniły dwa ośrodki medyczne w Stanach Zjednoczonych i jeden w Europie (w Belgii) do podjęcia decyzji o uruchomieniu - w ścisłej współpracy z zespołem prof. Adama Maciejewskiego - programów przeszczepów narządów szyi.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum