Resort zdrowia planuje rozszerzenie refundacji leków psychiatrycznych

Autor: Anna Kaczmarek, Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 28 września 2009 06:11

Według medialnych doniesień, ale przede wszystkim zgodnie z danymi, które podają specjaliści, w naszym kraju rośnie liczba osób wymagających opieki psychiatrycznej. Wskaźnik dotyczący osób, którym w 2006 r. udzielono w Polsce takiej pomocy sięgał ok. 4% ludności, podczas gdy w Europie - aż 11%.

Resort zdrowia planuje rozszerzenie refundacji leków psychiatrycznych
Prof. Marek Jarema, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii: - Psychiatryczna opieka środowiskowa jest tańsza i skuteczniejsza od tradycyjnego modelu leczenia w szpitaluFot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

 Czy to oznacza, że Polacy są zdrowsi psychicznie od innych nacji? Czy może taki jest efekt ograniczeń systemowych i barier społecznych? Jakie działania należy podjąć, aby cierpiący na zaburzenia psychicznie rodacy nie czuli się obywatelami drugiej kategorii, zmuszonymi do ukrywania swoich problemów przed najbliższym otoczeniem oraz, co gorsza, specjalistami z dziedziny psychiatrii? To tylko część pytań, na które odpowiadali uczestnicy redakcyjnej debaty miesięcznika Rynek Zdrowia pt. "Zdrowie psychiczne Polaków".

W Polsce nadal dominuje system tradycyjnej, instytucjonalnej (szpitalnej) opieki nad chorymi psychicznie. Ten stan rzeczy ma zmienić zarówno ustawa, jak i opublikowany we wrześniu br. projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

Powrót do lat 70.
Program zakłada m.in. wprowadzenie w naszym kraju środowiskowego modelu opieki psychiatrycznej.

– Opieka środowiskowa jest najlepszą formą opieki nad pacjentem z zaburzeniami psychicznymi, Jest po to, żeby chory pozostał w swoim domu, miejscu pracy, wśród znajomych i przyjaciół. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe, np. w przypadku ciężkich schorzeń psychicznych – mówił prof. Marek Jarema, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.
 
Profesor przypomniał, że taki system opieki zaczął bardzo dobrze funkcjonować w Polsce już w latach 70. ubiegłego wieku.

– Przestał się u nas rozwijać podczas transformacji społeczno-ekonomicznej, kiedy zaczęto tylko liczyć pieniądze, a jak wiadomo medycyna, tym bardziej psychiatria, nie może być organizacją przynoszącą profit. Zaczęto tak finansować służbę zdrowia, że opieka psychiatryczna okazała się zupełnie nieopłacalna i w tej chwili wróciliśmy do sytuacji sprzed 30 lat – dodał prof. Marek Jarema.

Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego zakłada, że podstawową jednostką świadczącą usługi w tej dziedzinie będzie Centrum Zdrowia Psychicznego – mniej więcej jedno na 200 tys. mieszkańców. Na razie całym kraju jest tylko ok. 30 zespołów opieki środowiskowej, które zresztą są źle rozmieszczone.

– Np. w mazowieckim i małopolskim jest ich lwia część, a w innych województwach ich w ogóle nie ma. Opieka to nie tylko leczenie, ale też diagnozowanie i pomoc w rozwiązywaniu problemów socjalnych pacjentów. Nieprawidłowe i dyskryminujące jest, że finansowanie psychiatrycznej opieki zdrowotnej jest na tak niskim poziomie, ok. 3-4% ogólnych kosztów finansowania służby zdrowia, podczas gdy w innych krajach UE sięga ok. 10% – mówił konsultant krajowy.

Co się opłaca
Prof. Andrzej Czernikiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie podkreślał, że opieka środowiskowa ma dwie zasadnicze zalety. – Pierwsza to ta, że rzeczywiście wymusza intensywność tej opieki. W szpitalu psychiatrycznym, przy dużej liczbie łóżek, ta opieka jest ekstensywna. Sprowadza się do wizyt lekarskich i rozpisania leków – tłumaczył prof. Andrzej Czernikiewicz. – Pod drugie, opieka środowiskowa jest tańsza.

Z danych brytyjskich wynika, że taka opieka jest tańsza od szpitalnej nawet o 130%. Czy to możliwe, że płatnik może tyle zaoszczędzić?

Prof. Marek Jarema: – Tak, dlatego, że odejście od stacjonarnego systemu, to jest odejście od finansowania szpitali, a jak wiadomo w szpitalu psychiatrycznym większość kosztów to koszty osobowe, utrzymania infrastruktury, a nie samej opieki nad pacjentem. Leki to tylko ok. 5% kosztów.

Dlaczego więc w Polsce nie ma więcej zespołów opieki środowiskowej? Jeżeli dyrektor ma rozwijać opiekę środowiskową, to musi znaleźć źródła jej finansowania. Jeżeli mamy szpital wielospecjalistyczny z oddziałem psychiatrycznym i zespół leczenia środowiskowego, to ten zespół w porównaniu z kardiologią czy chirurgią kompletnie się nie opłaca – mówi prof. Jarema.

Będą nowości
Wojciech Matusewicz, dyrektor Agencji Oceny Technologii Medycznych przypomniał, że od 10 lat istnieje rozporządzenie dotyczące kosztów leczenia, tyle że jest zupełnie martwe. – Nie wiemy, co ile u nas naprawdę kosztuje, gdyż nadal nie prowadzi się w polskiej ochrone zdrowia jednolitego rachunku kosztów. W AOTM mamy projekt prowadzenia takiego rachunku, czeka jedynie na decyzję polityczną – stwierdził Wojciech Matusewicz.

Dodał, że priorytetami w polityce Ministerstwa Zdrowia są: onkologia, kardiologia i właśnie psychiatria: – W ciągu ostatniego roku zdecydowana większość rekomendacji Rady Konsultacyjnej AOTM dotycząca leków psychiatrycznych była pozytywna. W niektórych przypadkach warunkiem pozytywnej rekomendacji mogło być obniżenie ceny leku – zaznaczył dyrektor Matusewicz.
 
Artur Fałek, dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji w Ministerstwie Zdrowia podkreślił, że dzięki presji na podmioty odpowiedzialne, udało się obniżyć cenę terapii olanzapiną, co na liście refundacyjnej będącej obecnie w konsultacjach, daje sporą oszczędność.

– Dzięki temu stwarza się przestrzeń na objęcie w przyszłości refundacją nowych preparatów, w tym neuroleptyków drugiej generacji w chorobie afektywnej dwubiegunowej, z których każdy będzie miał swój limit. Pozytywne rekomendacje Rady AOTM uzyskały między innymi arypiprazol, kwetiapina i paliperidon – mówił dyrektor Artur Fałek.

– Wszystkie nowe cząsteczki powinny razem wejść na listę refundacyjną. Chodzi o konkurowanie na rynku, który w Polsce ma zaburzoną strukturę, z bardzo widoczną dominacją olanzapiny. Ważne jest, aby zachować odpowiednie proporcje. Obecnie terapia risperidonem to koszt dla płatnika rzędu 60 zł miesięcznie, a olanzapiną – ponad 500 zł – mówił Artur Fałek.

List konsultanta
– Jeżeli chodzi o ten sukces olanzapinowy, to jeszcze przed wakacjami napisałem list do całego środowiska psychiatrów, że przypisywanie leków na recepty refundowane dotyczy pewnego określonego wskazania. Bardzo się cieszę, że choroba afektywna dwubiegunowa została dostrzeżona w sensie refundowania leków przeciwpsychotycznych drugiej generacji – powiedział prof. Marek Jarema.

Prof. Andrzej Czernikiewicz: – Moim zdaniem, trudno wyobrazić sobie leczenie środowiskowe bez leków drugiej generacji, ponieważ dopóki stosujemy leki pierwszej generacji to nie mamy czasu na zajmowanie się problemami środowiskowymi pacjenta. Poświęcamy czas objawom ubocznym tych leków. Spychamy wtedy tego pacjenta jednak w kierunku szpitala.

Pełna relacja z debaty - już w najbliższym, październikowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze