Ratownik medyczny opowiedział o dyżurach. Dziennikarz: "mój Boże..." Karetki z pacjentami z Warszawy jeżdżą w poszukiwaniu miejsca 150, 160 km od stolicy. Fot. RMF FM

Dyżury trwają 24 godziny i dłużej. Jeździmy z pacjentami po szpitalach oddalonych o 150, 160 km od Warszawy, czekamy czasem na przyjęcie po kilkanaście godzin. Wysiłek jest nadzwyczajny - opowiedział Paweł Wnuk, stołeczny ratownik medyczny.

  • Warszawskie karetki szukają miejsca dla pacjentów z COVID-19 w odległości 150, 160 km od stolicy
  • Paweł Wnuk, ratownik medyczny z Warszawy, pracując w wymiarze ponad dwóch etatów, zarabia 10-12 tys. złotych miesięcznie
  • Brytyjska mutacja koronawirusa jest bardzo zjadliwa, atakuje nawet 30-latków - ostrzega ratownik

- Pracujemy w kombinezonach po 8-9 godzin non stop. Nawet załatwienie potrzeb fizjologicznych jest utrudnione, wręcz niemożliwe - przyznał Paweł Wnuk, jeżdżący w karetce pogotowia w stołecznym śródmieściu. Staż pracy: 18 lat.

Ratownik medyczny był gościem czwartkowej, Porannej Rozmowy RMF FM prowadzonej przez Roberta Mazurka. 

Pacjent czeka w karetce nawet kilkanaście godzin

- Dyżury trwają 24 godziny, czasem dłużej, szczególnie teraz. Nie jest to dla nas coś nadzwyczajnego, ale obecnie natężenie pracy i wysiłek są nadzwyczajne - ocenił ratownik. 

Wnuk przyznał, że od około dwóch tygodni karetki z pacjentami jeżdżą do szpitali oddalonych od Warszawy o 150, 160 kilometrów. - To sytuacja bez precedensu. Bywa, że transportujemy chorego do Ostrołęki czy Siedlec, bo dyspozytor informuje nas, że są wolne miejsca. Na miejscu okazuje się, że wszystkie są zajęte i trzeba stać w kolejce. Czas się wydłuża, z jednym pacjentem potrafimy spędzić nawet kilkanaście godzin. To powoduje niedostępność ambulansów dla innych potrzebujących - zrelacjonował ratownik.

- Mój Boże... - skomentował wyraźnie poruszony Robert Mazurek. 

Wnuk zaznaczył, że są tylko krótkie przerwy na dekontaminację karetki po pacjentach i wymianę środków ochrony indywidualnej. 

Ratownicze zarobki

- Za jakie pieniądze wy to robicie? - zapytał Mazurek.

- Większość ratowników pracujących w państwowym systemie jest na umowach cywilnoprawnych, czyli tzw. kontraktach. Pensja zależy od ilości wypracowanych godzin. Średnia stawka w warszawskim pogotowiu za godzinę pracy to około 40 zł plus 100 proc. tzw. dodatku covidowego, czyli obecnie 80 zł. Ja pracuję około 200 godzin w miesiącu plus mam jeszcze etat, który muszę wyrobić w pogotowiu ratunkowym w Warszawie. W sumie pracuję w wymiarze ponad dwóch etatów. Miesięcznie zarabiam teraz 10-12 tysięcy złotych. 

- Za dwa etaty, teraz podwójnie, z narażeniem życia. Nie są to oszałamiające pieniądze - ocenił Mazurek. 

Ratownik do młodych warszawiaków: mutacja brytyjska jest bezwzględna

Wnuk, zapytany, czy to prawda, ze pacjenci covidowi, do których jeździ, są coraz młodsi, przyznał, że niestety tak. Przypomniał i ostrzegł, że brytyjska mutacja koronawirusa jest "dużo bardziej zjadliwa". - Często jest tak, że pacjent, którego przewozimy na SOR, jest w dobrym stanie, z lekką dusznością, a już po kilku godzinach jest zaintubowany, na respiratorze - tłumaczył.

Robert Mazurek zauważył, że "w Warszawie imprezy weekendowe, te nielegalne, idą w najlepsze". - Co by pan powiedział tym młodym imprezowiczom, którzy uważają, że zasadniczo są nieśmiertelni? - zapytał dziennikarz. 

- Ta mutacja atakuje już młodych 30-, 35-latków. Jest bezwzględna. Po 10 dniach od pojawienia się infekcji w niektórych przypadkach postępuje galopująco. Wówczas bardzo ciężko jest tych chorych uratować - zaznaczył. 

- To przerażające - skomentował Mazurek, przypominając słowa jednego z profesorów, który mówił "o 30-letniej pacjentce, która w zasadzie nie ma już płuc".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.