125 ratowników wypowiedziało umowy. "To prawie połowa kadry" w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku

Autor: oprac. IB • Źródło: Kurier Poranny, Rynek Zdrowia01 sierpnia 2021 06:00

125 ratowników medycznych zatrudnionych w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku wypowiedziało z powodu niskich wynagrodzeń umowy kontraktowe.

Kto będzie jeździł w karetkach? Fot. Shutterstock
  • 125 ratowników medycznych zatrudnionych w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku wypowiedziało umowy kontraktowe. Przyczyną są niskie wynagrodzenia
  • Chodzi o ratowników z Białegostoku, Moniek, Hajnówki i Sokółki, którzy podlegają pod WSPR w Białymstoku. Jeśli nic się nie zmieni, od września stacja będzie miała kadrę uszczuploną niemal o połowę
  • Dyrektor WSPR przyznaje, że oprócz rezygnacji z umów kontraktowych, coraz częściej zdarzają się przypadki brania zwolnień lekarskich przez ratowników etatowych

"Dziś Białystok... Tak wygląda 145 wypowiedzeń złożonych przez ratowników medycznych z WSPR w Białymstoku! Lawina przetacza się przez całą Polskę. To naprawdę niebezpieczna sytuacja! Czy ktoś to w końcu zauważy?" - napisał we wpisie na Facebooku Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych.

Chodzi o wynagrodzenia. "Postanowiliśmy działać solidarnie"

Jak informuje "Kurier Poranny", 125 ratowników medycznych zatrudnionych w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku wypowiedziało dziś umowy kontraktowe. Przyczyną są niskie wynagrodzenia.

Chodzi o ratowników z Białegostoku, Moniek, Hajnówki i Sokółki, którzy podlegają pod Wojewódzką Stacją Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku. Oznacza to, że jeśli nic się nie zmieni, od września WSPR będzie miała kadrę uszczuploną niemal o połowę.

Jak mówi jeden z ratowników medycznych z Białegostoku, pracują za 24,5 zł za godzinę. Negocjacje z dyrekcją nie przynoszą efektów, dlatego postanowili działać solidarnie.

Dyrektor: złożyli wypowiedzenia, by móc przystąpić do nowego konkursu

Bogdan Kalicki, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku potwierdza "Kurierowi Porannemu": ratownicy kontraktowi złożyli wypowiedzenie umów. Jak mówi, negocjacji nie było, ponieważ ratownicy otrzymywali podwyżki i dodatkowe środki na mocy decyzji ministra zdrowia. Nie uzyskali tego, czego oczekiwali, więc teraz protestują.

Kalicki zapowiada, że w sierpniu ogłosi nowy konkurs na ratowników. Jak zaznacza, informacja, że aby móc przystąpić do nowego naboru, trzeba złożyć wypowiedzenie obecnych umów, nie jest prawdziwa. Ale krąży w środowisku i - zdaniem dyrektora WSPR - część ratowników, którzy złożyli teraz wypowiedzenia, mogli to zrobić "profilaktycznie", aby móc przystąpić do nowego konkursu.

Ratownicy biorą zwolnienia lekarskie

Bogdan Kalicki przyznaje, że oprócz rezygnacji z umów kontraktowych, zdarzają się przypadki brania zwolnień lekarskich przez ratowników etatowych.

- Nie jest to zmasowana akcja, ale faktycznie takich przypadków jest więcej. To pokłosie decyzji Ministerstwa Zdrowia, które 31 maja zabrało ratownikom dodatki covidowe - wyjaśnia.

 

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum