Ratownicy górniczy chcą uruchomić nową okręgową stację na Lubelszczyźnie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 26 listopada 2019 15:26

Polskie ratownictwo górnicze stoi na bardzo wysokim poziomie i jest przygotowane do działania w najcięższych warunkach - mówił we wtorek (26 listopada) prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu Piotr Buchwald.

Ratownicy górniczy chcą uruchomić nową okręgową stację na Lubelszczyźnie
Fot. PTWP

Bytomska CSRG jest jednym z najważniejszych ogniw polskiego systemu ratownictwa górniczego, tworzonego przez kopalniane i specjalistyczne jednostki oraz stacje. W sumie w Polsce jest niespełna 5 tys. ratowników górniczych. We wtorek ratownicy związani z centralną i okręgowymi stacjami ratownictwa świętowali w Bytomiu Barbórkę - obchodzony 4 grudnia Dzień Górnika

W swoim wtorkowym wystąpieniu prezes Buchwald podkreślił, że CSRG - jako największa samodzielna jednostka ratownicza w Polsce - działa w ścisłej współpracy z pozostałymi podmiotami górniczymi, tworząc właściwe zabezpieczenie dla ich normalnego działania, niezależnie od kondycji ekonomicznej górnictwa. - Jesteśmy powołani do tego, aby przedsiębiorcy górniczy mieli pełną świadomość, do kogo się zwrócić, gdy zajdą nieprzewidywalne okoliczności - mówił szef Stacji.

Buchwald przypomniał, że trwają prace zmierzające do uruchomienia nowej okręgowej stacji ratownictwa górniczego przy kopalni Bogdanka na Lubelszczyźnie. - Zagłębie lubelskie wymaga dzisiaj lepszego zabezpieczenia ratowniczego, dlatego podjęliśmy decyzję o budowie nowoczesnej OSRG, która zabezpieczy cały ten rejon. Będzie to stacja z wydzielonym miejscem do lądowania śmigłowca (...) do szybkiego przerzucenia odpowiedniej ilości sprzętu i specjalistycznego zastępu ratowniczego - zapowiedział prezes.

Budowana od podstaw stacja ma zapewnić wszystko co niezbędne do prowadzenia akcji ratowniczych, łącznie z wysokospecjalistycznym sprzętem, który - w połączeniu z odpowiednim wyszkoleniem ratowników - stanowi o sile ratownictwa górniczego - mówił szef CSRG. Przypomniał, że sprzęt ratowników górniczych (najwyższej klasy wodoodporna kamera endoskopowa) był używany m.in. podczas tegorocznej akcji ratunkowej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach.

Buchwald podkreślił, że o sile polskiego ratownictwa górniczego stanowią przede wszystkim ludzie. - Udało się zbudować zespół ludzi, którzy w sposób odpowiedzialny i - nie boję się tego powiedzieć - z ogromną pokorą i męstwem podchodzą do realizowania swojej wyjątkowej misji, jaką jest niesienie pomocy poszkodowanym górnikom. Instynkt w sposób zupełnie naturalny wymusza na człowieku decyzję o jak najszybszym wydostaniu się z obszaru, gdzie zagraża mu niebezpieczeństwo. Natomiast ratownik górniczy musi posiadać ten dar, talent odrzucania myśli o panice; oczywiście przy zachowaniu pełnej świadomości co do realiów, w tym zagrożeń, jakie mogą zaistnieć - mówił prezes.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum