Ratownictwo medyczne czeka na "dużą" nowelizację ustawy

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 10 grudnia 2008 06:59

Nowelizację ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, która dotyczy zmiany algorytmu podziału środków, poparły wszystkie siły parlamentarne. Jest to jednak preludium zmian w systemie ratownictwa. Być może już w przyszłym roku doczekamy się "dużej" nowelizacji ustawy.

Nowelizacja ta określi dokładne struktury ratownicze i zasady ich działania, a co za tym idzie - zreformuje finansowanie ratownictwa. Zachodzi bowiem obawa, że niektóre regiony mogą zacząć tworzyć dodatkowe zespoły ratownicze, żeby uzyskać więcej pieniędzy na ratownictwo na swoim terenie...

„Mała“ nowelizacja, czyli zmiana algorytmu, to ukłon w stronę związków zawodowych, które od dawna mówiły, że dotychczasowy jest krzywdzący. Szczególnie niekorzystny dla wschodnich województw, ponieważ opierał się nie na potrzebach regionu, a na:
• liczbie ludności zamieszkującej dany teren,
• gęstości zaludnienia,
• konieczności dotarcia karetki na miejsce zdarzenia w określonym czasie,
• liczbie zdarzeń wywołujących stan zagrożenia zdrowotnego.

Wszystko to powodowało ogromne dysproporcje pomiędzy wydatkami na ratownictwo w poszczególnych województwach. Ta sytuacja z kolei implikowała spore dysproporcje między zarobkami ratowników ze wschodniej części kraju a innych regionów.

Zwiększy się finansowanie

Nowy algorytm przewiduje, że ilość środków w danym regionie będzie zależała również od  liczby zespołów ratownictwa medycznego ustalonej w planach województwa i proporcji średniego kosztu karetki typu podstawowego do średniego było kosztu funkcjonowania zespołu specjalistycznego (karetka z lekarzem).

– Tę dysproporcję było widać również przy podziale 130 mln zł, które Ministerstwo Zdrowia przeznaczyło dodatkowo na ratownictwo medyczne, a które zostały podzielone jeszcze według starego algorytmu. Przyjęta nowelizacja jest zgodna z oczekiwaniami środowiska ratowniczego. Na przyszły rok w projekcie budżetu zapisano zwiększenie finansowania ratownictwa medycznego do 1 mld 750 mln zł, gdyby nie nowelizacja nastąpiłyby dalsze dysproporcje w finansowaniu. Nowy algorytm spowoduje wyrównanie zarobków ratowników w poszczególnych regionach – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jacek Szarek przewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ Solidarność.

Niskie wynagradzanie szczególnie na wschodzie Polski zniechęcają lekarzy do pracy w specjalistycznych zespołach ratowniczych.

– Brakuje nam lekarzy w karetkach specjalistycznych, szczególnie w godzinach przedpołudniowych. Jeżeli stawki zostaną wyrównane, sytuacja poprawi się - tłumaczy nam przewodniczący Szarek.

Wielkość podwyżek nieznana

Trudno odpowiedzieć na pytanie: czy i w jakim stopniu statystyczny ratownik skorzysta na nowym algorytmie.

– Ani ja, ani minister zdrowia nie jesteśmy w stanie określić, jakiego rzędu mogą to być podwyżki. Co do tego decyzje podejmowane są indywidualnie przez dane placówki. Tak jak to było przy podziale dodatkowych 130 mln zł... Zdarzało się np. w ratownictwie przyszpitalnym, że pieniądze zamiast trafić do ratownictwa, łatały dziury w szpitalnym budżecie, dlatego oprócz zmiany algorytmu potrzeba również określenia zasad działania oraz budowy struktury ratownictwa – podkreśla Szarek.

„Duża“ nowelizacja ustawy jest konieczna chociażby ze względu na zagrożenia, jakie teoretycznie mogą płynąć z przyjęcia nowego algorytmu. Zachodzi bowiem obawa, że niektóre regiony mogą zacząć tworzyć dodatkowe zespoły ratownicze, żeby uzyskać więcej pieniędzy na ratownictwo na swoim terenie.

– Potrzeby można sztucznie generować. Liczba zespołów powinna pozostać na obecnym poziomie. Jest ich w kraju 1440 i jest to liczba wystarczająca. Obecna nowelizacja to tylko zmiana przejściowa. Zespół, który pracuje nad  „dużą” nowelizacją prawdopodobnie na przełomie grudnia i stycznia zakończy pracę nad kompleksowymi rozwiązaniami – mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Julisz Jakubaszko, krajowy konsultant ds. ratownictwa medycznego.

Ruch należy do prezydenta

Zdaniem związkowców najważniejsze w dużej nowelizacji jest określenie struktury ratownictwa i uporządkowanie nadzoru właścicielskiego.

– W każdym województwie jest co najmniej kilku właścicieli. Powoduje to brak spójnej polityki. Dodatkowo budowa struktury jest konieczna, żeby powstał zintegrowany system ratownictwa medycznego. Teraz często pogotowie lotnicze nie ma np. łączności z karetką, co opóźnia i utrudnia udzielenie pomocy – stwierdził przewodniczący Szarek.

- Niestety rozwiązaniom porządkującym strukturę, jak do tej pory, przeciwni byli samorządowcy. Określenie struktury organizacyjnej oraz określenie finansowania to podstawa, która powinna znaleźć się w „dużej“ nowelizacji. Chcemy, aby ustawa określała też sukcesywny wzrost środków na ratownictwo medyczne - dodaje szef ratowniczej Solidarności.

Nowo uchwalony algorytm podziału środków ma obowiązywać do końca 2009 r., jednak - jak mówią związkowcy - taki sam zapis co do podziału środków może znaleźć się w „dużej“ nowelizacji ustawy.

– Teraz będziemy widzieli jasno potrzeby, czyli ile pieniędzy ma przypadać na finansowanie danej liczby zespołów ratunkowych – podsumowuje Szarek. – Wystąpię z apelem do prezydenta, żeby podpisał ustawę z nowym algorytmem.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum