Radiowóz przewiózł do szpitala 6-miesięczne dziecko, dyspozytor nie wysłał karetki. Słusznie?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 lutego 2019 18:47

Sześciomiesięczna dziewczynka dostała w nocy wysokiej gorączki i drgawek. Dyspozytor pogotowia uznał, że "nie znaleziono podstaw do zadysponowania na miejsce karetki pogotowia". Dziecku pomogli policjanci z posterunku policji w Przemęcie (woj. wielkopolskie).

Radiowóz przewiózł do szpitala 6-miesięczne dziecko, dyspozytor nie wysłał karetki. Słusznie?
Fot. PTWP

Jak tłumaczył PAP w poniedziałek (18 lutego) asp. sztab. Wojciech Adamczyk z KPP w Wolsztynie, do zdarzenia doszło kilka dni temu.

- Około godz. 3.30 do dyżurnego KPP w Wolsztynie zadzwonił wyraźnie zdenerwowany mężczyzna, prosząc o pomoc. Z relacji mężczyzny wynikało, że przebywa na terenie Niemiec, natomiast jego partnerka i ich 6-miesięczne dziecko znajdują się w domu w Nowej Wsi. Chwilę wcześniej mężczyzna został poinformowany przez partnerkę, że córeczka ma temperaturę sięgającą 40 stopni, która nie obniża się pomimo podania leków przeciwgorączkowych - powiedział.

Adamczyk tłumaczył, że kobieta skontaktowała się z dyspozytorem pogotowia ratunkowego, jednak ten polecił jej samodzielnie zgłosić się do szpitala w Wolsztynie.

- Sytuacja stawała się niebezpieczna, ponieważ dziecko zaczęło wpadać w drgawki. Dodatkowo kobieta, która, jak się okazało, zamieszkiwała w tym miejscu zaledwie od kilku dni, nie wiedziała, gdzie szukać pomocy i nie dysponowała żadnym środkiem transportu. Sytuacji nie ułatwiała też pora nocna - podkreślił aspirant Adamczyk.

Powiadomieni o tym policjanci z posterunku policji w Przemęcie pojechali do Nowej Wsi. Oceniając sytuację, polecili kobiecie przewietrzyć pomieszczenie, a następnie razem z nią zaczęli schładzać płaczące niemowlę za pomocą okładów z mokrych ręczników.

W międzyczasie jeden z policjantów zadzwonił do dyspozytora pogotowia ratunkowego. W przedstawionej przez policjanta sytuacji nie znaleziono podstaw do zadysponowania na miejsce karetki pogotowia. W tych okolicznościach policjanci po uzyskaniu zgody dyżurnego przetransportowali kobietę z dzieckiem do wolsztyńskiego szpitala - podkreślił Adamczyk.

W trakcie transportowania dziecka do szpitala dyżurny policji powiadomił o tym personel placówki, który czekał w gotowości na przyjęcie dziecka. Dziewczynce udzielono pomocy i umieszczono ją w oddziale dziecięcym.

Adamczyk wskazał, że dzień po zdarzeniu do KPP w Wolsztynie zgłosił się ojciec dziewczynki. - Mężczyzna na ręce komendanta mł. insp. Roberta Bekiera złożył podziękowania dla policjantów, którzy pospieszyli z natychmiastową i co najistotniejsze skuteczną pomocą jego dziecku - powiedział.

PAP - Anna Jowsa

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum