Przyszła mamo: zastanów się co robisz. Kieliszek i ciąża nie idą z sobą w parze

Autor: Piotr Przeniosło/Rynek Zdrowia • • 29 sierpnia 2009 11:15

Niemal dwie trzecie kobiet w ciąży nie było nigdy ostrzeganych przez lekarza o szkodliwości picia alkoholu, a tylko co piąta usłyszała takie ostrzeżeniei. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) wynika, że co trzecia kobieta (33%) w wieku prokreacyjnym (18-40 lat) piła alkohol w czasie ciąży.

Przyszła mamo: zastanów się co robisz. Kieliszek i ciąża nie idą z sobą w parze
W ciąży, picie alkoholu może zaszkodzić dziecku. Fot. PARPAFot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jest to wynik niepokojący i zaskakujący zarazem, bo zdecydowana większość tych badanych pań (88%) wie, iż nawet niewielka ilość alkoholu wypitego przez kobietę w ciąży może mieć wpływ na zdrowie dziecka.

Przypuszcza się, że nawet kilkanaście tysięcy dzieci rocznie rodzi się z poalkoholowym uszkodzeniem płodu. Stąd trudności z uczeniem się, koncentracją uwagi, pamięcią i zdolnością do rozwiązywania problemów przez niektóre z dzieci.

9 września obchodzony będzie po raz dziewiąty w Polsce Światowy Dzień FAS (Płodowy Zespół Poalkoholowy). Celem jest promocja abstynencji wśród kobiet ciężarnych.

– Coraz częściej kobiety zdążają w kierunku wartości typowo męskich, można nawet powiedzieć, że powielają model zachowań męskich. Problem nadużywania alkoholu rozprzestrzenia się u mężczyzn, a to przekłada się na płeć przeciwną – tłumaczy wzrost konsumpcji alkoholu przez kobiety dr Bernadeta Bulla, z Zakładu Psychologii Rozwoju i Wychowania Instytutu Psychologii Uniwersytetu Śląskiego.
 
Tę diagnozę zachowań pań potwierdzają informacje Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA). Szacunkowo w Polsce jest 2-3% osób uzależnionych od alkoholu (tj. ok. 800-900 tys.). Szacunki europejskie wskazują, że uzależnienie dotyczy 5% mężczyzn i 1% kobiet. Co ważne, bezpośrednie szkody zdrowotne wywołane spożywaniem alkoholu dotyczą – poza osobami uzależnionymi – także osób pijących alkohol w sposób ryzykowny i szkodliwy. A takich w naszym kraju, według badań jest 13 %.

Panie (jednak) piją

Nawet, gdy spodziewają się dziecka. Z danych GUS wynika, że w Polsce rośnie spożycie alkoholu. W ostatnich latach, statystycznie licząc, wypijamy już o 2,2 litra czystego spirytusu na jednego mieszkańca więcej niż pod koniec minionej dekady (wcześniej – 7,02 litra w 1998 r.; wg. najnowszych danych – 9,21 litra w 2007 roku). Przekłada się to na wzrost wskaźników śmiertelności z powodu chorób związanych z używaniem alkoholu.

– Świadomość zagrożeń wynikających ze spożywania alkoholu przez kobiety w ciąży wzrasta. Może to być następstwem prowadzonej od 2007 roku przez PARPA kampanii edukacyjnej „Ciąża bez alkoholu” – zauważa Aneta Koczaska-Siedlecka, z Działu Lecznictwa Odwykowego i Programów Medycznych PARPA.

Porównanie wyników badań z 2008 i 2005 roku ukazuje również pożądaną zmianę zachowań. W 2008 r. w grupie kobiet, które kiedykolwiek były w ciąży, do spożywania alkoholu w tym okresie przyznało się 12% z nich, podczas gdy w 2005 roku – 16,5%. Co ciekawe z danych ankietowych wynika, że w okresie ciąży alkohol piją częściej kobiety młodsze, mające wyższe wykształcenie oraz takie, które spożywają średnio więcej, czyli ponad 6 litrów 100% alkoholu rocznie.
 
Bernadeta Bulla zaznacza, że sięganie po kieliszek to dowód na to, że kobiety nie radzą sobie z niespełnionymi własnymi potrzebami i w ten sposób rozładowują napięcia.

– Zauważalnym jest to, że coraz częściej oboje rodziców w używkach widzi ukojenie. Często dla takich osób, które przejawiają lęk, strach ucieczką staje się alkohol.

Bo nikt nie mówił
Grażyna Piątkowska, dyrektor bydgoskiej Izby Wytrzeźwień, cytowana w dzienniku Nowości, wskazuje na obowiązujące w naszym kraju przepisy, które jej zdaniem nie są dobre.

– My musimy zadać pytanie, czy pani zgodzi się na leczenie. Tymczasem nasza rekordzistka dostaje 500 złotych zasiłku, które wydaje na alkohol.

Jednak zdaniem Bernadety Bulli przymuszenie pacjenta do leczenia nie dałoby oczekiwanych skutków.

– Przede wszystkim sam uzależniony musi chcieć wybrać inny model radzenia sobie np. ze stresem. Nakaz nie będzie skuteczny, bo osoba uczestnicząca w terapii musi mieć świadomość, jaki cel chce osiągnąć. Ważną rolę odgrywają media, które w coraz większym stopniu uświadamiają o konsekwencjach. Często bywa tak, że kobiety ciężarne spożywają alkohol, gdyż nie wiedzą i nie rozumieją, że robią szkodę dziecku, bo nikt im na to nie zwrócił uwagi.

Na skutek nieodpowiedzialności matki, u dziecka może wystąpić Płodowy Zespół Alkoholowy (FAS, PZA). To fizyczne i umysłowe schorzenia wrodzone takie jak: wady rozwojowe serca i stawów, uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, zaburzenia neurologiczne, opóźnienie rozwoju fizycznego i psychicznego, zaburzenia zachowania, niedorozwój umysłowy, nadpobudliwość psychoruchowa.

Skutkiem tych nieprawidłowości mogą być trudności z uczeniem się, koncentracją uwagi, pamięcią i zdolnością do rozwiązywania problemów, brak koordynacji ruchowej i zaburzenia mowy. Uszkodzenia typu FAS mają wpływ na rozwój intelektualny oraz społeczny także w okresie dorastania i po osiągnięciu dorosłości. Osoby cierpiące na FAS/PZA nie są w stanie wziąć na siebie odpowiedzialności za własne życie, często łamią prawo i latami skazane są na pomoc różnych organizacji i instytucji.

Abstynencja wskazana
Tylko zachowując całkowitą abstynencję kobieta w ciąży eliminuje ryzyko wystąpienia FAS u swojego dziecka. Przypuszcza się, że nawet kilkanaście tysięcy dzieci rocznie rodzi się z poalkoholowym uszkodzeniem płodu. Problem nieświadomości dotyczy zarówno kobiet jak i specjalistów. Niestety, nie wszyscy profesjonaliści wiedzą, że picie alkoholu przez kobiety w ciąży może mieć tak poważne konsekwencje dla ich dzieci.

Zdaniem ekspertów pijące notorycznie matki nie zdają sobie sprawy, iż bez zmian zachowania, bez podjęcia leczenia, nie unikną konsekwencji prawnych. Za te nierozsądne zachowania grozi utrata praw rodzicielskich, a dziecko może trafić do domu dziecka.

Specjaliści podkreślają, że alkohol wpływa na kobiety znacznie bardziej niszcząco niż na mężczyzn. Kobietom trudniej przełamać głód alkoholowy, wytrwać w programie terapeutycznym. Terapeuci zauważyli, że panie sięgają po mocniejsze trunki także w stanach obniżonego nastroju. U nich częściej występują zaburzenia osobowości czy próby samobójcze.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze