Prywatni kontra publiczni, czyli spór o transport sanitarny chorych

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 25 czerwca 2010 18:45

W sobotę (26 czerwca) prywatne firmy zrzeszone w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Pracodawców Transportu Sanitarnego i Ratownictwa Medycznego wyjadą swoimi karetkami na ulice Tarnowa, by zaprotestować przeciwko

Chodzi o wykonywanie przez „państwowych” usług transportu sanitarnego.

– Władze powiatu tarnowskiego zmieniły statut pogotowia i teraz może ono wykonywać transporty sanitarne. Nie jest to jednak tylko problem Tarnowa, do takiej sytuacji dochodzi w wielu miejscach Polski. Państwowe pogotowie otrzymuje nowe karetki za unijne pieniądze, a stare, zamiast sprzedać wykorzystuje wówczas do przewozów sanitarnych – uważa Piotr Baranowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracodawców Transportu Sanitarnego i Ratownictwa Medycznego w Tarnowie. – Wykorzystuje też do tej działalności ludzi czy struktury, za które w ramach wykonywania świadczeń ratujących życie i zdrowie płaci NFZ. To nieuczciwa konkurencja...

Prywatni żalą się, że nie mogą konkurować ze strukturą w pełni dotowaną. Przypominają, że zainwestowali pieniądze, a teraz ich firmy padają i ludzie tracą pracę. Sobotnią demonstracją w Tarnowie przedsiębiorcy chcą przekonać władze powiatu do usunięcia ze statutu pogotowia zapisu o możliwości wykonywania transportu sanitarnego.

– Prywatny transport sanitarny jest wyłączony z systemu i nawet w sytuacjach, kiedy państwowe pogotowie nie radzi sobie z jakaś nadzwyczajna sytuacją to potencjał „prywatnych” nie jest wykorzystywany – mówi prezes Baranowski. – W Polsce, w razie zagrożenia, nie zauważa się 370 karetek. Nie ma systemu, który zmuszałby nas do wyjazdu.

Korekta statutu?

Władze powiatu tarnowskiego raczej nie zmienią statutu pogotowia, nawet pod naciskiem protestów. Nie widzą też zagrożenia nieuczciwą konkurencją.

– Prowadzenie działalności gospodarczej nie pozostaje w sprzeczności z wykonywaniem umowy o ratownictwie medycznym –  informuje nas Sebastian Fołta, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Tarnowie. – Działalność wykonywana jest odrębnymi środkami transportu niż te, które pozostają w gotowości do udzielania pomocy pacjentów w stanie zagrożenia zdrowia i życia. Tym samym prowadzenie dodatkowej działalności nie ogranicza dostępności i poziomu świadczeń zdrowotnych udzielanych osobom uprawnionym wynikających z podstawowych zadań pogotowia.

W Starostwie mówią, że od momentu zmian w statucie, czyli od października 2009 do czerwca 2010, tarnowskie pogotowie wykonało jedynie kilka transportów komercyjnych.

– Gdzie więc tutaj jest zagrożenie dla działalności usługowej Stowarzyszenia? – pyta rzecznik.

Pogotowie ratunkowe może prowadzić działalność gospodarczą, ponieważ prowadzenie działalności gospodarczej przez ZOZ-y (pogotowia ratunkowe) wynika z art. 54 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej, zgodnie z którym SP ZOZ może uzyskiwać środki finansowe z wydzielonej działalności gospodarczej innej niż wymieniona w art. 54 ust. 1pkt 1 i 2, jeżeli statut zakładu przewiduje prowadzenie takiej działalności.

– Wydzielone działalności prowadzone w Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego nie mają nic wspólnego z nieuczciwą konkurencją. Są formą dbałości o dobro instytucji. Dyrekcja korzysta z przepisów prawa, które jej i wielu innym jednostkom SP ZOZ (w tym pogotowia ratunkowe w Polsce) pozwala na prowadzenie takiej działalności. Działalność gospodarcza jest wykonywana karetkami pozasystemowymi, czyli wykonywana odrębnymi środkami transportu oraz w składzie osobowym innym niż pozostający w gotowości – wyjaśnia rzecznik Starostwa. – Rada nie ma zamierza zmieniać statutu Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego i zapis ten pozostanie bez zmian.

Przestarzałe do transportu
Co do tego, że tzw. państwowi powinni wykonywać transporty sanitarne przekonany jest także Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach i członek zarządu Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego SPZOZ. Tłumaczy, że w kierowanym przez niego pogotowiu żadna nowa karetka zakupiona z unijnych funduszy nie transportuje chorych.

– Transporty wykonują karetki wycofane już z systemu. Co do kwestii wykorzystywania prywatnych karetek w systemie to nie ma podstawy prawnej, by móc skorzystać w razie zagrożenia z prywatnych karetek. By było inaczej, potrzebna jest zmiana prawa. Trzeba byłoby, choćby, ustalić kto i ile za taką akcję zapłaciłby prywatnym firmom – podsumowuje dyrektor Borowicz.

Czy zatem protest(y) Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracodawców Transportu Sanitarnego i Ratownictwa Medycznego może być skuteczny?

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum