Profilaktyka 40 Plus. Eksperci oceniają. "Program nie jest po to, żeby istnieć"

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia26 listopada 2021 06:00

To specjaliści zdrowia publicznego powinni wskazać jak opracować i wprowadzić program Profilaktyka 40 Plus. Tak się nie stało. Dlatego mamy problem - uważają eksperci.

Program jest dostępny tylko w dużych miastach Fot. Shutterstock
  • Do opracowania i wdrożenia programu Profilaktyka 40 Plus nie wykorzystano specjalistów zdrowia publicznego - mówi prof. Fal
  • Gdyby brali udział w tych pracach, program wyglądałby zupełnie inaczej - przekonuje
  • System jest nie po to aby istnieć, ale po to, aby realizować świadczenia na rzecz pacjentów. A w programie Profilaktyka 40 Plus mamy z tym problem - ocenia dr Karniej
  • Został zbudowany model diagnostyczny, ale w ogóle nie ma mowy o modelu interwencyjnym. To jest problem systemowy - dodaje

- Specjaliści i absolwenci zdrowia publicznego to jedna z najbardziej niedocenianych grup zawodowych w Polsce. Nie została ona także wykorzystana w przypadku programu Profilaktyka 40 Plus - mówił prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego podczas debaty ekspertów „Profilaktyka 40 Plus i co dalej?”

Zdrowie publiczne. Co to w zasadzie jest?

- W USA stanowią oni podstawę urzędniczą i zarządczą kadry przygotowującą podwaliny systemu opieki zdrowotnej oraz odpowiadającej na co dzień za przygotowanie projektów prozdrowotnych, tj. związanych z profilaktyką i prewencją. Są oni także angażowani w rozwiązywanie problemów dotyczących finansowania - tam, gdzie na dany cel brakuje środków publicznych - wyjaśniał.

- W Polsce mamy taki problem, że nie wszyscy mówiący o zdrowiu publicznym wiedzą, co to jest. Dlatego powinniśmy jak najczęściej używać tego określenia, definiować je i wskazywać za co odpowiada, aby utrwaliło się ono z właściwą konotacją - przekonywał ekspert.

- Na razie widać, że u decydentów systemowych brakuje zrozumienia co to jest zdrowie publiczne i kim jest absolwent zdrowia publicznego. Dlatego ludzie ci nie są u nas wykorzystywani, choć polski system ochrony zdrowia jest jednym z najgorzej zorganizowanych i finansowanych w OECD - dodał.

Profilaktyka 40 Plus. "Program wyglądałby zupełnie inaczej"

- Tymczasem w przypadku programu Profilaktyka 40 Plus powinni oni zostać zapytani, jako specjaliści od profilaktyki, jakie badania, w jakim wieku i w jakiej kolejności ważności należy wykonać. Wówczas program wyglądałby zapewne inaczej - mówił prof. Fal.

- Powinni również wskazać, jak należy go wprowadzić. Nie doszłoby wówczas do sytuacji, że świadczeniodawcy mogą zgłaszać się wolontarystycznie, co powoduje nierównomierną dostępność geograficzną, zupełnie inną dla osób z dużych miast i małych miejscowości. Specjaliści zdrowia publicznego zaleciliby sieć, w której obligatoryjnie, w ramach innych usług finansowanych przez NFZ, musi być realizowany także program Profilaktyka 40 Plus - zaznaczył.

- I w końcu kwestia komunikacji społecznej, którą specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego również się zajmują. Gdyby wzięli ją w swoje ręce, świadomość istnienia tego programu byłaby w społeczeństwie zupełnie inna, niż obecnie. Bo gdy pytamy pacjentów w naszej poradni przyklinicznej, czy słyszeli o tym programie, okazuje się, że potwierdza to nie więcej jak 15 proc. osób - wskazał profesor Fal.

Czytaj też: Programy profilaktyczne. Ile z nich jest dostępnych w poradniach POZ?

"Problemy są już na etapie ankiety"

Jak mówił dr Piotr Karniej z Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, należałoby oczekiwać, że system zorganizuje taki model współpracy pomiędzy ochroną zdrowia a pacjentem, że pacjent będzie chciał z niego korzystać.

- Jak to wygląda w przypadku programu Profilaktyka 40 Plus? Pacjenci zgłaszają duże trudności już „na wejściu”, np. w wypełnieniu ankiety preselekcyjnej, która dla wielu osób jest problematyczna. Wydawało się, że ludzie w tej grupie wiekowej świetnie posługują się internetem i zasobami wirtualnymi, a okazuje się, że jest różnie - zauważył.

- Druga sprawa to wspomniana już kwestia dostępności placówek realizujących ten program. Dostępność jest skomasowana wokół dużych miast. W małych gminach, gdzie potrzeby są duże, bo profilaktyka kuleje tam od lat, dostępności jak nie było, tak nie ma. Rozwiązanie systemowe jest więc nieadekwatne do oczekiwań - zaznaczył.

"Trudno nazwać to badaniem profilaktycznym. Brakuje ważnego elementu"

- I co najważniejsze: system zaprojektował badanie profilaktyczne w takiej formie, że trudno nazwać je badaniem profilaktycznym. Brakuje bowiem interwencji. Dowiadujemy się jakie są wyniki badań laboratoryjnych pacjenta i jaki jest jego wskaźnik BMI i na tym sprawa się kończy. Został zbudowany model diagnostyczny, ale w ogóle nie ma mowy o modelu interwencyjnym. To jest problem systemowy - podkreślił dr Karniej.

- Generalnie: system jest nie po to aby istnieć, ale po to, aby realizować świadczenia na rzecz pacjentów. Będą oni korzystali z modelu, który jest dla nich adekwatny i który będzie ich traktował poważnie. Na razie z opiniami na ten temat bywa różnie. Potwierdza się zatem teza, że żaden system w ochronie zdrowia nie zafunkcjonuje, jeśli nie będzie przyjazny pacjentowi. Dodatkowo sam pacjent musi być odpowiednio wyedukowany. Wówczas będzie chciał z niego korzystać - ocenił.

"Pacjenci mają coraz wyższe oczekiwania"

Prof. Jolanta Walusiak-Skorupa, dyrektor Instytutu Medycyny Pracy im. Nofera w Łodzi podkreśliła, że istotne jest również, że w przypadku ludzi młodych wyraźnie zmieniają się oczekiwania dotyczące badań profilaktycznych.

- Widzimy, że część z nich chciałaby być bardzo dokładnie przebadana. Osoby w wieku 50+ pracujące jako pracownicy produkcyjni wolałyby „przemknąć” przez badania jak najszybciej, ale 30-latkowie pracujący umysłowo coraz częściej zgłaszają potrzebę, aby z badania wynikało coś więcej niż dotychczas. Oczekiwania kolejnych pokoleń szczęśliwie się zatem zmieniają wraz z postępem cywilizacyjnym, co powinno zostać zauważone - zaznaczyła.

Czytaj też: Rządowy program Profilaktyka 40 Plus na razie jak marketingowa wydmuszka

Czytaj też: Profilaktyka 40 plus. MZ: nie ma technicznych problemów. Lekarze: nie wiemy czy NFZ to rozliczy

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum