Prof. Wołczyński: in vitro powinno być finansowanie ze środków MZ albo z NFZ

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 11 marca 2019 15:22

PO rozpoczęła prace nad stworzeniem w Białymstoku miejskiego programu leczenia niepłodności metodą in vitro; ma być gotowy w ciągu kilku miesięcy, a ruszyć od 2020 r. - poinformowano w poniedziałek (11 marca) na konferencji prasowej w Białymstoku.

Prof. Wołczyński: in vitro powinno być finansowanie ze środków MZ albo z NFZ
Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

- Intencją naszą jest, aby od stycznia przyszłego roku wsparcie samorządowe dla in vitro w Białymstoku było już realizowane z nowego budżetu miasta - powiedział szef PO w regionie poseł Robert Tyszkiewicz.

Program ma opracować prof. Sławomir Wołczyński, znany i ceniony specjalista w dziedzinie in vitro, autor takich programów dla innych miast, do którego Tyszkiewicz zwrócił się w tej sprawie. Zapowiedziano szerokie konsultacje programu.

- Apeluję do wszystkich ponad podziałami politycznymi, partyjnymi, pomóżmy mieszkańcom Białegostoku, którzy zmagają się z problemem niepłodności, pomóżmy także placówkom medycznym w Białymstoku, które świadczą na najwyższym możliwym poziomie tego typu działalność, aby in vitro w Białymstoku mogło się rozwijać - mówił Tyszkiewicz.

Przypomniał, że Białystok jest "kolebką" in vitro w Polsce (w Białymstoku w 1987 r. urodziło się pierwsze w Polsce dziecko poczęte tą metodą-PAP).

Tyszkiewicz mówił, że "bardzo źle się dzieje z in vitro w Białymstoku", wskazywał, że jako poseł dostaje od kilku miesięcy od mieszkańców, ale też ze środowiska medycznego - sygnały o tym, że metoda ta jest coraz trudniej dostępna, bo nie ma lokalnego wsparcia in vitro w formie samorządowego programu, a inne miasta takie programy mają. Poseł oceniał także, że miastu, oprócz utraty pacjentów może grozić także utrata specjalistów w tej dziedzinie, a w placówkach w Białymstoku są - jak mówił - "najlepsi specjaliści w kraju i jedni z najlepszych na świecie".

- Już pora, żeby białostocki program wsparcia in vitro przestał być tematem tabu. Pora, żeby Białystok dołączył do miast w Polsce, w których te samorządowe programy wsparcia istnieją. Żeby dołączył do Gdańska, do Warszawy, do Poznania, do Łodzi, do Sosnowca, do Częstochowy - mówiła radna miejska PO Jowita Chudzik. Dodała, że program miałby być szansą dla tych mieszkańców, dla których metoda in vitro jest "jedyną szansą na posiadanie potomstwa".

Chudzik dodała, że PO zwróci się w tej sprawie do wszystkich opcji politycznych, by wzięły udział w konsultacjach. - Tak, aby po konsultacjach ten projekt mógł być poparty przez wszystkie środowiska w Radzie Miasta - dodała.

Prof. Sławomir Wołczyński zaznaczył, że "nie jest najlepszym pomysłem" sytuacja, w której tylko program samorządowy jest źródłem finansowania in vitro. - To powinno być finansowanie ze środków Ministerstwa Zdrowia tak, jak było, albo z Narodowego Funduszu Zdrowia. Ale w sytuacji, kiedy nie mamy innego rozwiązania, to jest to jakaś forma zastępcza, która pozwala środowisku przynajmniej wspomóc nie wykluczyć par, które mają kłopot z poczęciem - mówił dziennikarzom Wołczyński.

Profesor wskazał, że co dziesiąta para ma problemy z niepłodnością. Podał przykład, że np. w 2018 r. w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku z in vitro skorzystało 600 par.

Dodał, że podejmując decyzję ws. programu wsparcia in vitro w mieście należy także brać pod uwagę kwestie demograficzne. - Tak się działo w innych miastach, w Łodzi, Częstochowie, Warszawie, w Sosnowcu, Gdańsku, tam, gdzie uczestniczyłem w przygotowaniu takiego projektu - mówił prof. Wołczyński.

Profesor wyjaśnił też, że program, kiedy już będzie opracowany (ze szczegółowym opisem całej procedury, warunkami realizacji), będzie skierowany do zaopiniowania do Agencji Oceny Technologii Medycznych. - Dobrze byłoby, żeby nie było to (program) przedmiotem takich starć politycznych, pyskówek tak, jak było to w innych miastach, żeby to było przedmiotem merytorycznej dyskusji nad tym, jak pomóc mieszkańcom, jak zwiększyć odsetek dzietności w Białymstoku - powiedział Wołczyński.

Przewodniczący Rady Miasta Łukasz Prokorym (PO) powiedział, że według wstępnego założenia, w 2020 r. na program miasto miałoby przeznaczyć 1 mln zł dla dwustu par. W konsultacjach mają być wypracowane wszystkie warunki uczestnictwa.

Koalicja Obywatelska ma większość w Radzie Miasta, PiS jest w opozycji.

Izabela Próchnicka

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum