Prof. Simon: z ozdrowieńców powinny być zdjęte restrykcje. To prawdopodobnie 4-5 mln osób

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 24 grudnia 2020 12:45

Nie ma powodu wprowadzać restrykcji dla ozdrowieńców. To prawdopodobnie już 4-5 mln ludzi w Polsce. Wystarczy, by dostali zaświadczenie ze szpitala o przebyciu zakażenia lub zrobili w laboratorium test na przeciwciała i mogą funkcjonować normalnie, bo już nie zagrażają ani sobie, ani innym - ocenia prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM we Wrocławiu.

Prof. Simon: z ozdrowieńców powinny być zdjęte restrykcje. To prawdopodobnie 4-5 mln osób
Prof. Krzysztof Simon zwraca uwagę, że sytuację pogarszały i pogarszają także ruchy antycovidowe, które szerzą "szkodliwe bzdury w jeszcze szybszym tempie niż sam wirus". Fot. Shutterstock

Prof. Simon obecne restrykcje dla pozostałych obywateli jednak popiera. Uważa, że ich wprowadzenie przez Adama Niedzielskiego to dobre posunięcie, bo "jesteśmy w fatalnej sytuacji epidemiologicznej".

Ta - zdaniem profesora - wynika m.in. ze zbyt wczesnego poluzowania obostrzeń, co doprowadziło do wzrostu zakażeń. Jak dodaje, "dokładali się do tego właściciele gastronomii, fitness klubów, klubów sportowych, którzy dotknięci finansowo przez lockdown przymykali potem oko na zachowania klientów".

Prof. Simon zwraca uwagę, że sytuację pogarszały i pogarszają także ruchy antycovidowe, które szerzą "szkodliwe bzdury w jeszcze szybszym tempie niż sam wirus". Przyznaje, że nie wie, z czego wynika taki "dziwny stan psychiczny" części naszego społeczeństwa, które neguje wszelkie racjonalne fakty i wiedzę.

Zdaniem profesora, skoro ktoś uważa, że koronawirusa nie ma, to gdy dotknie go śródmiąższowe zapalenie płuc z powodu zakażenia SARS-CoV-2, powinien być konsekwentny i nie zgłaszać się do szpitala, by nie napędzać państwu kosztów leczenia.

Prof. Simon w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" ocenia, że po świętach nastąpi skok zakażeń koronawirusem, a "jeżeli epidemia się rozbuja i dojdzie znów do takiej skali jak w październiku", to bardzo prawdopodobne, że rząd będzie musiał podjąć decyzję o całkowitym zamknięciu państwa.

Ekspert wskazuje również na zalety szczepienia się, "skoro tylko 20 proc. społeczeństwa choruje, a reszta przechodzi zakażenie bezobjawowo lub subklinicznie". - Jak ktoś się czuje solidarny z rodziną, przyznaje się do związków uczuciowych z najbliższymi, to niech ich chroni i nie przenosi na nich wirusa. A to mu gwarantuje szczepienie - podsumowuje.

Więcej: wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum