Prof. Simon: wybory z pandemią w tle nie są bezpieczne, ale możliwe

Autor: Interia.pl/Rynek Zdrowia • • 02 lipca 2020 10:11

Stosując zasady higieny osobistej minimalizujemy ryzyko zakażenia w czasie wyborów, ale go nie eliminujemy - przekonuje prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Prof. Simon: wybory z pandemią w tle nie są bezpieczne, ale możliwe
Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

W rozmowie z portalem Interia profesor zwraca uwagę, że wirus na kartach, na kopertach do głosowania korespondencyjnego utrzymuje się minimum 48 godzin. Jak wskazuje, jeśli umyje się ręce przed i po wrzuceniu karty lub koperty, to szansa na zakażenie jest znikoma. Nigdy nie będzie to jednak stuprocentowo bezpieczne.

W ocenie specjalisty nie ma konieczności mierzenia temperatura przed lokalem wyborczym. Jak wyjaśnia, na jego oddział zakaźny przywożeni są teraz  pacjenci z gorączką, chociaż ewidentnie widać ze cierpią z innych powodów niż COVID-19, np. mają rozległe odleżyny, rozsiany nowotwór czy zapalenia dróg moczowych.

Profesor podkreśla, że bezmyślność niektórych stacji epidemiologicznych czy próba zbycia kłopotu przez lekarzy z przychodni POZ sięgają obecnie zenitu - jak pacjent gorączkuje, to od razu kierują go na oddział zakaźny. 

Więcej: interia.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum