Prof. Radziwon: ok. 8 tys. osób skorzystało z terapii osoczem w leczeniu COVID-19

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 23 listopada 2020 08:42

Około 8 tys. polskich pacjentów skorzystało z terapii osoczem w leczeniu COVID-19 - poinformował prof. Piotr Radziwon, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku i krajowy konsultant w dziedzinie transfuzjologii klinicznej.

Prof. Radziwon: ok. 8 tys. osób skorzystało z terapii osoczem w leczeniu COVID-19
Osoby, które przechorowały COVID-19, dokonały w Polsce 5,2 tys. donacji osocza Fot. WSzW w Gorzowie Wlkp.

Z szacunkowych danych wynika, że osoby, które przechorowały COVID-19, dokonały w Polsce 5,2 tys. donacji osocza, w trakcie których pobrano ponad 9,5 tys. jego jednostek. Oznacza to, że podano je w terapii około ośmiu tysiącom osób. Nie zawsze jednej osobie podaje się tylko jedną jednostkę osocza.

Białostockie RCKiK koordynuje w Polsce oznaczanie przeciwciał w osoczu od ozdrowieńców z COVID-19. Centrum oznacza próbki osocza z całego kraju, sprawdza, czy dane osocze ma odpowiednią ilość przeciwciał i czy można je zastosować w terapii.

Zainteresowanie oddaniem osocza, by pomóc innym zakażonym koronawirusem, znacznie wzrasta. Apele o oddawanie osocza rozpowszechnia wiele osób i instytucji. - Zdecydowanie zauważyliśmy dużo większe zainteresowanie. Musieliśmy z tego powodu uruchomić dodatkowe linie telefoniczne - powiedział prof. Radziwon.

Poinformował, że np. w Białymstoku osocze jest wydawane do terapii na bieżąco. - Nikt na osocze nie czeka. Owszem, nie mamy wielkiego zapasu, ale jest zapewniony przynajmniej na dzień, dwa, lub trzy. Spokojnie pracujemy i wiemy, że nie zabraknie osocza, jeśli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy - zaznaczył.

Specjaliści przypominają, że aby oddać osocze, trzeba mieć dowód na przejście zakażenia koronawirusem. Tym dowodem może być - jak przypomina Radziwon - dodatni wynik wymazu: wynik testu PCR, wynik testu antygenowego, ale też wynik badania na obecność przeciwciał (można wykonać taki test, by potwierdzić, że byliśmy zakażeni np. bezobjawowo).

- Trzeci dowód to fakt, iż lekarz rodzinny na podstawie objawów typowych dla COVID-19 założył izolację danej osobie. Nie kwarantannę, lecz izolację - wskazał Radziwon. Dodał, że takie dane są w systemach i stacje krwiodawstwa mają do nich dostęp.

Prof. Piotr Radziwon wyjaśnia jednocześnie, że osocze musi być podane w odpowiedniej fazie choroby. - Jeżeli pacjent jest już zaintubowany, w stanie ciężkim, ma uszkodzenia wielonarządowe czy burzę cytokinową, jest w stadium trzecim, czwartym choroby, osocze nie będzie już skuteczne. Powinno być podawane wcześniej, w stadium drugim, zgodnie z zaleceniami lekarzy chorób zakaźnych - dodaje.

Przypomniał także, że nie ma mowy o marnowaniu osocza, gdy np. okazuje się, że osocze pobrane od danej osoby ma za mało przeciwciał i nie może być podane choremu na COVID-19. Podkreślił, że będzie ono mogło być zastosowane do leczenia innych chorób.

Aby usprawnić pobieranie osocza, terenowe oddziały stacji krwiodawstwa zostaną w najbliższym czasie doposażone w tzw. separatory do oddzielania osocza w trakcie oddawania krwi. Prof. Radziwon zauważa, że brak separatora oznacza, iż osoba chętna do oddania osocza musiała jechać do miasta, w którym taki separator działa.

Izabela Próchnicka - PAP

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum