Prof. Parczewski: jesteśmy za trzecią falą pandemii, zmniejsza się liczba zakażeń

Autorzy: PAP; oprac. WOK • Źródło: PAP10 maja 2021 07:31

Z  niepokojem patrzymy na to, jaki będzie efekt puszczenia do szkół dzieci z klas 1-3, a później zmniejszenia części obostrzeń - przyznaje prof. Miłosz Parczewski.

Prof. Parczewski: jesteśmy za trzecią falą pandemii, zmniejsza się liczba zakażeń
Im więcej jest osób zaszczepionych, tym mniejsze prawdopodobieństwo mutacji wirusa - mówi prof. Miłosz Parczewski; FOT. Screen PTWP
  • Jesteśmy w fazie małego eksperymentu populacyjnego - co się stanie, gdy poluzujemy wszystkie obostrzenia - mówi prof. Miłosz Parczewski
  • Dodaje, że słowa "eksperyment" nie należy rozpatrywać negatywnie, a rozumieć jako "kontrolowane otwarcie"
  • Im więcej jest osób zaszczepionych, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo mutacji wirusa. Nie wiadomo jednak, na jak długo ta odporność wystarczy - zaznacza prof. Parczewski

- Jesteśmy za trzecią falą pandemii, wyraźnie zmniejsza się liczba przypadków (zakażeń koronawirusem - PAP). Jesteśmy w fazie - jak wszyscy widzimy - luzowania obostrzeń i w fazie tak naprawdę małego eksperymentu populacyjnego - co się stanie, gdy poluzujemy wszystkie obostrzenia - powiedział w rozmowie z PAP lekarz naczelny ds. COVID-19 w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie prof. Miłosz Parczewski, specjalista chorób zakaźnych.

Oczekujemy, że nie stanie się nic albo nie stanie się wiele...

- Oczekujemy, że nie stanie się nic albo nie stanie się wiele, ale też z pewnym niepokojem patrzymy na to, jaki będzie efekt puszczenia do szkół dzieci z klas 1-3, później starszych, a później zmniejszenia części obostrzeń - kontynuował.

Dodał, że największy efekt w jego ocenie przyniesie powrót uczniów do szkół; jaki to będzie efekt, okaże się 2-3 tygodnie po zniesieniu restrykcji. - Czyli tak naprawdę testem będzie koniec maja - wskazał.

Wyjaśnił, że słowa "eksperyment" nie należy rozpatrywać negatywnie, a rozumieć jako "kontrolowane otwarcie". - Możemy powiedzieć, że luzujemy, bo jest ten czas luzowania, wszystkie kraje schodzą z restrykcji, mamy też coraz więcej zaszczepionych osób - powiedział prof. Parczewski. Jak dodał, powoli zbliża się moment w którym każdy, kto będzie chciał otrzymać szczepionkę, będzie mógł ją uzyskać w krótkim czasie.

- Ten czas otwarcia naturalnie musi się zdarzyć teraz. Mówimy o eksperymencie tylko w takim kontekście, że musimy zobaczyć, co się stanie i że jeszcze nie mamy pewnego spokoju, nikt nam nie zagwarantuje, że będzie dobrze, ale mamy na to nadzieję - wskazał secjalista.

Zaznaczył, że koniec trzeciej fali jest wyraźnie odczuwalny w szpitalu - zmniejszyła się liczba osób z koronawirusem zgłaszających się na SOR, liczba łóżek zajętych przez pacjentów z COVID-19, a także liczba zgonów, rozpoczęło się też otwieranie części oddziałów dla pacjentów niecovidowych.

Pytanie o odporność populacyjną

Zapytany o to, ile osób musiałoby być zaszczepionych, aby uzyskana została odporność populacyjna odpowiedział "jeszcze tego nie wiemy".

- Liczymy, że to powinno być 78 proc. Jest jeszcze kilka innych kontekstów, czyli kontekst tego, jak wirus się zmieni, jakie będą nowe warianty, które będą krążyły w Polsce - to już raz obserwowaliśmy. Nie możemy oczekiwać, że nowe warianty się u nas nie znajdą. Nawet jeżeli tak nie będzie, to wirus naturalnie zmieni się tak i zmutuje, że też może być bardziej zakaźny - i to obserwuje się w innych krajach" - powiedział prof. Parczewski.

Zaznaczył, że im więcej jest osób zaszczepionych, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo mutacji wirusa. Nie wiadomo jednak, na jak długo ta odporność wystarczy - być może trzeba będzie powtarzać szczepienia raz w roku.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum