Prof. Marek Rękas: w zaćmie nie powinno dochodzić do ponownych hospitalizacji

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 30 maja 2019 05:59

Powinniśmy dążyć do modelu zachodniego, w którym pacjent z zaćmą jest operowany w systemie "zerodniowym", czyli dzisiaj przychodzi do ośrodka i tego samego dnia po zabiegu opuszcza placówkę - mówi płk prof. Marek Rękas, kierownik Kliniki Okulistyki w Wojskowym Instytucie Medycznym, z-ca dyrektora WIM ds. naukowych i konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki.

Prof. Marek Rękas, konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki; FOT. PTWP

Na przełomie czerwca i lipca br. NFZ planuje uruchomienie strony internetowej, na której pacjent będzie mógł sprawdzić wybrane wskaźniki dotyczące rezultatów funkcjonowania szpitala. NFZ chce zacząć publikowanie takich danych od okulistyki i operacyjnego leczenia nowotworów. W pierwszym etapie przedstawiane będę dane obejmujące: liczbę wykonywanych zabiegów; średni czas pobytu pacjenta ośrodku; ponowne hospitalizacje.

Prowadzimy podobne analizy dotyczące AMD
Niejako wstępem do uruchomienia takiej strony dla pacjentów - w przypadku okulistyki - jest raport "Aktywne monitorowanie - choroby narządu wzroku", opublikowany niedawno przez NFZ. Zarówno raport NFZ, jak i plan uruchomienia internetowej "porównywarki" placówek medycznych komentuje płk prof. Marek Rękas, kierownik Kliniki Okulistyki w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie, konsultanta krajowego w dziedzinie okulistyki.

- Dość podobne analizy oraz dane - ale dotyczące leczenia AMD w ramach programu lekowego - przygotowaliśmy dla pacjentów na stronie Wojskowego Instytutu Medycznego. Uwzględniają, między innymi, czas oczekiwania na: diagnozę, zgłoszenie do ośrodka leczącego ze skierowaniem, kwalifikację do leczenia, akceptację zespołu koordynacyjnego, pierwszą i kolejne iniekcje, wreszcie wyłączenie z programu - wylicza konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki.

- Strona umożliwi też wgląd w listę ośrodków w poszczególnych województwach, średnią liczbę zabiegów, jakie wykonują te placówki, czas oczekiwania na zabiegi i inne parametry, także organizacyjne, istotne w leczeniu AMD. Ośrodki podzielone zostały na 3 kategorie, między innymi w zależności od liczby wykonywanych w nich iniekcji. W pierwszym roku leczenia nie powinno być mniej niż 5, a w kolejnych mniej niż 3 zastrzyki. Liczba przeprowadzonych zabiegów jest bardzo ważnym wyznacznikiem efektów leczenia. Obecnie czekamy na akceptację Ministra Zdrowia, aby to narzędzie uznane zostało za rejestr leczenia AMD - informuje nas prof. Marek Rękas.

Na co szpital wydaje pieniądze
- NFZ opublikował niedawno raport "Aktywne monitorowanie - choroby narządu wzroku" uwzględniający między innymi czas pobytu pacjenta w ośrodku okulistycznym, odsetek tzw. jednodniówek, a także odsetek powikłań pooperacyjnych. Oczywiście w zaćmie równie ważnym - jak liczba zabiegów - parametrem jakościowym jest okres oczekiwania na terapię oraz odsetek jednodniowych pobytów w ośrodku. Pacjent może dzięki publikowaniu takich danych wybrać ośrodek, w którym kolejka jest krótsza - zaznacza prof. Marek Rękas.

Dodaje, że powinniśmy dążyć do modelu zachodniego, w którym pacjent z zaćmą jest operowany w systemie "zerodniowym", czyli dzisiaj przychodzi do ośrodka i tego samego dnia po zabiegu opuszcza placówkę.

Czytaj także: Co pacjenci będą mogli zobaczyć w portalu z wynikami osiąganymi przez szpitale

- Co do liczby rehospitalizacji jako kolejnego wskaźnika jakościowego - w przypadku zaćmy w zasadzie nie powinno dochodzić do ponownych hospitalizacji. Oznaczają one bowiem, że mamy do czynienia z powikłaniami. Wracając do liczby operacji - należy pamiętać, aby uwzględnić w poszczególnych ośrodkach stosunek pieniędzy wydawanych na skomplikowane operacje - w tym witrektomię, jaskrę, rogówki czy zaawansowane operacje na aparacie ochronnym oka -  do środków na zabiegi usuwania zaćmy, które są podstawowymi w okulistyce - tłumaczy konsultant krajowy.

Dodaje: - Dopiero taka proporcja wskaże miarodajnie jakość placówki, gdy będziemy mogli ustalić: wskaźniki dla oddziałów wykonujących zabiegi w zakresie podstawowym, zakres oddziału wojewódzkiego czy klinicznego - zaznacza.

- Np. w naszym ośrodku przeprowadzamy dużo skomplikowanych operacji, ale mniej zabiegów usuwania zaćmy. Są też małe placówki, które rocznie wykonują ok. 3 tys. operacji zaćmy, z kolei nie przeprowadzają bardziej skomplikowanych, trudniejszych procedur. Między innym dlatego, przed udostępnieniem pacjentom danych liczbowych i jakościowych, należy podzielić placówki na 3 kategorie, m.in. według wskaźnika środków przeznaczanych na skomplikowane operacje w relacji do pieniędzy przeznaczanych na mniej złożone, proste zabiegi. Podkreślam, że sama ich liczba nie oddaje w pełni specyfiki i poziomu świadczeń danego ośrodka - wyjaśnia profesor.

Jego zdaniem udostępnianie pacjentom danych dotyczących liczby zabiegów, średniego czasu pobytu pacjenta w szpitalu czy ponownych hospitalizacji to właściwy kierunek. - Od czerwca 2018 roku gromadzimy wspólnie z NFZ kompletne dane dotyczące leczenia zaćmy, w tym odsetek hospitalizacji jednodniowych, czas oczekiwania na zabieg, odsetek powikłań. Aby jednak upubliczniać takie informacje, te współczynniki powinny mieć formę możliwie jak najbardziej porównywanych, miarodajnych, przejrzystych i skategoryzowanych wskaźników - zastrzega prof. Rękas.

Twarde wskaźniki jakościowe
- W krajach Europy Zachodniej jakość ośrodków operujących zaćmę ocenia się przez pryzmat skuteczności - celem tego leczenia jest poprawa lub stabilizacja ostrości wzroku. Dlatego pracujemy z resortem zdrowia nad gromadzeniem danych pokazujących ostrość wzroku przed i po zabiegu usunięcia zaćmy w poszczególnych ośrodkach. Kolejnym ważnym wskaźnikiem musi być odsetek pogorszeń ostrości wzroku. W Wielkiej Brytanii przyjęto, że takie pogorszenie nie może być większe niż 1,5% - informuje specjalista.

Zaznacza, że kolejnym ważnym elementem na mapie publikowanych wskaźników jakościowych powinny być powikłania śródoperacyjne: - W zaćmie najczęstszym takim powikłaniem jest pęknięcie torebki tylnej. Odsetek tych zdarzeń nie może być większy niż 2%. Z kolei np. powikłania bakteryjnie nie powinny występować częściej niż jeden przypadek na 1000 zabiegów usuwania zaćmy.

- Gromadzimy już naprawdę obszerne, kompletne dane dotyczące poziomu leczenia zaćmy w Polsce - zarówno ilościowe, jak i jakościowe. Powtórzę jednak, że wymagają one jeszcze bardzo wnikliwego dopracowania, między innymi w zakresie sposobu upubliczniania liczby zabiegów, a także uwzględniania specyfiki poszczególnych ośrodków okulistycznych - podsumowuje prof. Marek Rękas.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum