Prof. Łoza o planowanej kontroli NIK w szpitalach psychiatrycznych

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 11 lutego 2011 15:11

Kontrolerzy NIK będą sprawdzać, czy w placówkach psychiatrycznych przestrzegane są m.in. prawa pacjentów. Do końca roku w całym kraju zostanie sprawdzonych 60 tego rodzaju szpitali.

Prof. Łoza o planowanej kontroli NIK w szpitalach psychiatrycznych

Jak powiedział portalowi rynek zdrowia.pl Paweł Biedziak, rzecznik NIK, placówki, do których zapukają kontrolerzy zostały wybrane losowo. – Chyba, że w danym przypadku Izba miała skargi na ośrodek – podkreśla Biedziak.

Postępowanie kontrolne to odpowiedź na liczne informacje napływające do Izby dotyczące działalność takich lecznic. W większości przypadków skarżą się pacjenci i ich rodziny, głównie na stosowania przemocy wobec chorych.

– Kontrola jest spalona, kiedy wnioski stawia się na początku – mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prof. Bartosz Łoza, zastępca dyrektora Mazowieckiego Specjalistycznego Centrum Zdrowia im. prof. J. Mazurkiewicza w Tworkach. Jak podkreśla szpital psychiatryczny leczy swoim zaufaniem, dlatego trzeba być bardzo ostrożnym w stawianiu zarzutów przeciwko takim ośrodkom

– Należy pamiętać, że nasi pacjenci skarżą się na wszystko, często ma to związek z ich stanem zdrowia. Nie mam zaś pewności, czy kontrolerzy są w stanie prawidłowo ocenić zarzuty formułowane przez takie osoby – podkreśla prof. Łoza.

Dodaje, że psychiatria w Polsce jest niedofinansowana, z tego powodu w szpitalach brakuje kadry medycznej, sprzętu, leków. Dlatego – zdaniem profesora – bardziej zasadne byłoby postępowanie kontrolne nastawione na sprawdzenie jakości świadczonych usług w takich placówkach.

– Nasza lecznica jest placówką położoną blisko Warszawy, stąd łatwo przyjechać i nas skontrolować, ale mam wątpliwości, czy tak często kontroluje się placówki w głębi kraju. A tam są problemy, jednak nie te, o których chce się dowiedzieć NIK – zaznacza profesor.

Ostatnio wiele mówiło się o uruchomieniu oddziałów leczenia dla pedofilów. Takie terapie zlecono ośrodkom w Choroszczy, Kłodzku i Starogardzie Gdańskim. Jak twierdzi nasz rozmówca, w ośrodkach tych nie ma żadnego seksuologa. W sumie więc nie ma uzasadnienia, by taka terapia była tam realizowana.

– Ale ośrodek zaoferował najniższą stawkę i dlatego zlecono mu takie usługi. I tu mamy prawdziwy problem krajowej psychiatrii – wyjaśnia profesor.

Kontrola NIK potrwa do końca roku. Raport z jej wynikami zostanie przedłożony w Sejmie.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum