Prof. Karolina Sieroń o trzeciej fali: już nadeszła. Umiera coraz więcej młodych ludzi Trafiają do nas coraz młodsi pacjenci, a przebieg choroby jest trudniejszy - załamanie stanu zdrowia przychodzi teraz bardziej nieoczekiwanie - mówi prof. Karolina Sieroń. Fot. Karolina Sieroń/Facebook

Mamy coraz więcej chorych, głównie młodych, którzy czują się dobrze, po czym dochodzi do nagłego załamania - mówi prof. Karolina Sieroń, kierująca oddziałem covidowym katowickiego szpitala MSWiA.

  • Trafiają do nas coraz młodsi pacjenci, a przebieg choroby jest trudniejszy - załamanie stanu zdrowia przychodzi teraz bardziej nieoczekiwanie - mówi prof. Sieroń
  • Płacimy za wakacyjne wyjazdy i letnie poluzowanie. Wirus zdążył zmutować i teraz jest rzeczywiście zjadliwy - dodaje specjalistka
  • Jeśli chodzi o zalecenia dotyczące ograniczenia świadczeń planowych, uważam, że są one głęboko przemyślane i słuszne - ocenia prof. Sieroń

Jak mówi w rozmowie na antenie TVN24 specjalistka chorób wewnętrznych, koordynator SOR, wkroczyliśmy już w trzecią falę pandemii. - Liczba zakażeń i osób hospitalizowanych jest coraz wyższa. Mam nadzieję, że tak jak poradziliśmy sobie z tym wcześniej, tak poradzimy sobie i teraz, ale nie ma co ukrywać - jest ciężko - wskazuje.

- Podczas jesiennego szczytu zakażeń sama ciężko chorowałam, dlatego tamten okres jest w moich wspomnieniach rozmyty, ale wiem, że dzisiaj wygląda to inaczej. Trafiają do nas coraz młodsi pacjenci, a przebieg choroby jest trudniejszy - załamanie stanu zdrowia przychodzi teraz bardziej nieoczekiwanie - zaznacza.

Chorzy zostają w domu

 - Chorzy niechętnie zgłaszają się do szpitala, czekają z tym jak długo się da. Wierzą, że pobyt w domu będzie dla nich lepszy i że to im wystarczy. W ten sposób przegapiamy moment, w którym jesteśmy w stanie udzielić najbardziej skutecznej pomocy. Dlaczego pacjenci zwlekają z pojawieniem się w szpitalu? Nie chcą znaleźć się sami, bez kontaktu z bliskimi, w otoczeniu ludzi w maskach i kombinezonach. Kolejna przyczyna to utrudniony kontakt z lekarzem, bo jednak wiele przychodni nadal działa poprzez teleporady. To powoduje, że droga do szpitala wydaje się chorym skomplikowana - wyjaśnia specjalistka.

- Co powinno nas skłonić do kontaktu z lekarzem? Na pewno wysoka gorączka trwająca kilka dni, ponieważ dochodzi wówczas do odwodnienia, osłabienia i zwiększonego ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych. Sygnałem alarmowym jest również sytuacja, w której chory ma np. problem z dojściem do łazienki, co dzień wcześniej nie sprawiało mu kłopotu - mówi Karolina Sieroń.

- Osoby, głównie starsze, które już zostały zaszczepione, chorują łagodniej i mają szansę na wyjście z Covid-19 obronną ręką. Ale u ludzi młodych, około 30.-40. roku życia, bez żadnych chorób współistniejących, przebieg choroby jest bardzo poważny i coraz więcej tych osób umiera. Płacimy chyba trochę za wakacyjne wyjazdy i letnie poluzowanie. Wirus zdążył zmutować i teraz jest rzeczywiście zjadliwy. Dlatego nadal ważna jest ostrożność w naszych codziennych zachowaniach, bo rezygnując z niej ryzykujemy - przekonuje prof. Karolina Sieroń.

- Ja sama czułam się dobrze, ale doszło u mnie do nagłego, dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia. Teraz mamy chorych, którzy także czują się nieźle i w naszej ocenie są stabilni, po czym dochodzi do pogorszenia stanu klinicznego i parametrów laboratoryjnych i nie zawsze walka o życie chorego kończy się wygraną - dodaje.

Działajmy zgodnie z potrzebami

W jej ocenie nie ma raczej na razie sytuacji, w których karetki z pacjentami czekają przed szpitalami. - To kwestia logistyki. Wiemy już jak się poruszać pomiędzy dyspozytorniami, karetkami pogotowia i koordynatorem, który potrafi znaleźć miejsce w szpitalu. Mamy także, po przekształceniu innych oddziałów, więcej miejsc dla pacjentów covidowych - podkreśla.

- Jeśli natomiast chodzi o zalecenia NFZ dotyczące ograniczenia świadczeń planowych, uważam, że są one głęboko przemyślane i słuszne. Należy zachować elastyczność w kwestii przeznaczania łóżek dla chorych z Covid-19 i dla pacjentów niecovidowych. Trzeba działać zgodnie z potrzebami - ocenia.

- Pamiętajmy ponadto, że pacjentów covidowych jest bardzo dużo i wielu z nich jest nie tylko zakażonych koronawirusem, ale ma także inne, poważne problemy zdrowotne. Taki chory może mieć udar, zawał, może wymagać ostrej interwencji chirurgicznej w obrębie jamy brzusznej. Takim pacjentem trzeba się zająć, ale na przystosowanym do tego oddziale. Z drugiej strony są ludzie z takimi samymi problemami, ale bez Covid-19, jednak nie da się ustalić ''na sztywno'' liczby łóżek dla jednych i dla drugich. Te proporcje muszą się zmieniać - wyjaśnia specjalistka.

- Mamy wprawdzie szpitale tymczasowe, które działają coraz lepiej i w sposób coraz bardziej zsynchronizowany, ale potrzebują one coraz więcej personelu, a ten jest przesuwany z jednego miejsca do drugiego. I to jest problem. Same łóżka nie wystarczą - mówi profesor Sieroń.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.