Prof. Gut: SARS-CoV-2 "dobija" wiele osób o złym stanie zdrowia

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 19 listopada 2020 15:31

Wysoka liczba zgonów na COVID-19, raportowana w ostatnich dniach, to efekt dużej liczby zakażeń dwa tygodnie temu - ocenił w rozmowie z PAP prof. Włodzimierz Gut. Dodał, że stabilizacja epidemii powinna spowodować za około 10 dni spadek śmiertelnych przypadków.

Prof. Gut: SARS-CoV-2 "dobija" wiele osób o złym stanie zdrowia
Prof. Włodzimierz Gut; FOT. YouTube - ERGO Hestia/Screen PTWP

- Jeżeli teraz będzie stabilizacja liczby nowych zakażeń, to za około 10 dni będziemy mieli spadek liczby zgonów na COVID-19 - powiedział wirusolog.

Pytany o to, jakie choroby przyczyniają się najczęściej do zgonów na COVID-19, wskazał wszystkie choroby układy oddechowego, układu krwionośnego, choroby serca, a także wszelkie schorzenia przewlekłe, m.in. cukrzyca.

W jego ocenie, zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 "dobija" wiele osób o złym stanie zdrowia.

- Umierają jednak nie tylko ci, którzy mieli bardzo zaawansowane nadciśnienie czy choroby płuc. Czasami zdarza się tak, iż nawet osoby przez wiele lat radzące sobie nieźle z cukrzycą - po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2 niestety umierają - powiedział prof. Gut.

Jako czynnik obciążający i rokujący źle w przebiegu zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 wirusolog wskazał niezdrowy tryb życia. Pytany o to, co jest przyczyną zgonów także młodych ludzi - 30 czy 40-latków, których jest zdecydowanie mniej, ale jednak się zdarzają, wymienił m.in. palenie papierosów czy obciążenia genetyczne.

- Przebieg COVID-19 nie jest równomierny. Niestety nie możemy podać jednoznacznej granicy, która powinna skutkować natychmiastowym wezwaniem do domu karetki pogotowia. Zdarza się bowiem niestety tak, że ktoś przechodzi zakażenie lekko, a po około 7 dniach stan zdrowia nagle się mocno załamuje - podkreślił prof. Gut.

Przyznał, że tempo rozwoju choroby jest czasami niesamowicie szybkie.

Prof. Gut pytany o zaraportowane w czwartek wzrosty zakażeń na Mazowszu i na Śląsku wyraził przekonanie, że być może wynikają one z nadrabiania zaległości w raportowaniu wyników testów z poprzednich dni. - Niestety, system przesyłania tych danych nie jest jednorodny i w niektórych regionach dane o zakażeniach widzimy z opóźnieniem - powiedział prof. Gut.

W czwartek Ministerstwo Zdrowia podało, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 23 975 osób. Na czele województw z największą liczbą zakażeń znalazły się Śląsk, Mazowsze i Wielkopolska - w woj. śląskim stwierdzono 4377 zakażeń, w mazowieckim 3041, a w wielkopolskim 2153. Resort przekazał też, że zmarło 637 chorych - najwięcej od początku epidemii.

Tomasz Więcławski (PAP)

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum