Prof. Fal: w lipcu mamy więcej zakażeń koronawirusem niż rok temu. Czwarta fala COVID-19 może nadejść szybciej

Autor: PW • Źródło: Polsat News, PAP, Rynek Zdrowia11 lipca 2021 10:26

- Obawiam się, że czwarta fala pandemii COVID-19 dotrze do Polski już w połowie sierpnia - mówi prof. Andrzej Fal. W razie wyhamowania szczepień może być groźnie, bo wariant Delta jest bardzo zaraźliwy.

Prof. Andrzej Fal: Czwarta fala COVID-19 dotrze do nas już w połowie sierpnia. Fot. PTWP
  • Z danych z piątku wynikało, że w ciągu doby potwierdzono zakażenie koronawirusem u ponad 100 tysięcy ludzi w Europie
  • Wzrost zachorowań na COVID-19 może okazać się o wiele bardziej groźny, bo w prognozach nie brano pod uwagę niechęci do szczepień
  • Czwartą falę epidemii COVID-19 w Europie przyspieszy zakaźność koronawirusa. Odmiana Delta jest bowiem 7-krotnie bardziej zakaźna od tej, która rozpoczęła epidemię COVID-19 w Wuhan

- W lipcu mamy więcej zachorowań niż w lipcu zeszłego roku. Ofiarami wirusa padają głównie młodzi, gdyż wśród nich poziom zaszczepienia jest niski - zwracał uwagę prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych CSK MSWiA w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, pytany w Polsat News o prognozy dotyczące nadejścia czwartej fali COVID-19.

Czwarta fala pandemii COVID-19 już jest w Europie

Profesor podkreślił, że czwarta fala pandemii jest już w Europie. Teraz głównie w Anglii i Hiszpanii. Z danych z piątku wynikało, że w ciągu doby potwierdzono zakażenie koronawirusem u ponad 100 tysięcy ludzi.

- Obawiam się, że czwarta fala COVID-19 przybędzie do Polski w połowie sierpnia - mówił profesor. Jak tłumaczył, stanie się tak, bo koronawirus dotrze do Polski wraz turystami powracającymi z wakacji, z krajów południowej Europy, w których liczba zakażeń już jest wysoka.

Jak dodał profesor, epidemiolodzy sądzili, że jesienna czwarta fala koronawirusa doprowadzi do wzrostu zakażeń. Ten wzrost może jednak okazać się o wiele bardziej groźny, bo w prognozach nie brano pod uwagę niechęci do szczepień.

Czwarta fala COVID-19 przyspieszana przez odmianę Delta

Czwartą falę epidemii COVID-19 w Europie przyspieszy też zakaźność  koronawirusa. Obecna w Europie odmiana Delta jest bowiem 7-krotnie bardziej zakaźna od odmiany, która rozpoczęła epidemię COVID-19 w Wuhan.

- Ta pandemia nie ma symptomów wygaśnięć. Jeszcze kilka wzrostów nas czeka - uważa prof. Fal.

Jak z kolei podkreślał niedawno na Twitterze dr Paweł Grzesiowski, ekspert naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19, ta choroba nie jest zakażeniem sezonowym. Koronawirus nigdzie się nie wybiera, nie zmieni się magicznie w grypę.

Szczepmy się!

Zaznacza też, że wariant Delta uderza najsilniej w grupy niezaszczepione. Co prawda ten wirus wywołuje więcej zakażeń u dzieci i młodzieży, dlatego liczba hospitalizacji i zgonów jest niższa, niż przy poprzednich falach. Przy wzroście liczby zakażeń dojdzie jednak do wzrostu ryzyka zgonów wśród osób nie zaszczepionych, głównie starszych.

"Jeśli chcemy być bezpieczni - szczepmy się!” - apelował dr Grzesiowski.

„Dlatego konieczne są powszechne szczepienia, nadzór epidemiologiczny, monitorowanie wariantów, maski, dystans, dezynfekcja, inwestycje w zabezpieczenia i nowe leki” - przekonywał.

 

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum