Prof. Ewa Helwich: notujemy spadek umieralności niemowląt i noworodków

Autor: KL/Rynek Zdrowia • • 13 lutego 2019 20:15

Ograniczony zakres danych i słabe rozpoznanie problemów ciąży i porodu w Polsce utrudnia prowadzenie racjonalnej polityki zdrowotnej - przekonuje prof. Ewa Helwich, konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii*.

Prof. Ewa Helwich: notujemy spadek umieralności niemowląt i noworodków
Prof. Ewa Helwich: brakuje nam danych do konstruowania racjonalnej polityki zdrowotnej. Fot. Archiwum

W kraju nie ma rejestru problemów perinatalnych noworodków urodzonych przedwcześnie, brak badań populacyjnych nad rozwojem wcześniaków. Nie mamy danych dotyczących przyczyn kończenia ciąż poprzez carskie cięcie, czy tego ile ciężarnych pali - wylicza prof. Ewa Helwich.

To, co widzimy patrząc na obniżające się wskaźniki umieralności niemowląt i noworodków dowodzi, jak duży postęp osiągnęliśmy w opiece nad najmniejszymi pacjentami. Porównanie lat 2010 i 2014 pokazuje spadek umieralności noworodków z 3,1 do 2,4 na 1000 urodzeń. Obecnie dalej ten trend obserwujemy - wskazuje.

Profesor zastrzega, że nie oznacza to, iż nie mamy w tym obszarze nic do poprawienia. - Mamy, i to dużo, bo w większości krajów europejskich te wskaźniki są jeszcze niższe, co też jest efektem całego postępu jaki się dokonuje w medycynie.

Jedna z sesji podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.) będzie poświęcona ginekologii, położnictwu i opiece okołoporodowej. Program Kongresu i rejestracja: www.hccongress.pl.

Ewa Helwich podkreśla, że cieszy ją fakt, że Polki wciąż rodzą dzieci w najbardziej optymalnym okresie życia. Odsetek porodów w starszym wieku (35 lat lub więcej wynosi w Polsce 14,8 proc. wobec 36,3 proc. we Włoszech i 37,3 proc. w Hiszpanii). - Jednak i tu widzimy, że ten obraz może wkrótce się całkowicie zmienić. W kraju mamy w tym obszarze tendencje do błyskawicznych zmian.  Dowodem jest chociażby galopujący wzrost wykonywanych cięć cesarskich. Od 2000 roku odsetek ten wzrósł z 19,6 proc. do 42,2 proc. w 2014 r. Obecnie sięga już blisko 44 proc.

Zwraca uwagę, że w tej chwili pierwsze dziecko rodzą u nas kobiety pomiędzy 27 a 29 rokiem życia, ale kilka lat temu rodziły je 25-latki. Wkrótce ten wiek może się przesunąć i ten optymalny okres na macierzyństwo nie będzie już dotrzymany.

Pod względem liczby ciąż mnogich nie odbiegamy od innych europejskich krajów. Widzimy tu pewien wzrost. Nie jest on jednak większy niż w innych krajach i może być efektem większej liczby ciąż w wyniku zapłodnienia in vitro.

Zdaniem prof. Helwich, obecnie najważniejszym zadaniem neonatologii jest poprawa jakości przeżycia noworodków skrajnie niedojrzałych i z małą masą urodzeniową, poniżej 2,5 kg.

W jej ocenie mamy w kraju problem z opieką neonatologiczna nad urodzeniami wielorakimi. Potrzebujemy też rejestrów problemów zdrowotnych noworodków urodzonych przedwcześnie. Bez wiedzy płynącej z analizy takich danych trudno jest wdrażać zmiany poprawiające opiekę perinatalną.

 * Wypowiedź pochodzi z konferencji prezentującej najnowszy raport Euro-Peristat (Warszawa, 13 lutego 2019 r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum