Prof. Andrzej Bochenek: młodzi lekarze nie marzą dziś o kardiochirurgii

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 15 marca 2019 07:31

- Jako nauczyciel akademicki prowadzę ćwiczenia ze studentami szóstego roku medycyny. Pytam ich zawsze o specjalizacje, którym chcą się poświęcić w przyszłości. Ze zdziwieniem, ale i niepokojem obserwuję od około 5-6 lat, że coraz mniej młodych ludzi chce podejmować specjalizacje zabiegowe - mówi znany kardiochirurg, prof. Andrzej Bochenek, członek rady nadzorczej American Heart of Poland.

Prof. Andrzej Bochenek: młodzi lekarze nie marzą dziś o kardiochirurgii
Prof. Andrzej Bochenek: wynagrodzenia "zabiegowców" są takie same, jak w innych specjalnościach; FOT. PTWP

- Okres entuzjazmu i zafascynowania młodych ludzi na przykład chirurgią, kardiochirurgią, zapoczątkowany jeszcze przez prof. Zbigniewa Religę, niestety, już minął. Kiedy więc pytam dziś studentów, kto chciałby zostać kardiochirurgiem, chirurgiem,  czy kardiologiem interwencyjnym, często nikt się nie zgłasza - przyznaje prof. Bochenek.

- Dlaczego tak się dzieje? Myślę, że młodzież nieco inaczej patrzy dziś na życie niż moje pokolenie. Specjalności zabiegowe, takie jak, między innymi chirurgia, ortopedia, chirurgia naczyniowa, czy kardiochirurgia wymagają bardzo dużego poświęcenia - często także życia osobistego - a zarazem nie zawsze wiąże się to obecnie z wyższym wynagrodzeniem, które do pewnego stopnia mogłoby zrekompensować osobiste koszty wykonywania tych trudnych zawodów - mówi kardiochirurg.

I dodaje: - Uważam więc, że jednym z głównych problemów w specjalnościach zabiegowych jest ich sytuacja finansowa. Z drugiej strony wśród studiujących medycynę mamy wiele kobiet, a dla nich np. praca chirurga zazwyczaj jest zbyt ciężka, także od strony fizycznej.

- Ponadto zauważam, że w ciągu około dwóch ostatnich lat swoistym hitami wśród zawodów lekarskich stały się interna i medycyna rodzinna - stwierdza specjalista. - Ma to swoje uzasadnienie, między innymi w stosunkowo ustabilizowanym czasie pracy w tych specjalizacjach. W przeciwieństwie do chirurgów, którzy wprawdzie wiedzą, kiedy mają przyjść do pracy, ale rzadko mogą przewidzieć godzinę, o której wyjdą ze szpitala...

- Niestety, obecnie wynagrodzenia „zabiegowców”, m.in. chirurgów, kardiochirurgów, czy kardiologów interwencyjnych są takie same, jak w innych specjalnościach, co uważam za niesprawiedliwe - podsumowuje prof. Andrzej Bochenek.

Rozmowa zarejestrowana podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum