Problem z karmieniem piersią - pomoże protokół oceny ssania

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 28 marca 2015 07:53

Polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie prawie wszystkie matki po porodzie próbują same karmić swoje dziecko. Jednak liczba kobiet, którym udaje się w tym wytrwać przez kolejne tygodnie, jest już zdecydowanie mniejsza. Problemy z karmieniem są coraz częstsze, dlatego potrzeba narzędzi wspierających ten proces.

Problem z karmieniem piersią - pomoże protokół oceny ssania

Karmienie piersią ma olbrzymi wpływ na kondycję i zdrowie dziecka, także w latach późniejszych. Dzieci karmione piersią rzadziej chorują, a łatwiej uczą się czytać, pisać, liczyć.

Krótka hospitalizacja
Mleko kobiece zawiera przeciwciała, których nie mają sztuczne mieszanki pokarmowe dla niemowląt. Dlatego karmienie wcześniaków mlekiem matki zapobiega późnym zakażeniom i pozwala na skrócenie ich pobytu w szpitalu. Karmienie piersią zapewnia odpowiedni przyrost masy ciała i optymalny stan odżywienia dziecka.

Większość matek zaraz po porodzie podejmuje trud karmienia piersią. Jednak spory odsetek ma z tym problem. U części trudności pojawiają się zaraz po porodzie, u innych w kolejnych tygodniach.

Niemożność nakarmienia nowo narodzonego dziecka i ustalenia przyczyny tego stanu to koszmar każdego rodzica. Koszmar, którego w wielu przypadkach można uniknąć, o ile postawi się wcześnie diagnozę i wdroży leczenie.

Obowiązujące przepisy wskazują, że każda matka opuszczając szpital powinna być nauczona, jak prawidłowo karmić dziecko.

W przypadku stwierdzenia nieskutecznego karmienia piersią, personel szpitala jest zobowiązany zdiagnozować problem i wdrożyć postępowanie zgodne z aktualną wiedzą na temat laktacji, w celu umożliwienia skutecznego nakarmienia noworodka mlekiem matki z piersi, a jeżeli nie jest to możliwe - odciągniętym mlekiem matki. Taka jest teoria.

Jednak, jak mówiła nam wcześniej prof. Ewa Helwich, konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii, kobiety wracają do domu po dwóch-trzech dobach od narodzin dziecka. Przy tak krótkiej hospitalizacji trudno jest nauczyć pacjentkę prawidłowego karmienia piersią lub pomóc, gdy pojawią problemy z laktacją.

Sprawdzone rozwiązanie
Krótka hospitalizacja to nie jedyny problem. Eksperci zwracają uwagę, że w kraju brakuje też wykwalifikowanych doradców laktacyjnych, a personel medyczny otaczający opieką matki i dzieci w szpitalu, często nie jest odpowiednio przygotowany do takiego wsparcia.

Jak przyznaje dr Magdalena Nehring-Gugulska z Centrum Nauki o Laktacji , międzynarodowy konsultant laktacyjny (IBCLC), wiedza personelu medycznego zajmującego się matkami i dziećmi wskazuje, na istotne braki w zakresie wiedzy o laktacji.

- Nie jesteśmy dobrze przygotowywani w ramach kształcenia przeddyplomowego. Osoby, które solidnie nie dokształcą się na kursach podyplomowych, nie osiągają nawet II, ogólnego poziomu wiedzy o procesie laktacji (poziomy określone na świecie specjalnymi kryteriami, od I do III - przyp. red.) - zaznacza dr Nehring-Gugulska.

W jej opinii sytuacja w kraju wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby każdy szpital zatrudniał wykwalifikowanych doradców laktacyjnych. Co wcale nie jest nierealne, bo w Polsce jest już ok. 400 takich specjalistów.

- W programie Stymulacji Laktacji zaleca się, aby zatrudniać jednego specjalistę ds. laktacji na 10 noworodków, a na oddziałach, gdzie jest OITN, jednego na 5 dzieci. Jeżeli to by się udało, spełnialibyśmy najwyższe światowe standardy i zapewniali mleko matki wszystkim dzieciom - komentuje specjalistka.

- Na razie jednak matki, które opuszczą szpital, muszą szukać pomocy na zewnątrz, a z tym dziś mają też problem. Pomoc w ramach poradni laktacyjnych nie jest finansowana przez NFZ. To zaś sprawia, że wielu matek nie stać na pozyskanie fachowej porady w tym zakresie - dodaje.

Jak przyznaje dr Nehring-Gugulska, pozytywną zmianę może przynieść wdrożenie do szpitali protokołu oceny umiejętności ssania piersi. Dokument opracowany został przez lekarzy konsultantów laktacyjnych IBCLC i neurologopedów.

W protokole uwzględniono warunki anatomiczne i umiejętności dziecka w zakresie pobierania pokarmu. Umożliwia ponadto ocenę kompetencji matki obejmujące pozycję i techniki karmienia, a także ocenę dobowej skuteczność karmienia piersią.

Krótkie wędzidełko
Kolejnym problemem dotyczącym karmienia może być np. krótkie wędzidełko języka, czyli stan, w którym ruchomość języka jest ograniczona przez krótkie, mało elastyczne lub nieprawidłowo przyłączone wędzidełko z dnem jamy ustnej.

Postawienie diagnozy może być trudne, wymaga dokładnego zbadania języka oraz wzięcia pod uwagę problemów z karmieniem, dlatego czasem przyczyna ta jest pomijana. Szacuje się, że do 10% dzieci rodzi się z krótkim wędzidełkiem języka (ankyloglosja).

Zjawisko to nieleczone może prowadzić do niepotrzebnego i przedłużającego się dyskomfortu i bólu u matki, utraty masy ciała u dziecka, a ostatecznie - do przedwczesnej rezygnacji z karmienia piersią.

Może również mieć wpływ na problemy z jedzeniem i rozwojem mowy w przyszłości. Choć objawy łatwo rozpoznać, poszukując ich przyczyny, lekarze często pomijają krótkie wędzidełko, ponieważ przez wiele lat uważano, że krótkie wędzidełko języka nie powoduje problemów z jedzeniem.

Protokół oceny umiejętności ssania może być zastosowany do oceny noworodków urodzonych między 37. a 42. tygodniem wieku płodowego oraz wcześniaków, które osiągnęły 37. tydzień wieku płodowego.

- To świetne narzędzie, z którego może korzystać każda osoba pracująca z noworodkiem - podkreśla dr Nehring-Gugulska i dodaje, że jak sprawdziła na grupie 60 położnych, stosujących protokół podczas pracy na oddziale, okazał się on nie tylko pomocnym narzędziem, ale co ważne, odegrał dużą rolę edukacyjną.

W jej opinii z protokołu korzystać mogą także logopedzi zajmujący się wczesną interwencją. - Oni na ogół koncertują swoją uwagę na dziecku, protokół przenosi ich nieco w stronę matki. W karmieniu piersią dziecko i matka stanowią całość, której nie należy rozdzielać - zaznacza dr Nehring-Gugulska.

Wskaźniki do poprawy
Wprowadzenie właściwie skonstruowanych programów ułatwiających karmienie i zachęcających do kamienia dzieci piersią ma kluczowe znaczenie dla zwiększenia odsetka dzieci karmionych w sposób naturalny.

Dane wynikające z najnowszego raportu UNICEF wskazują, że dzieci karmione piersią mają co najmniej sześciokrotnie większe szanse przeżycia w pierwszych miesiącach niż dzieci karmione preparatami sztucznymi; karmienie wyłącznie piersią 14-krotnie zmniejsza ryzyko śmierci w ciągu sześciu miesięcy życia dziecka - w porównaniu do dzieci karmionych sztucznymi mieszankami;

Pomimo tych statystyk, mniej niż 40% niemowląt na świecie jest karmionych wyłącznie piersią w ciągu pierwszych sześciu miesięcy życia. Zapewnienie naturalnego pokarmu ma jeszcze większe znaczenie w przypadku dzieci urodzonych przedwcześnie lub z poważnymi chorobami. Tylko 44% dzieci przy wypisie ze szpitala do domu jest karmionych mlekiem ludzkim.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum