Prezes KRDL: kadry medyczne powinny być priorytetem, bo nie mamy ich w nadmiarze

Autor: Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia • • 28 kwietnia 2020 11:15

Pracownicy laboratoriów medycznych muszą mieć dostęp do środków ochrony osobistej, tak jak każdy zawód medyczny. Diagności pracują teraz pod ogromną presją, z narażeniem zdrowia, a nawet życia - mówi Rynkowi Zdrowia prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska.

Prezes KRDL: kadry medyczne powinny być priorytetem, bo nie mamy ich w nadmiarze
Alina Niewiadomska, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych; FOT. KIDL

Rynek Zdrowia: - Pandemia to zupełnie wyjątkowe doświadczenie, również dla diagnostów laboratoryjnych. Jakie przemyślenia i wnioski mają diagności, którym przyszło pracować w tym szczególnym okresie?
Alicja Niewiadomska: - Myślę, że jest jeszcze za wcześnie na wnioski. Tym niemniej już teraz powiedzieć można, że w tym szczególnym okresie, jak w soczewce skupiły się problemy od lat zgłaszane przez nasze środowisko.

Już w poprzednich kadencjach Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych (KRDL) wskazywano na obszary diagnostyki laboratoryjnej, które wymagają pilnej zmiany. Dotyczą one zarówno samych diagnostów laboratoryjnych, jak i ich otoczenia, czyli funkcjonowania laboratoriów medycznych. Czas pandemii unaocznił np. problem braku rejestrów. Nie wiemy ile, jakich i jak wyposażonych laboratoriów bądź pracowni posiadamy w Polsce, czy jest w nich zachowany stopień bezpieczeństwa biologicznego (BSL).

Okazało się też, że część laboratoriów posiada komory laminarne, a część nie. Żadne przepisy nie wskazują wprost na taki obowiązek. Mowa jest tylko o tym, że wyposażenie ma być odpowiednie do zakresu wykonywanych badań. Pracownie mikrobiologii na ogół posiadają BSL-2 BSL-2+, czy trzeci poziom bezpieczeństwa. Inne nie posiadają komór laminarnych, pomimo pracy z materiałem potencjalnie zakaźnym. Bo z patogenami spotykamy się bezustannie.

Trudno nie wspomnieć w tym momencie o strachu, lękach… Zachorowania na COVID-19 boją się wszyscy, również diagności laboratoryjni. Dlatego kluczowe jest to, aby środowisko pracy diagnosty było bezpieczne. Pracownicy laboratoriów medycznych powinni mieć dostęp do środków ochrony osobistej, tak jak każdy zawód medyczny. Ochrona kadr medycznych powinna być priorytetem, bo nie mamy ich w nadmiarze. Diagności wykonujący obecnie badania pracują pod ogromną presją, z narażeniem zdrowia, a nawet życia.

- Czy mamy wystarczającą liczbę kadr, specjalistów, żeby w obszarze diagnostyki medycznej radzić sobie z obecnym zagrożeniem?
- Nie mamy. Dlatego, że nadal diagności sami musza płacić za specjalizację, co przy niskich uposażeniach jest trudne, szczególnie dla ludzi młodych, którzy mają swoje potrzeby związane m.in. z wychowywaniem dzieci.

Przy okazji kilka liczb obrazujących sytuację w diagnostyce. W rejestrze Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych (KIDL) figuruje obecnie 690 specjalistów mikrobiologów, 790 specjalistów transfuzjologii, 230 specjalistów genetyki medycznej, 2 040 specjalistów diagnostyki laboratoryjnej. Diagnostów laboratoryjnych mamy ogółem 16 750. Liczba laboratoriów medycznych (wszystkich profili) to 2 700, w tym 1 500 ogólnoanalitycznych.

- Jak Pani Prezes ocenia reakcje pracodawców i decydentów ochrony zdrowia na postulaty zgłaszane przez diagnostów w okresie walki z koronawirusem?
- Wygląda to bardzo różnie - od pełnej troski o kadry medyczne, w tym diagnostów laboratoryjnych i pracowników laboratoriów, po pełną ignorancję. W tym ostatnim przypadku pada zazwyczaj argument, że przecież diagności nie mają bezpośredniego kontaktu z pacjentami. Absurd. Niemniej jednak takie błędne przekonanie przekłada się w praktyce na zabezpieczenie w środki ochrony osobistej.

Pokutuje też pogląd, powtarzany przez kilka ostatnich lat, że laboratorium to koszt dla szpitala. Ma być najtaniej. Czyli kosztem kadr, w tym specjalistów, kosztem wdrażania nowych metod diagnostycznych wynikających z postępu nauk medycznych, kosztem wyposażenia w nowoczesną aparaturę, w tym do biologii molekularnej.

Tymczasem w okresie epidemii okazało się, że najbardziej potrzebujemy właśnie wysokospecjalistycznych procedur, sprzętu i aparatury diagnostycznej. Tylko, że teraz wszyscy chcą taki sprzęt mieć i, co niespotykane do tej pory, znajdują się na to środki w budżetach szpitali i decydentów ochrony zdrowia. Jednakże duże zapotrzebowanie na aparaturę powoduje, że stoimy w kolejce, natomiast koronawirus SARS-CoV-2 zakaża bez względu na problemy diagnostyczne poszczególnych krajów.

Ustawa o chorobach zakaźnych funkcjonuje od wielu lat, patogeny typu SARS, MERS pojawiają się. Należy mieć opracowaną strategię do pojawiających się epidemii. Trzeba też mieć ,,zliczone“ laboratoria, kadry, wyposażenie. Wtedy zapewnienie bezpieczeństwa obywateli możliwe będzie poprzez utworzoną sieć medycznych laboratoriów diagnostycznych, które z dnia na dzień będą w stanie włączyć się w system zarządzania kryzysem.

- Czy ustawa o medycynie laboratoryjnej powinna wykorzystywać doświadczenia i wnioski z pandemii?
- Dobre pytanie. Ustawa jest z 2001 roku. Kolejne Krajowe Rady Diagnostów Laboratoryjnych (obecna kadencja jest piąta) wskazywały na konieczność zmian w tej ustawie w związku ze zmieniającą się organizacją ochrony zdrowia oraz dokonującym się postępem w dziedzinie medycyny, w tym możliwości diagnostycznych. Kolejne ekipy rządzące wykazywały zrozumienie, popierały te postulaty, składały obietnice... I na tym się kończyło. Nie pomagały kolejne raporty NIK dotyczące diagnostyki laboratoryjnej czy zakażeń szpitalnych, które definiowały sygnalizowane wcześniej przez KRDL obszary wymagające zmian prawa.

Projekt ustawy o medycynie laboratoryjnej procedowany podczas IV kadencji KRDL dokładnie te obszary obejmował, wskazywaliśmy jako środowisko na zagrożenia. Niestety również Sejm ostatniej kadencji nie znalazł czasu albo nie wykazał zrozumienia dla znaczenia tej ustawy dla diagnostyki laboratoryjnej i jej roli w zapewnieniu bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków. Tymczasem od początku V kadencji KRDL, to znaczy od grudnia 2018 r., nasze środowisko zabiega o procedowanie ustawy. Niestety, nadal bez rezultatów. Ze strony Ministerstwa Zdrowia są tylko obietnice bez pokrycia. Podobnie jest ze sprawą wynagrodzeń dla diagnostów i pozostałych pracowników laboratoriów medycznych.

Na początku kwietnia, podczas X Posiedzenia KRDL, przyjęliśmy stanowisko dotyczące przekazania dodatkowych środków finansowych na rzecz diagnostów laboratoryjnych biorących udział w walce z epidemią. Apelowaliśmy do MZ o wprowadzenie rozwiązań prawnych, na podstawie których przekazane zostaną środki finansowe na dodatki do wynagrodzeń dla diagnostów laboratoryjnych. Nie może być to zawód medyczny notorycznie pomijany przy podwyżkach, zawód medyczny najniżej opłacany. Z uwagi na istotną rolę, którą odgrywa zawód diagnosty w walce z SARS-CoV-2, musi się to zmienić.

- Czy dlatego KIDL uruchomiła pakiet pomocowy adresowany do diagnostów bezpośrednio zaangażowanych w walkę z epidemią wirusa?
- W obecnej kadencji 1% składek członkowskich tworzy fundusz socjalny, z którego diagności laboratoryjni, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, mogą otrzymać bezzwrotne świadczenie. Obawiamy się, że kwota jaką może rozdysponować Komisja Socjalna KIDL w obecnej sytuacji związanej z epidemią zakażeń SARS-CoV-2, może być niewystarczająca.

Składka członkowska to 20 zł miesięcznie. W związku z tym KIDL uruchomiła możliwość wsparcia tego funduszu poprzez przekazanie darowizny na rzecz samorządu zawodowego. Wpłacone darowizny jako celowane środki finansowe zostaną rozdysponowane przez Komisję Socjalną KIDL na rzecz diagnostów, którzy ponieśli szkody w związku z zachorowaniem na COVID-19. Należy dodać, że diagności laboratoryjni należą do najniżej opłacanych zawodów medycznych i w przypadku zachorowania na COVID-19 jest to trudne z ekonomicznego punktu widzenia.

Jednocześnie na bieżąco prowadzona jest pomoc prawna oferowana przez zespół prawny KIDL, jak i pomoc psychologiczna, której bezpłatnie udzielają współpracujący z nami psycholodzy. Nieocenioną pomoc oferują też firmy kosmetyczne w zakresie dostaw kremów do rąk, które  przynoszą ulgę skórze dłoni po wielogodzinnej pracy w rękawiczkach i ciągłym stosowaniu środków dezynfekcyjnych. Pomoc na rzecz diagnostów i personelu laboratoriów oferują inne firmy, które dostarczają posiłki, kawę czy słodycze, a nawet skarpetki czy rajstopy.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy w ten sposób doceniają naszą, do tej pory mało dostrzegalną pracę.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum