PAP/Rynek Zdrowia | 09-11-2020 18:35

Premier: w środę podpisanie umowy na dostawę szczepionek na koronawirusa

W środę planowane jest podpisanie umowy z firmami Pfizer i BioNTech SE na dostawę szczepionek na koronawirusa - poinformował w poniedziałek (9 listopada) premier Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki; FOT. Screen/PTWP

Amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer poinformował w poniedziałek, że rozwijany przez niego projekt szczepionki przeciwko Covid-19 ma ponad 90 proc. skuteczności. Firma ogłosiła, że w 2021 r. może wyprodukować do 1,3 mld dawek substancji. Projekt szczepionki jest rozwijany we współpracy z niemiecką firmą biotechnologiczną BioNTech SE.

Premier nazwał informacje dotyczące skuteczności szczepionki "bardzo dobrymi, przełomowymi". - To jest bardzo dobra wiadomość, która niesie nadzieję - zaznaczył Morawiecki.

Szef rządu zastrzegł jednocześnie, że nie jest to szczepionka, "którą tu i teraz możemy dystrybuować", ale - dodał - "jesteśmy bliżej do tego momentu, niż jeszcze wyobrażaliśmy sobie tydzień czy dwa tygodnie temu".

Przypomniał, że również Polska ma otrzymać szczepionki wyprodukowane przez firmy Pfizer i BioNTech SE.

- Chcę potwierdzić, że poprzez umowy, do których przystąpiliśmy latem tego roku mamy razem z innymi krajami Unii Europejskiej równe prawo do korzystania z tych szczepionek na zasadzie proporcjonalnej do wielkości populacji, a więc jesteśmy przy tej umowie również, którą - można powiedzieć - wczoraj Komisja Europejska zawarła z firmą Pfizer na badania nad szczepionką, a w środę planowana jest podpisanie umowy z tymi firmami właśnie już na dostawę konkretnych szczepionek - oświadczył Morawiecki. 

Szczepionka dla chętnych

- Szczepionka na koronawirusa będzie dostępna oczywiście dla chętnych, ale chcemy, żeby możliwe wszyscy w jak najkrótszym czasie mogli się zaszczepić - powiedział Mateusz Morawiecki.

Premier zaznaczył, że chociaż dzisiaj szczepionki jeszcze nie ma, to rząd już pracuje nad planem jej dystrybucji. Szczepionka - jak zapowiedział - najpierw ma trafić do seniorów i służb medycznych, a także służb mundurowych, które wspierają realizację działań walki z pandemią.

- Szczepionka będzie dostępna oczywiście dla chętnych, ale chcemy, żeby była ona dostępna w bardzo dużym wymiarze, tak, żeby możliwe wszyscy, w jak najkrótszym czasie mogli się zaszczepić - powiedział premier.

Morawiecki dodał, że działania rządu mają na celu ograniczenie transmisji koronawirusa. - Dzisiaj bardzo potrzebna jest wzajemna odpowiedzialność, ta dyscyplina wobec własnych zachowań, wobec tych obostrzeń, które obowiązują - powiedział.

Zaznaczył, że w czasie, gdy "dzieją się rzeczy w ogromnym tempie, w tych różnych okolicznościach nowych obostrzeń, obostrzeń dotychczas obowiązujących, a także tych wszystkich działań, które prowadzą do obniżenia łańcucha zakażeń" rząd na pewno popełnia błędy. - Rzeczy dzieją się bardzo szybko, jeżeli tak się dzieje, a na pewno tak jest, to przepraszamy za te błędy, bo chcemy zrobić wszystko, żeby walczyć z wirusem.

Co najmniej 20 mln szczepionek; dostaniemy je pewnie na wiosnę

- Chcemy mieć co najmniej 20 mln szczepionek na koronawirusa; pewnie nastąpi to wiosną przyszłego roku - mówił dalej premier Morawiecki. Zapewnił, że Polska otrzyma szczepionki w tym samym czasie, co inne kraje UE. Powiedział również, że zarządził przygotowanie infrastruktury na przyszły rok do szczepienia.

Podczas konferencji prasowej przypomniał, że polski rząd w sierpniu przystąpił do unijnego porozumienia ws. szczepionek przeciwko koronawirusowi. Dodał, że dotyczy to firmy Pfizer i 8 innych firm intensywnie pracujących nad szczepionką.

Amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer ogłosił, że opracowywana przezeń we współpracy z niemiecką firmą BioNTech SE szczepionka wykazuje ponad 90-procentową skuteczność. 

Mateusz Morawiecki nazwał te zapowiedzi "dobrą wiadomością, która niesie nadzieję na szybsze zakończenie walki z koronawirusem niż jeszcze parę tygodni, parę dni temu większość ekspertów sądziła".

Zastrzegł, że "ta nadzieja musi iść w parze z przestrzeganiem wszystkich obostrzeń, przepisów, po to, żeby jak najmniej ucierpiała gospodarka, jak najmniej ucierpiało zdrowie Polaków, żeby jak najmniej ucierpieli nasi seniorzy".

Premier zaapelował o przestrzeganie dyscypliny społecznej. - Naszym celem jest powrót do normalności dzięki szczepionce, ale także dzięki tej dyscyplinie - powiedział Morawiecki. Zaznaczył, że są to "dwa skrzydła tego samego działania".

Będziemy przygotowani do procesu dystrybucji szczepionek
- Na pewno będziemy przygotowani do procesu dystrybucji szczepionek; jestem na wtorek umówiony na rozmowy z polskimi i amerykańskimi przedstawicielami z najwyższego kierownictwa firmy Pfizer - poinformował premier.

Zwrócił uwagę, że "ta konkretna szczepionka - z tego, co zdołał wyczytać - będzie wymagała sporych zasobów chłodni, ponieważ musi być przechowywana w temperaturze bardzo niskiej, poniżej -80 stopni".

- W związku z tym te chłodnie na pewno będą musiały być w odpowiednich miejscach rozlokowane i tym się już dzisiaj zajmujemy. Tym, żeby proces dystrybucji i szczepienia przebiegał możliwie szybko - powiedział.

Czy groźba wprowadzenia lockdownu nadal istnieje?
Premier pytany był na poniedziałkowej konferencji prasowej także o to, czy groźba wprowadzenia całkowitego lockdownu cały czas istnieje i jak blisko jesteśmy decyzji o wprowadzeniu kwarantanny narodowej. W ubiegłym tygodniu szef rządu mówił, że przesłanką do wprowadzenia jej będzie przekroczenie wskaźnika 75 zakażonych osób na 100 tys. mieszkańców.

- 75 osób na 100 tys. mieszkańców to nieco poniżej 30 tys. zakażeń. Dziś mamy mniej tych zakażeń - 21,7 tys., ale trudno uznać, że ten dzień jest reprezentatywny, ponieważ dane z weekendu są zwykle niższe niż dane z tygodnia - wskazał Morawiecki.

- Poczekajmy do czwartku, do piątku w tym tygodniu, wtedy w bardziej bezpieczny, a zarazem odpowiedzialny sposób będziemy mogli odnieść się do tego pytania, czy dalej musimy doprowadzać do ograniczeń, czy te, które wdrożyliśmy tydzień temu zaczynają działać - zaznaczył premier.

Szef rządu zwrócił uwagę, że te ograniczenia, które zostały wdrożone tydzień temu, dopiero zaczynają działać. - Te, które wdrożyliśmy kilka dni temu działają od dzisiaj, od soboty. Trzeba dać sobie czas do przyszłego poniedziałku - powiedział Morawiecki.

Premier wyraził nadzieję, że tak będzie, że dzięki temu można by było nie zamykać kolejnych gałęzi gospodarki, a jednocześnie zmniejszać transmisję koronawirusa. Podkreślił, że to, co jest ważne obecnie, to "przerwanie łańcucha zakażeń by ocalić ludzkie życie, doprowadzić do tego, że koronawirus będzie znowu w odwrocie".

- Mam nadzieję, że wtedy doczekamy szybciej niż się dzisiaj wydaje, albo na pewno szybciej niż się wczoraj wydawało, do tej szczepionki, informacja, która obiegła świat dzisiaj i wzbudziła tyle nadziei na całym świecie i tyle nadziei również w Polsce - powiedział Morawiecki.