Poznań: śmigłowiec lądował w centrum zgodnie z zasadami

Autor: JJ, Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 03 sierpnia 2011 12:46

Do umierającego na serce człowieka w centrum Poznania pogotowie wysyłało ratunkowy helikopter, bo w okolicy nie było żadnej karetki z lekarzem.

Poznań: śmigłowiec lądował w centrum zgodnie z zasadami
Ok. 13 w poniedziałek (1 sierpnia) w pracy zasłabł pacjent. Po ok. 10 minutach przyjechała karetka z dwoma ratownikami, którzy stwierdzili śmierć kliniczną. Rozpoczęli akcję reanimacyjną i na pomoc wezwali lekarza. Ale lekarza nie było w okolicy.

 

Dyspozytor wysłał więc na miejsce lekarza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec po ok. pięciu minutach od wezwania wylądował na placu Mickiewicza w centrum Poznania. Mimo interwencji, po godzinnej reanimacji chory zmarł.

Po Poznaniu i powiecie poznańskim jeżdżą w sumie 22 karetki pogotowia ratunkowego. Większość - z zespołem w składzie podstawowym, czyli po dwóch ratowników medycznych zespole. Jest tylko osiem karetek jest specjalistycznych, w których jeżdżą lekarze. Tak zdecydował wojewoda wielkopolski.

Czy wezwanie śmigłowca było zasadne? Okoliczności tego przypadku ma wyjaśniać oddział ratownictwa medycznego w Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu.

- System ratownictwa polega na tym, że dyspozytor centrum powiadamiania ratunkowego, zarządzający systemem, ma wiedzę na temat dostępnych sił i środków ratownictwa. Jeżeli w danej chwili nie jest dostępny naziemny zespół, a mamy do czynienia z potencjalnym stanem zagrożenia życia, którego nie da się zdiagnozować przez telefon, wysyła się ten, który jest do dyspozycji. Z punktu widzenia zarządzania systemem wezwanie śmigłowca było jak najbardziej zasadne - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- To, że w centrum Poznania lądował śmigłowiec to dla nas jest to w pewnym sensie zjawisko nadzwyczajne. Ale patrząc na wykorzystanie śmigłowców we Francji czy Niemczech, także w miastach, takie lądowania są standardem. Pod względem formalno prawnej absolutnie żadnego błędu nie popełniono - dodaje dyrektor Gałązkowski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum