Poznań: pacjent połknął wykałaczkę, mógł stracić życie

Autor: JW/Rynek Zdrowia • • 29 maja 2019 10:56

Prof. Marek Karczewski jest cenionym transplantologiem, ale wykonuje też operacje na naczyniach i zabiegi urologiczne. Na swoim profilu na Facebooku opisał historię pacjenta, który podczas uroczystości weselnej wraz z potrawą połknął wykałaczkę. Gdyby nie szybka operacja, mężczyzna mógł umrzeć.

Poznań: pacjent połknął wykałaczkę, mógł stracić życie
Fot. Fotolia

Swój post prof. Karczewski zatytułował "Uwaga na wykałaczki!".

"Do przygotowania niektórych potraw, np. zrazów zawijanych, koreczków etc., używamy wykałaczek. Może to być bardzo niebezpieczne dla spożywającego" - przestrzega profesor i opisuje przykład pacjenta Oddziału Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Szpitala Klinicznego im. H. Święcickiego w Poznaniu, który kilka miesięcy wcześniej w czasie uroczystości weselnej spożył właśnie koreczek i nie poczuł, że połknął też wykałaczkę.

"Obustronnie zaostrzony kawałek drewienka przesuwał się wraz z ruchami perystaltycznymi, aż utknął w końcowym odcinku jelita cienkiego, a następnie w trzech miejscach przedziurawił jelito cienkie oraz kątnicę" - czytamy. Wykałaczka w końcu przebiła prawy moczowód i wbiła się w tętnicę biodrową wewnętrzną. Zdaniem prof. Karczewskiego taka sytuacja stała się bezpośrednim zagrożeniem dla życia pacjenta i zdecydowała o szybkiej operacji.

W czasie operacji lekarze usunęli wykałaczkę wraz z kawałkiem przedziurawionego jelita cienkiego i grubego. Z powodu stanu zapalnego końca moczowodu poniżej przedziurawienia, również usunięto odcinek moczowodu i ponownie zespolono go z pęcherzem.

"Pacjent ma już się dobrze i zapewne bardziej będzie uważał przy jedzeniu" - podsumowuje chirurg.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum