Powinniśmy się bać grypy nie eboli

Autor: RZ/Rynek Zdrowia • • 29 października 2014 08:32

Wirus eboli wzbudza wielkie emocje. Do tego stopnia, że zapominamy o zagrożeniach, jakie nas realnie dotyczą. Jednym z nich jest grypa, która bez wystarczającej profilaktyki może szybko się rozprzestrzenić - zaznacza prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacji Haliny Osińskiej.

Powinniśmy się bać grypy nie eboli

Szacuje się, że w ciągu kilku miesięcy epidemia grypy mogłaby obejść cały świat, ponieważ bardzo łatwo się nią zarazić.

W zeszłym sezonie na grypę zachorowało ponad 2,5 mln Polaków, z czego ok. 7 tys. wymagało leczenia w szpitalu, a 15 osób zmarło. Rok wcześniej z powodu grypy było hospitalizowanych 13 tys. chorych, a 119 zmarło.

Grypa jest chorobą zagrażającą krajom cywilizowanym, przede wszystkim ze względu na wysoką zakaźność i powszechność występowania wirusa. Wirusy epidemiczne, do których należą wirusy grypy A mogą wywołać epidemię, także w krajach rozwiniętych. Warto podkreślić, że grypa nie jest tylko chorobą krajów biednych, dotyczy wszystkich stref cywilizacyjnych.

Mówi się o tym, że w ciągu trzech miesięcy epidemia grypy, która zaczęłaby się w jednym regionie świata, mogłaby objąć całą kulę ziemską. Inaczej, niż w przypadku wirusa ebola, gdzie epidemia dotyczy tylko kilku krajów afrykańskich, a liczba przypadków poza nią jest niewielka.

Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia zagrożenia epidemiologicznego grypą w Polsce należy przeciw niej szczepić. W przypadku wystąpienia objawów należy izolować chorych. W trakcie choroby najlepiej zostać w domu, aby nie przenosić wirusa na inne osoby. 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum