Powiat wadowicki: w karetkach specjalistycznych brakuje lekarzy

Autor: Gazeta Krakowska/Rynek Zdrowia • • 10 lutego 2018 20:10

W powiecie wadowickim jest już tak mało lekarzy, że w karetkach typu S (specjalistycznych, czyli z lekarzem), zdarza się, że jeżdżą tylko ratownicy medyczni - informuje Gazeta Krakowska.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Karetki typu S - specjalistyczne (czyli z lekarzem) zamieniane są na karetki typu P - podstawowe (bez lekarza). To tańsze rozwiązanie, ale prawdziwym powodem jest to, że zaczyna brakować lekarzy do pełnienia dyżurów w karetkach. Problemy zaczęły się, gdy ci zaczęli przestrzegać 48-godzinnego tygodnia pracy.

Teraz gminy Andrychów i Wieprz całodobowo obsługuje tylko jedna karetka, druga dyżuruje w niepełnym wymiarze godzin, od 7 do 23. W niej jeździł lekarz. Ale już tak nie jest.

- Wezwałam karetkę do mojej mamy. Już kilka razy pogotowie do nas przyjeżdżało, ale tym razem pojawili się sami ratownicy medyczni, bez lekarza. Profesjonalnie zajęli się mamą, ale na dłuższą metę taka sytuacja jest niepokojąca - przyznaje mieszkanka gminy Andrychów.

Po skargach mieszkańców w tej sprawie interweniował radny Tadeusz Sarlej podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Beata Szafraniec, dyrektor szpitala powiatowego w Wadowicach, któremu podlega także andrychowskie pogotowie, potwierdza, że do takich sytuacji rzeczywiście dochodziło. Zazwyczaj były one spowodowane chorobą lub innym powodem nieobecności lekarza w pracy.

Dyrektor zapewniła, że ratownicy są dobrze przeszkoleni i życie pacjentów, którym udzielali pomocy, nie było w żadnym przypadku zagrożone.

Więcej: gazetakrakowska.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum