Potrzebne szkolenia dla pracowników Sanepidu dotyczące zlecania testów na koronawirusa?

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 19 kwietnia 2020 13:43

- Sanepid w Suchej Beskidzkiej uważa, że POZ ma zlecać badania i leczyć; wojewoda małopolski: "wymazy w domu zleca Sanepid"; Sanepid w Krakowie: "zgłoście się do szpitala". Po co tworzymy procedury? - pyta na Twitterze w niedzielę (19 kwietnia) Tomasz Zieliński lekarz rodzinny, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego oraz wiceprezes Polskiej Izby Informatyki Medycznej.

Zieliński: "Kogo w Polsce testujemy i w jakiej procedurze?" Fot. Shutterstock

W niedzielę, 19 kwietnia na Twitterze lekarz rodzinny Tomasz Zieliński napisał: "Z teleporad: pacjentka w kwarantannie po kontakcie z potwierdzonym przypadkiem Covid -19, wystąpiły objawy infekcji. Dzwoni do Sanepid-u a tam informacja: "jak minęło ponad 6 dni od kontaktu to nie robimy testów, bo nie ma po co badać, bo wirus schodzi do płuc i już się nie wykrywa!".

Stąd też pojawiło się pytanie Zielińskiego skierowane do Ministerstwa Zdrowia i GIS: "Kogo w Polsce testujemy i w jakiej procedurze?"

Pod zapytaniem szybko pojawiły się odpowiedzi. Andrzej Witek (prezes zarządu CenterMed oraz Grupa Medycyna Polska) napisał: "Fakt. Poziom i jakość informacji, i działania Sanepid bardzo słaby. Sygnały z całej Polski. Potrzeba szkoleń pracowników i zmian".

Także Krzysztof Pawlak, lekarz rezydent medycyny rodzinnej, członek Porozumienia Rezydentów skrytykował obecne działania Sanepidu. "Myślę, że trzeba coraz głośniej mówić o niekompetencji wielu (oczywiście nie wszystkich) pracowników Sanepidu. Często to właśnie z tej przyczyny nie testujemy tylu osób ile byśmy chcieli" - napisał na Twitterze.

Z kolei Dominik Lewandowski, specjalista medycyny rodzinnej oraz geriatrii, prezes Młodych Lekarzy Rodzinnych, organizacji działającej w ramach Kolegium Lekarzy Rodzinnych, odpowiedział: "Przez lata struktury Sanepid działały jako osobne jednostki nadzorowane przez starostów albo wojewodów. Pionizacja struktury @GIS_gov  nastąpiła w połowie marca i dopiero od tego czasu możliwe stało się koordynowanie działań jednostek terenowych i wprowadzanie jednolitych procedur"

Od momentu zmiany pionizacji struktur GIS minął już ponad miesiąc, na co zwrócił uwagę Konrad Bandura (Warszawski Uniwersytet Medyczny) wyjaśnił, że to wystarczający czas aby się przeorganizować i zacząć efektywnie działać. "Teraz jest już 2. połowa kwietnia. Czyli miesiąc nie wystarczył, aby GIS skorzystał z uprawnień, o które najpierw tak zabiegał? Pionizacja podległości sanepidów pod GIS była uzasadniana koniecznością bardziej efektywnych działań. I co? I nic" - napisał Bandura.

Przypomnimy, że w czwartek, 16 kwietnia wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podczas obrad sejmowych zapewniała, że testy w Polsce wykonuje się zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Zaznaczyła, że według przyjętych standardów testom poddaje się osoby, które miały kontakt z osobą zakażoną oraz osoby, które mają typowe objawy choroby. - Każda osoba, która przebywa w kwarantannie również ma wykonywane testy. Takie są zalecenia WHO - powiedziała wiceminister.

Kryteria kwalifikujące do badania zostały przedstawione przez Główny Inspektorat Sanitarny oraz Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

Dodatkowo GIS 24 marca opublikował komunikat, w którym pisze: "Nie ma możliwości odmowy wykonania testów w kierunku koronawirusa, jeśli jest wskazanie lekarskie, tj. pacjent przejawia objawy niewydolności oddechowej, ma gorączkę, kaszel, duszność. Nie jest konieczne spełnienie żadnych dodatkowych kryteriów epidemiologicznych".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum