Potrzebna kampania informacyjna na temat alkoholowego zespołu płodowego

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 07 września 2009 17:39

W poniedziałek (7 września) w Poznaniu odbywało się międzynarodowe sympozjum naukowe "Wpływ alkoholu na rozwój dziecka - obraz kliniczny i problemy diagnostyczne u dzieci z alkoholowym zespołem płodowym (FAS)".

Płodowy zespół alkoholowy FAS (Fetal Alkohol Syndrom) to choroba obejmująca zaburzenia, jakie powstają w okresie płodowym w wyniku kontaktu płodu z alkoholem. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w najbliższym czasie ogłosi wyniki badań dotyczących problemu picia alkoholu w czasie ciąży.

- Już teraz wiemy, że potrzebna będzie bardzo agresywna kampania skierowana do lekarzy, którzy powinni bardziej zwracać uwagę na problem spożywania alkoholu przez matki w czasie ciąży. Chcemy obalić mity, że niewielka ilość wina nie jest szkodliwa dla płodu - powiedział na dyrektor agencji, Krzysztof Brzózka.

Według naukowców z USA, nie ma żadnych dowodów na pozytywny wpływ alkoholu na płód w czasie ciąży, nie można też określić, jaka ilość alkoholu może spowodować chorobę.

- Dlatego lepiej jest zastosować się do zasady wstrzemięźliwości od alkoholu w okresie ciąży. Alkohol jest jedyną przyczyną FAS i jego eliminacja na pewno ochroni dziecko przed chorobą - ocenił Kennet Warren z amerykańskiego Narodowego Instytutu Nadużywania Alkoholu i Alkoholizmu.

Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i amerykański instytut podpiszą w najbliższych dniach umowę o współpracy.

- Chcemy zakupić od Amerykanów licencje na program antropomorficznej diagnostyki FAS. I chcemy, aby w naszych ośrodkach zajmujących się FAS pracowali przeszkoleni ludzie, którzy będą potrafili zrobić trójwymiarowe diagnostyczne zdjęcie i na tej podstawie zdiagnozować chorobę u dziecka - powiedział PAP Brzózka.

Podczas poznańskiego sympozjum zaprezentowano najnowsze wyniki światowych badań nad FAS.

- Przeprowadzając badania nad FAS spodziewaliśmy się, że w USA będzie 1-3 przypadki FAS na 1000 urodzeń. Tymczasem okazało się, że tych przypadków jest 6-10. Okazało się, że podstawowa cecha diagnostyczna - zmiany rysy twarzy - jest wykrywana dopiero po wykonaniu specjalistycznych badań. Zmiany te są bardziej subtelne niż myśleliśmy - stwierdził Kennet Warren.

Podczas sympozjum przedstawiono też wyniki badań zespołu prof. Andrzeja Urbanika ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, który stwierdził wpływu alkoholu na metabolizm biochemiczny dziecka.

- Pijąc alkohol doprowadzamy do udaru niedokrwiennego mózgu - w mniejszym czy większym zakresie. U dzieci - niezależnie od ilości wypitego przez matkę alkoholu - widać w niektórych przypadkach fragmenty mózgu, które są nieme - niedokrwione i niedotlenione. A u wszystkich dzieci, których matki piły w ciąży alkohol, można zaobserwować - prosto mówiąc - brak izolacji na włóknach nerwowych. Ta izolacja nie jest taka jak powinna być i podobnie jak w sieci elektrycznej, która przebija, to właśnie z takimi skutkami dla nerwów mamy do czynienia w mózgu dzieci, których matki w czasie ciąży piły alkohol - wyjaśnił PAP prof. Andrzej Urbanik.

W Polsce nie przeprowadzono masowych badań na temat częstotliwości występowania alkoholowego zespołu płodowego. Szacuje się, że dotyczy on 3-4 przypadków na tysiąc urodzin.

Alkoholowy zespół płodowy diagnozuje się na podstawie wywiadu z matką, zmniejszenia wzrostu, wagi i podstawowych wymiarów noworodka, uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego i zmian rysów twarzy.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum